poniedziałek, 8 lipca 2024

(91/24). DZIEWCZYNA BEZ MAKIJAŻU (Wydanie II)

 
    Autor: Zuzanna Arczyńska

    Wydawnictwo: Pracownia Artystyczna Intuicja

    Gatunek: Obyczajowa, Romans

    Liczba stron: 502 (e-book, PDF)

    Data premiery: 10. 01. 2024 (wydanie II)

 *Google

    Zuzanna Arczyńska Jej specjalnością są trudne tematy opakowane w pozornie lekkie tematy obyczajowe.
Nic w jej biografii nie jest typowe. Pisarka pochodzi z Pomorza Zachodniego, ale od dwóch dekad mieszka w przygranicznym Sulęcinie. Jest spełnioną matką dwóch córek, miłośniczką koni i ma na koncie kilka wydanych powieści.
W liceum, z drobnymi sukcesami, pisała wiersze. Najchętniej na pomoście malowniczego jeziora przy liceum w Choszcznie niedaleko Szczecina. Jeden z jej wierszy został nawet opublikowany w lokalnej antologii poezji. Od siedzenia w szkole wolała jednak czytać książki i słuchać piosenek Grzegorza Ciechowskiego oraz mniej znanego poety, Grzegorza Kaźmierczaka z zespołu Variété. I nade wszystko, pisać listy do przyjaciół i znajomych. Pisała o wszystkim i z dużą częstotliwością. Wygrywała lokalne konkursy na opowiadanie z cyklu: "Gdzie śpią dobre anioły" Była w tym jakaś magia, którą pisarka dziś stara się oddać w powieściach, a także opisach Sulęcina na swoim Facebooku. https://www.facebook.com/wsiecislowzuzyarczynskiej
Do życia podchodzi bardzo poważnie, stąd jej długa przerwa w przygodzie z literaturą. Do pisania wróciła, dopiero gdy dzieci podrosły, a ona sama mogła pozwolić sobie na niezależność i realizację własnych marzeń. W tak zwanym międzyczasie, by związać koniec z końcem, wykonywała niemal wszystkie zawody świata po dwóch stronach granicy polsko-niemieckiej. Zdobyte wtedy doświadczenie, a także wrodzona wrażliwość i doskonały zmysł obserwacji procentują dziś w powieściach, które wychodzą spod pióra Zuzanny Arczyńskiej. Nie ma w nich słodkich historii o niczym. Jest dużo prawdy o życiu kobiet i realne problemy, z którymi muszą się one zmagać każdego dnia. Zwykle tematy, które podejmuje w książkach są kontrowersyjne, lub trudne.
https://www.facebook.com/wsiecislowzuzyarczynskiej
(Źródło informacji: Lubimy czytać)

    W niewielkiej miejscowości Karina w skrajnej biedzie wychowuje swoje cztery córki, zamykając się z nimi w ciasnym pokoju ze strachu przed przemocowym alkoholikiem.
Pewnego dnia najstarsza z nich informuje ją, że w najbliższą sobotę wychodzi za mąż za kogoś zupełnie obcego.
Jak zmieni się ich życie? Kim okaże się piękny mąż Angeliki? Ile kosztuje pięć lat w papierowym małżeństwie i co nie jest w nim na sprzedaż?
Historia o kobietach, które jak lwice walczą o rodzinę i o to, by zachować godność pomimo ubóstwa
(Opis wydawcy)

    Dziś przychodzę opowiedzieć o rewelacyjnej książce, która wywołała we mnie tyle emocji, pokazała tyle swoich rożnorodnych twarzy, że naprawdę nie wiem, od czego zacząć, by wszystko Wam opowiedzieć, ale za wiele nie zdradzić.

Angelika to młoda dziewczyna, która wychowuje się wraz z siostrami w domu, w którym przemoc psychiczna, fizyczna i alkohol grają pierwsze skrzypce. Choć matka robi wszystko by obronić córki przed destrukcyjnym wpływem ojca alkoholika, dziewczyny żyją w skrajnej biedzie i  permanentnym strachu. Pewnego dnia dziewczyna oświadcza, że w najbliższą sobotę wychodzi za mąż za młodego chłopaka, którego ojciec jest bardzo wpływowym człowiekiem, za "użyczenie" na pięć lat nazwiska i stworzenia pozorów szczęśliwego małżeństwa, gwarantuje jej stabilizację finansową do końca trwania kontraktu, a i później rodzina nie zostanie bez niczego. Rodzina przeprowadza się do nowego domu...
Alosza, syn owego człowieka, student międzynarodowej uczelni, początkowo nie jest zadowolony z tego pomysłu, jednak przyjmuje warunki ojca, który musi zadbać o bezpieczeństwo dwójki swoich dzieci, a wrogie nie śpią i czyhają na nich na każdym kroku... Wraz z kochanką przeprowadza się do wspólnego małżeńskiego domu....
Między matką Angeliki a ochroniarzem Aloszy zaczyna iskrzyć, pojawia się osoba, która została uznana dawno za zmarłą, a w życiu dziewczyny pojawiają się co chwilę nowe kłopoty i wyzwania...
Czy młodym uda się utrzymać pozory?  Czy wszyscy są na pewno bezpieczni? Dlaczego tropią ich światowej sławy tajni agenci? Czy każdy jest tym, za kogo się podaje? 
Tego już Wam nie napiszę, ale odpowiedzi na wszystkie te pytania znajdziecie w tej historii. Zapnijcie tylko pasy i mocno się trzymajcie, bo Autorka wsadziła nas na rozpędzoną górską kolejkę i nawet na moment nie chce jej wyhamować...

"Dziewczyna bez makijażu" to opowieść, która mocno zaskakuje. Nie tylko wielowątkowością, ale i tym jak dosadnie opisuje życie. Nie ma tu kolorowania, przykrywania brudu ładną ceratką i udawania, że jest pięknie. Autorka zdecydowania postawiła na bezceremonialność i autentyczność, nie przebiera w słowach, kiedy trzeba, pisze dosadnie i to mi się bardzo w tej historii podoba. Porusza tematy niezwykle istotne w naszym społeczeństwie, ale spychane na margines społeczny. Przeczytamy tu między innymi o bezkarności funkcjonariuszy, przemocy psychicznej, fizycznej, a nawet seksualnej, wykorzystywaniu ludzi do spełnienia własnych celów i założeń, alkoholizmie i innych formach uzależnień. Momentami ta książka naprawdę boli...
Fantastyczny pomysł na fabułę, dopracowany i logicznie poprowadzony, większość wątków zostaje dość dokładnie wyjaśniona, a one wszystkie splatają się w niezwykle ciekawą całość.
Cała historia płynąca na przestrzeni kilkunastu tygodni pozwala poznać głębiej wszystkich bohaterów, obserwować zachodzące w nich przemiany, rodzące się marzenia i krystalizujące plany sięgające daleko w przyszłość, podsyca to emocje i pozwala poznać punkt widzenia, emocje, uczucia i motywy każdej ze stron.
Postaci jest naprawdę sporo, trzeba się dość mocno skupić, by ogarnąć, kto jest kim, ale tworzą oni ważną całość i każdy do tej historii wiele wnosi, w moim odczuciu nie ma tu nikogo zbędnego. 
Mamy tu również trochę "mafijnej brutalności", w końcu bohaterowie jakby nie patrzeć to ludzie, którzy potrafią być groźni, ale bardzo podoba mi się to, że Autorka pokazała też ich drugą, bardziej "miękką" i ludzką twarz, pokazując tym samym, że każdy nosi w życiu różne maski.
Akcja płynie dość szybko i nie brakuje w niej nagłych zwrotów, intryga goni intrygę, na jaw wychodzą coraz bardziej skrywane i mrożące krew w żyłach tajemnice- momentami może się wydawać, że historia ta jest zbyt mocno przerysowana i absurdalna, ale wystarczy przymknąć oko na niektóre rzeczy i podejść do niej z otwartą głową, by ponownie wpaść w wir sensacyjnych wydarzeń.... 
Na osobne wspomnienie zasługuje również pewne opowiadanie, które zostało tu umieszczone, dla mnie po prostu mistrzostwo świata. Przy pomocy metafor i przenośni, pokazuje ono, jak bardzo jesteśmy zakłamani, nakładamy na siebie piękne rzeczy, mówimy cudowne rzeczy, a w środku jesteśmy brzydcy i nie mamy nic do zaoferowania. Po jego przeczytaniu zrozumiecie, o co miałam na myśli, pisząc o tym... 
Książkę czyta się świetnie, napisana przystępnym językiem powieść wciąga i gwarantuje dopływ adrenaliny na stałym poziomie, emocje buzują na najwyższym poziomie. Dużo się tu dzieje, nie brakuje momentów wielkich wzruszeń, ale i takich gdzie złość i zdziwienie porywają w wir, z którego trudno się wydostać. 
Z wielką ciekawością przeczytam kontynuację, bo zakończenie zostawiło mnie z otwartą buzią na kilka dobrych minut...

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Opowieść o Kopciuszku współczesnego świata, poruszająca niestandardowe tematy, ale niosąca uniwersalne wartości, jakimi jest, rodzina, miłość i przyjaźń.

POLECAM...

Za plik recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce.

piątek, 5 lipca 2024

(90/24. MAGIA MIŁOŚCI.SZCZĘŚCIE POD ANIOŁEM (TOM I)

   
                          ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY **

    Autor: Ewa Anna Sosnowska 

    Wydawnictwo: E-bookowo, Selfpublishing

     Gatunek: Obyczajowa, Romans

     Liczba stron: 442

     Data premiery: 27. 08. 2024

                                            *Google

    Ewa Anna Sosnowska Mój świat niemal dosłownie kręci się wokół książek. Kiedy nie czytam lub nie piszę to... myślę o tym co napisać. Jestem niepoprawną marzycielką, pisarką, blogerką i recenzentką. Z "konieczności" interesuję się wieloma sprawami... podróże, wędkarstwo (mam honorowy tytuł młodszej podbierakowej), majsterkowanie, sport, muzyka, taniec... To wszystko i o wiele więcej, widać w moich powieściach. Tworzę głównie prozę, ale bywają chwile, gdy spod pióra spływa mi wiersz...
(Źródło: Okładka książki "Ewa Carter ...czyli żywe obrazy z kart kalendarzy")

    Życie nie rozpieszczało Łukasza. Wszystko się zmieniło, gdy rozpoczął naukę w gastronomiku, a konkretnie, gdy sześcioletnia Sara pasowała go na swojego rycerza.
Żadne z nich nie przewidziało, jak zakończy się ta niewinna zabawa, w której dużą rolę odegra anioł z nożem i patelnią na podorędziu…
„…są na tym świecie pytania, których nie powinno się zadawać, i takie, na które nie powinno się poznać odpowiedzi”.
Odważysz się…?
(Opis pochodzi od Autorki)

    Aż trudno jest mi uwierzyć, że "Magia Miłości. Szczęście pod aniołem" to już siódma książka Autorki, która znalazła się pod moim patronatem medialnym i szósta, do której napisałam kilka słów na okładkę. Jest to również początek nowej serii, choć bohaterów mieliśmy okazję poznać już we wcześniejszych książkach. 
Tym razem poznamy bliżej Łukasza i Sarę, parę, która złapała nić czegoś pięknego i wyjątkowego już w okresie dzieciństwa dziewczyny, gdy sześciolatka mianuje (już niemal) dorosłego mężczyznę swym rycerzem. Po latach gdy dochodzi do spłaty zobowiązania i złożonego przed laty przyrzeczenia, którego podjął się Łukasz, miłość między młodymi wybucha ze zdwojoną siłą, jednak przed nimi jeszcze sporo wyzwań, którym muszą sprostać, by w końcu być razem. Czy im się uda? Przetrwają, czy każde z nich pójdzie w swoją stronę? Jak na ich relację zareagują najbliżsi, czy każdy z ich wyborami się pogodzi? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w książce, bo ja już nie mogę więcej napisać, by nie zdradzić Wam czegoś istotnego i zepsuć radości z odkrywania tej historii. Napiszę tylko, że "Magia Miłości..." to lekka i przyjemna (choć momentami dająca sporo do myślenia) w odbiorze opowieść o miłości, która uderza w człowieka niczym grom z jasnego nieba i sprawia, że znów można uwierzyć, że na świecie jest ktoś, kto jest nam przeznaczony, i pomimo różnych losowych przeszkód jeśli jesteśmy sobie przeznaczeni, odnajdziemy się zawsze, a za sprawą głównych bohaterów możemy się o tym przekonać niemal na własnej skórze. 
Jest to również opowieść o dojrzewaniu, odpowiedzialności za swoje słowa i czyny, przyjaźni, która nigdy nie zawiedzie, choć czasami jest naprawdę szorstka, o rodzinie, która jest dla siebie zawsze i nawet w najtrudniejszych momentach stoi za sobą murem...

Książkę czyta się, mimo jej gabarytów, dość szybko.
Bohaterowie są ciekawi i bardzo barwni. Nie są idealni, mają swoje wady, z którymi starają się walczyć na co dzień. Łatwo zrozumieć ich postępowanie, które nie zawsze jest takie, jak powinno, ale dzięki temu wydają się czytelnikowi bliżsi i łatwiej jest wczuć się w ich położenie. Doskonale sprawdziła się w tym momencie naprzemienna narracja, dzięki czemu jeszcze bardziej mogliśmy zagłębić się w uczucia i emocje, które targają tymi postaciami. W moim odczuciu zawsze jest to udany zabieg, bo podsyca on emocje i pozwala poznać punkt widzenia, emocje, uczucia i motywy każdej ze stron.
Postaci pobocznych jest sporo, każda z nich dostaje "swój czas", ale i każda z nich wnosi sporo dobrego do tej opowieści i tworzy niezwykle barwne i wielowymiarowe tło dla głównej dwójki.
Akcja może nie goni na złamanie karku, ale w kulminacyjnych momentach potrafi bardzo zaskoczyć, wywołać wiele skrajnych emocji, zmusić do refleksji, ale i rozbawić.

Napisana ładnym i zrozumiałym językiem, z błyskotliwymi dialogami, zabawnymi sytuacjami, charakterystycznymi oczkami puszczanymi w kierunku czytelników, książka jest idealna niemal dla każdego, pod warunkiem że nie będziecie tu szukać sensacyjnych strzelanek, litrów krwi i grozy wylewającej się z każdej strony. Każdy znajdzie tu coś dla siebie. Książka ta da przy sobie odpocząć, wyciszy, ukołysze rozkołysane nerwy, zabierze w niezwykłą literacką podróż... Sądzę, że śmiało mogą po nią (jak i wszystkie poprzednie) sięgnąć nastolatkowie.

Bardzo się cieszę, że zostałam patronem tej książki. Z wielką niecierpliwością czekam na tom II, i to, co jeszcze czeka na naszą parę. Przyznam szczerze, że ciekawość mnie już wręcz zżera od środka.
Jak przy wszystkich książkach pani Ewy na i tu okładce znajdziecie również kilka słów mojej rekomendacji.

        Czy polecam?
Oczywiście! A dlaczego? Niech przekona Was moja rekomendacja...
Czasem najbardziej szalone decyzje, podjęte wbrew wszystkim i wszystkiemu, powodują, że jesteśmy naprawdę szczęśliwi. Jak rozwinie i zakończy się ta historia ? Tego dowiecie się, czytając "Szczęście...". Ja zarwałam dla tej historii noc, jestem przekonana, że Wy zrobicie to samo.

POLECAM...

"Nie wiem, jak długo tak leżeliśmy, ale w pewnym momencie wysunęłam rękę spod koca. Łukasz znał mnie na tyle dobrze, by prawidłowo odczytać ten sygnał. Wziął moją dłoń i położył na swoim sercu. No... prawie, ale nie czepiajmy się szczegółów. To wystarczyło, by coś we mnie pękło, i zaczęłam mówić... Opowiedziałam Łukaszowi o przygodach na wycieczce, w tym o wizycie na zamku. Był on częściowo niedostępny dla turystów, ale nam udało się wejść dzięki znajomościom wychowawczyni. Przez trwający remont zwiedzanie okazało się bardzo oryginalne, ponieważ wszystkie eksponaty odsunięto od ścian. Chciało mi się śmiać, gdyż obrazy oglądaliśmy również od strony pleców. Dobry humor straciłam jednak dość szybko, bo zaczepiłam włosami o rusztowanie i potrzebowałam pomocy, by się zeń wyplątać. O tym, co wyczytałam później w przewodniku, nie wspominałam. Co prawda fragment z przesądami mnie zainteresował, ale nie spodobał mi się co najmniej jeden z nich. Podobno przechodzenie pod lub za obrazem przynosi pecha, a myśmy tak zwiedzili niemal całą wystawę."
                 - Ewa Anna Sosnowska "Magia Miłości. Szczęście pod aniołem" str. 29

Za egzemplarz patronacki i możliwość zostania patronem tej historii serdecznie dziękuję Autorce

środa, 3 lipca 2024

(89/24). USA CZĘŚĆ ZACHODNIA

 
    Autor: Kamila i Paweł Florczak

    Wydawnictwo: Bezdroża

    Gatunek: Przewodnik, Podróżnicza

    Liczba stron: 320

    Data premiery: 30. 06. 2024

 *Google

    Kamila i Paweł Florczak Autorzy bloga podróżniczego readyforboarding.pl, kilku książek i e-booków o ciekawych miejscach w Polsce i na świecie oraz poradników o podróżowaniu z dziećmi. Ich blog jest czytany rocznie przez ponad milion osób, a na kanałach w social mediach inspirują do podróży ponad dwieście tysięcy ludzi. Na co dzień mieszkają w Łodzi, wcześniej przez dwa lata mieszkali za granicą, a w trakcie wszystkich swoich podróży zwiedzili ponad 40 krajów, z czego więcej niż 30 z dziećmi. Ich wspólną pasją są oczywiście podróże, próbują nią zarazić trójkę swoich dzieci, z którymi podróżują już prawie osiem lat.
(Źródło: Okładka książki)

    Zachód Stanów Zjednoczonych - to tutaj z jednej strony wkracza się do tętniących życiem miast pełnych drapaczy chmur, a z drugiej łapie oddech w parkach narodowych ukazujących najpiękniejsze miejsca na świecie.
Zapraszamy w podróż od wybrzeża Pacyfiku, przez Góry Skaliste, po Wielkie Równiny - aby odkryć niepowtarzalne piękno, które charakteryzuje te rozległe tereny. Zabierzemy Cię do największych metropolii, prezentując urokliwe San Francisco, pełne parków rozrywki i kultowych miejsc Los Angeles oraz słynące z kasyn i luksusowych hoteli Las Vegas. Odwiedzimy zagłębia nowych technologii takie jak kalifornijska Dolina Krzemowa, a także zajrzymy do miasteczek pamiętających czasy gorączki złota, wśród nich opuszczonych osad, nad którymi unoszą się duchy dawnych kopalni.
Pokażemy też kiedy najlepiej pojechać do USA, na co zwrócić uwagę, gdzie nocować, jak wynająć samochód i jak przemieszczać się na miejscu, czyli wszystko, co potrzebne, aby dobrze zaplanować wyjazd.
(Opis wydawcy)

    Uwielbiam czytać książki podróżnicze. Są one dla mnie oknem na świat i dzięki nim mogę choć trochę poznać różnorodną mentalność, kulturę, tradycje i obyczaje panujące nie tylko w naszym kraju, ale i na całym świecie. "Zwiedzić" zabytki, wyobrazić sobie smak, barwę i zapach danego kraju czy regionu- jest to dla nie zawsze cenna lekcja, a gdy jeszcze autor danej książki opowiada o historii danego miejsca, nie ubarwia i nie koloryzuje, zachowuje neutralność i dystans co do wydarzeń które działy się w tym miejscu, a w zamian intryguje, rozbudza wyobraźnię, a przy tym jeszcze nie przynudza masą zbędnych dat (które za chwilę i tak zapomnę) jestem wielce uradowana i z radością wyruszam w kolejną "podróż"... W tym przypadku także nie mamy do czynienia ze zbiorem suchych faktów i wytycznych, gdzie trzeba koniecznie pojechać i co zobaczyć, ale z doskonale napisaną opowieścią pełną wskazówek inspiracji, przydatnych informacji, którą się genialnie czyta.
Autorzy na początek serwują garść istotnych i praktycznych informacji i zaraz zabierają nas w wyjątkową podróż  od wybrzeża Pacyfiku, przez Góry Skaliste, po Wielkie Równiny - razem z nimi odkrywamy różnorodność i piękno, które charakteryzuje te rozległe tereny. Trafiamy do największych metropolii, takich jak urokliwe San Francisco, pełne parków rozrywki i kultowych miejsc Los Angeles oraz słynące z kasyn i luksusowych hoteli Las Vegas. Odwiedzamy zagłębia nowych technologii takie jak kalifornijska Dolina Krzemowa, i zajrzymy do miasteczek pamiętających jeszcze czasy gorączki złota. 
Wszystkie te miejsca są nie tylko dokładnie opisane, ale i pokazane na przepięknych zdjęciach, które chce się oglądać bez przerwy. Autorzy włożyli w tę książkę dużo pracy i naprawdę to zaangażowanie widać na każdym kroku. Przewodnik czyta się momentami fenomenalnie, a barwne opisy łatwo pozwalają wyobrazić sobie przedstawiane miejsca.

Jestem zauroczona tym przewodnikiem, pięknym wydaniem i mnóstwem merytorycznej wiedzy i całą masą przydatnych wskazówek. Bardzo się cieszę, że na nią trafiłam, czy kiedyś wybiorę się do opisywanych miejsc? Być może, jeśli tak, to ta książka na pewno będzie mi towarzyszyć.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Przewodnik "USA. Część zachodnia" to kompendium wiedzy, które zadowoli każdego, zarówno doświadczonego podróżnika, który już zna stany Zjednoczone, jak i  laika, który dopiero planuje swą pierwszą podróż w ten rejon świata.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu Bezdroża i grupie wydawniczej Helion.

poniedziałek, 1 lipca 2024

(88/24). NINIO


                                   ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY **


    Autor: Mad Bartnicka

    Wydawnictwo: Ridero

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 314 (e-book, PDF)

    Data premiery: 26. 08. 2024

 *Google

    Mad Bartnicka brak informacji

    Kiedy jedna z najbliższych osób Niny Płońskiej przepada bez wieści, w jej życiu z dnia na dzień nastaje chaos. Początkowo dziewczyna widzi przed sobą tylko jeden cel — odnaleźć ojca. Jednak w miarę, jak nadzieje na szczęśliwe zakończenie tego wątku bledną, pojawia się konieczność poukładania się w życiu na nowo. Tymczasem jedne zmiany pociągają za sobą kolejne i nic już nie jest takie samo jak dawniej…
(Źródło opisu: Okładka książki)

     Z wielką radością przyjęłam propozycję zostania patronem tej historii, tym bardziej że porusza ona bardzo ważny społecznie problem, który niestety, ale z każdym rokiem przybiera na sile i tak naprawdę to on najbardziej uderzył we mnie w tej historii. Nie będę przytaczać szczegółów, ale podeszłam do niego bardzo osobiście.
Zaginięcie bliskiej osoby to jedno z najbardziej dramatycznych wydarzeń, jakie może nas dotknąć. Ludzie giną bez względu na płeć, wiek, status społeczny, wykształcenie. Część zaginięć to efekt przemyślanej - bardziej lub mniej, ale świadomej decyzji takiej osoby. Inne to wynik różnego rodzaju wypadków losowych, bądź typowe zagubienia. Od kilku lat zaginięcia stanowią zdecydowanie narastający problem społeczny, a część z nich zostaje niewyjaśniona już na zawsze. 

"Ninio" to bardzo złożona historia, niezwykle emocjonująca, smutna, a zarazem piękna,  niezwykle poruszająca opowieść o poszukiwaniu siebie, tolerancji i zrozumieniu, o pragnieniu miłości, różnorodności, odpowiedzialności za innych, ostracyzmie społecznym, odrzuceniu przez najbliższych, chorobach i uzależnieniu, godzeniu się ze stratą, choć tak naprawdę nie wiadomo czy ta strata jest już nieodwracalna. 
Jest to mocna mieszanka, zostająca na długo w głowie, dająca sporo do myślenia, ale pokazująca, że czasami warto otworzyć się na nowe, odpuścić i "postawić się okoniem", zacząć myśleć o sobie, i siebie stawiać na pierwszym miejscu.
Nie będę streszczać fabuły, chciałabym, byście odkrywali ją sami, bo do każdego ta książka trafi inaczej. Ja skupiłam się najbardziej na zaginięciu Romana i jego poszukiwaniach, innym przypadnie bardziej motyw Niny i Daniela, jeszcze innym spodoba się fakt, że pojawiają się osoby, które znamy z poprzednich książek Autorki, a kolejny czytelnik znajdzie dla siebie jeszcze coś innego. I właśnie za to lubię książki pani Bartnickiej, za ich wielowątkowość, w której każdy się odnajdzie...

Autorka wykreowała postacie nieidealne, obdarzone wadami, mające swoje problemy i kłopoty, ale dzięki temu stają się one czytelnikowi niezwykle bliskie, przez co bardzo autentyczne, są one wielowymiarowe, wywołujące momentami skrajne odczucia i emocje co do siebie, takie jakby Egon- to człowiek z pokroju tych, których naprawdę chce się trzepnąć w ucho na opamiętanie, dawno już żadna postać tak mnie nie irytowała, oraz i takich dających się naprawdę polubić niemal od początku.
Akcja powieści nie goni może na złamanie karku, ale potrafi naprawdę wzruszyć i zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie. 
Plastyczne opisy emocji towarzyszącym poszukiwaniom, relacjom rodzinnym, rodzącej się przyjaźni i nowym uczuciom niezwykle poruszają, zmuszają do refleksji nad życiem i jego trwaniem, zaskakują swą celnością i sprawiają, że czytelnik czuje się nie tylko obserwatorem, ale i uczestnikiem przedstawionych zdarzeń.
Książkę czyta się fantastycznie, sama popadłam przy niej w skrajności, chciałam więcej i więcej, a jednocześnie nie  chciałam, by ta historia się kończyła. Przepadłam w niej od pierwszej po ostatnią stronę.
Bardzo się cieszę, że mogłam zostać patronem tej historii, z wielką niecierpliwością czekam na kontynuację i rozwiązanie kilku wątków. Pokochałam tę historię całym sercem. Pani Autorko, proszę nam nie kazać długo czekać :)

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To wzruszająca opowieść o miłości i godzeniu przeszłości z teraźniejszością. Wielowątkowa, niebanalna warta każdej minuty spędzonej na lekturze historia.

POLECAM...

"Do domu wrócili dopiero późnym wieczorem, zmęczeni, głodni, zziębnięci, bo wiatr tego dnia nie ustawał, a i padało jeszcze kilka razy. Nina upierała się żeby, kontynuować poszukiwania do skutku, jedna Egon stanowczo wyperswadował jej ten pomysł. Tak samo jak ten, żeby wrócić na Stoki i przenocować u Renaty. Chciał się wyspać we własnym łóżku, a nie w zatęchłej pościeli na wąskiej wersalce u Płońskich. Tym bardziej że w ciągu dnia u mamy wreszcie łaskawie zjawił się skacowany Kosma i obiecał, że zostanie na noc. Ostatecznie zaś Nina dała się przekonać argumentem, że ojciec może zabłądzić także pod ich adres. Nie warto więc skupiać całej rodziny w jednym miejscu."
                                            - Mad Bartnicka "Ninio" str. 25 (E-book, PDF)

Za plik recenzyjny oraz możliwość zostania patronem medialnym tej wyjątkowej historii serdecznie dziękuję Autorce.

niedziela, 30 czerwca 2024

(87/24). BAŚNIOWE OPOWIEŚCI

 
              Recenzja nagrodzona tytułem "Wybór redakcji" w serwisie Na kanapie.

    Autor: Gabriela Feliksik

    Wydawnictwo: Million Studio Wydawnicze

    Gatunek: Literatura dziecięca

    Liczba stron: 125

    Data premiery: 24.05. 2024

 *Google

     Gabriela Feliksik autorka książek dla dzieci "Podróżniczki w czasie" oraz "Pimpuś piesek" powraca w świetnym stylu, serwując najmłodszym dawkę zapomnianych bohaterów.
(Źródło: Okładka książki)

    FANTAZJA – MIŁOŚĆ - MARZENIA
Pamiętacie Królową Śniegu, Wróżkę Zębuszkę, Dziadka Mroza czy Świętego Mikołaja?
Te magiczne postacie z naszego dzieciństwa właśnie ożywają na nowo!
Przygotujcie się na powrót do świata pełnego baśni i cudów, gdzie każda opowieść skrywa inne tajemnicze istoty. Przywołajmy wspomnienia z dawnych lat i pozwólmy się ponieść w tej uroczej podróży przez krainę wyobraźni i czarów. Poznacie też nowe bajkowe postacie, które staną się Waszymi towarzyszami i rozpalą w sercach nadzieję i radość, a na twarzach wywołają uśmiech i wzruszenie.
(Opis wydawcy)

    Przeglądając pewien znany portal, natknęłam się po raz pierwszy na "Baśniowe opowieści" i pomyślałam sobie wtedy "jaka piękna książeczka", długo nie mogłam zrozumieć, jak to się stało, że przegapiłam taką perełkę. Kiedy jakiś czas później napisała do mnie sama Autorka z pytaniem, czy chciałabym poznać jej najnowsze dzieło, przyznać muszę, że buzia uśmiechnęła się mi jak dziecku, które za chwilę dostanie swój wymarzony prezent. I tak oto w moje ręce przepięknie wydana książka, która przywołała cudowne wspomnienia i postacie, o których dorosły człowiek nie myśli już na co dzień.

"Baśniowe opowieści" to sześć uroczych opowiastek przenoszących młodego czytelnika w świat fantazji i marzeń i jestem przekonana, że każde dziecko się w tych historiach odnajdzie. 
Autorka skupiła się na tym by, dzieci z jej książeczki mogły dowiedzieć się nieco więcej o przyjaźni, akceptacji, zrozumieniu dla innych, wierze w siebie i wartości, jaką niesie za sobą rodzina. To również świetna okazja do konfrontacji z niełatwymi sprawami, takimi jak niesprawiedliwość i krzywda innych, pokazanie, że to, co mi wydaje się niewinną zabawą, dla innego może być krzywdzące, niepełnosprawnością ruchową. Jak ważne jest, by ograniczyć dostęp do cyfrowego świata i próbować odnaleźć cudowny czas na zewnątrz. By zrozumiały jak ważna jest bezinteresowana przyjaźń i pomoc drugiemu człowiekowi, niepełnosprawność naprawdę nie jest zaraźliwa, a starsi ludzie to prawdziwa skarbnica wiedzy.
Doskonała lekcja zdrowych nawyków, zrozumienia i empatii...
Historie te zostały napisane prostym i przystępnym językiem, jednocześnie doskonale przekazując wartość, która za nimi stoi. Myślę, że każdy rodzic tę wartość zauważy i doceni. Jak dla mnie, jest to doskonały wstęp do wielu ciekawych i rozwijających rozmów, a także wspomnień o swoich własnych ulubionych bohaterach dzieciństwa. Pamiętacie jeszcze, kto nim był? 
Z olbrzymim sentymentem podeszłam do opowiadania "Zapomniani bohaterowie". Naprawdę nie wiem skąd się wzięła ta gula w gardle ;)

Książeczkę czyta się bardzo przyjemnie, żałuję, że nie ma większej ilości ilustracji, ale te, które rozpoczynają kolejną opowieść, są niezwykłe, przyciągają wzrok całą paletą barw. 
Na końcu znajdzie się również galeria ilustracji dla poszczególnych bajek wykonanych przez dzieci ze Szkoły podstawowej w Myślachowicach, moim zdaniem gdyby były one umieszczone przy bajkach, dałoby to lepszy efekt i byłoby bardziej kolorowo, ale to takie moje małe widzimisię ;)

Książka jest przepięknie wydana, barwne ilustracje, stonowane barwy, wyraźna czcionka, to wszystko składa się na niezwykle miły widok dla oka. Poręczny format, łatwo mieści się w każdej małej rączce, a twarda okładka gwarantuje przyjemne i długotrwale użytkowanie tej książki.
Napisana ładnym, zrozumiałym językiem, dostarcza małemu czytelnikowi sporo emocji, intryguje, działa na wyobraźnię, opisywane przygody pobudzają i rozbudzają apetyt na więcej i więcej...

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To naprawdę kawał wartościowej historii, która pokaże, jak ważne jest spełnianie własnych marzeń i pokonywanie swoich słabości, a także szacunek i akceptacja nie tylko siebie, ale i innych. Genialna bajka!

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce.

sobota, 29 czerwca 2024

(86/24). GWARDIA SŁONECZNEJ (Tom I)

 
    Autor: Paweł Kopijer

    Wydawnictwo: PANKO

    Gatunek: Fantasyka

    Liczba stron: 400

    Data premiery: 12. 05.2024

 *Google

    Paweł Kopijer Paweł Kopijer (1970), absolwent studiów MBA w Wyższej Szkole Zarządzania na kierunku Zarządzania Zasobami Ludzkimi. Były szef projektu zagranicznych misji studyjnych oraz dyrektor zarządzający w Polskim Stowarzyszeniu Zarządzania Kadrami, HR menedżer jednej ze spółek IT, a wcześniej specjalista ds. szkoleń w centralnym zarządzie Poczty Polskiej. Obecnie prezes 2C Dom Brokerski Rynku Szkoleń, prezes polskiego oddziału międzynarodowego stowarzyszenia American Society for Training and Development przekształconego w Polish Society for Training and Development. Autor licznych artykułów o tematyce dydaktycznej, szkoleniowej oraz związanej z zarządzaniem ludźmi. Twórca pierwszego w Polsce programu certyfikacji kompetencji szkoleniowców pt. „Profesjonalny Menedżer Szkoleń”, autor Modelu SEB. Współautor i współwykonawca projektów doradczych związanych z oceną efektywności szkoleń, szacowaniem rentowności i wskaźnika ROI, usprawniania procesów szkoleniowych. Aktualnie wykładowca studiów podyplomowych lub dziennych na takich uczelniach jak, Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej, Akademia Leona Koźmińskiego w Warszawie, Politechnika Gdańska, Politechnika Warszawska, Wyższa Szkoła Europejska im. ks. J. Tischnera
(Źródło: Lubimy czytać)

    Wychowany w górach Dein robi wszystko, by spełnić marzenie o karierze w szeregach Gwardii Słonecznej, elitarnej jednostki chroniącej królową Amadal. Jego niespodziewana relacja z Morienne, dziedziczką królewskiego rodu Myriadii, przestaje wyglądać na przypadek w świetle nadchodzącego konfliktu. Nikczemne plany błękitnoskórych Sitlarów nieuchronnie prowadzą świat sprzymierzonych ras ku katastrofie. Jedno wydarzenie gasi wszelkie nadzieje. Jedna noc rujnuje marzenia, nadające życiu sens. Mrok przyjmuje nową, straszliwą formę. Eania potrzebuje nowych bohaterów, nawet tych złamanych przez tragedie i kłamstwa.
Czy mroczna część natury Deina pozostanie tajemnicą? Czy Dwuświat jest gotowy na pojawienie się niezwykłej, lecz również zabójczej technomii? Czy bogowie pozostaną bezczynni?
NIC NIE JEST OCZYWISTE, WSZYSTKO SIĘ ZMIENIA, WSZYSTKO WPŁYWA.
(Opis wydawcy)

    Gdy Autor napisał do mnie wiadomość z pytaniem, czy chciałbym przeczytać kolejną powieść osadzoną w Dwuświecie, nie wahałam się nawet przez moment. Tym razem pan Paweł opisuje dzieje młodego wojownika Deina, które rozgrywają się dziewiętnaście lat po zakończeniu trylogii Mitrys.
Jeśli jednak nie znacie jeszcze tej trylogii (jeśli jest to możliwe), Autor przychodzi z pomocą i na początku wprowadza czytelnika w świat sprzed dziewiętnastu lat, skrupulatnie opisując, kto jest kim i jakie ma zadanie, kto z kim trzymał, jakie i gdzie toczyły się wojny. Opisane są wszystkie rasy i sojusze, a także mapy obu kontynentów: Nowgo Elise i Starego Amadal, by łatwiej było się w całości odnaleźć. Powrócili "starzy" bohaterowie, ale w zupełnie nowym wydaniu, dojrzeli, nabrali ogłady i życiowego doświadczenia. Fajnie było się dowiedzieć co u nich słychać "po tylu latach" ale dowiadujemy się również tego, że stare problemy nie zniknęły a na horyzoncie widać już kolejne... Znów nie zanosi się na spokój... 
Fabuła jest dość zawiła i trzeba się na niej naprawdę skupić. Nie chciałabym spojlerować, więc nie będę jej opisywać, bo tyle się tu dzieje, że na pewno coś by mi się wymsknęło, a nie o to chodzi, tym bardziej że opis wydawcy już naprawdę wiele mówi.
Akcja powieści rozkręca się stopniowo, ale w niektórych momentach tak zaskakująco, że momentami naprawdę się uśmiechnęłam pod nosem. Już pierwsze sceny porywają w niezwykły świat i gwarantują doskonałą zabawę. Autor ma niezwykły talent do kreowania  rzeczywistości, pozwala on rozwinąć skrzydła wyobraźni i przenieść się w niej do przedstawionych miejsc, niemal poczuć emocje, które towarzyszą postaciom na każdym kroku.
Bohaterowie zostali osadzeni w trudnym czasie dla siebie i światów, pełnym intryg i zawirowań politycznych, mroku i machlojek, gdzie każdy chce sięgnąć do władzy i ugrać coś dla siebie, jak wszędzie zło przeplata się z dobrem, a manifestacja swych poglądów różnie może się skończyć...
Zostali oni obdarzeni całą gamą emocji, każdy z nich jest inny, każdy ma wady i zalety, a to daje bardzo autentyczny ich obraz. Jest ich sporo, ale każdy wiele wnosi do tej historii, nikt nie jest zbędny, a każdy jest wyjątkowy.
Zakończenie pozostawia wiele pytań dotyczących dalszych losów bohaterów, zwiększając napięcie i oczekiwanie na drugi tom. 

Książka napisana jet z niezwykłą dokładnością i dbałością o każdy szczegół. Dopracowany i nietuzinkowy pomysł na historię, barwny język, plastyczne opisy, to wszystko składa się na genialną historię, od której nie można się oderwać. Książkę czytałam z prawdziwą ciekawością i już nie mogę się doczekać kontynuacji.
Autor doskonale się odnalazł w tym Dwuświecie... Zdecydowanie jest jednym z moich ulubionych twórców polskiej fantastyki.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Idealna pozycja dla każdego. I dlatego który czyta polską fantastykę od lat jak i dla tego, kto dopiero chce ją odkryć. Każdy się tu odnajdzie i wyciągnie dla siebie ogrom korzyści.
Polecam również trylogię Mitrys, bo bez niej nie byłoby Deiny.

POLECAM...

            "Zawsze tam, gdzie jest Światło, pojawiają się także powiązane z nim cienie"
                                                                      - str. 398

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuje Autorowi.

piątek, 28 czerwca 2024

(85/24). MODLISZKA

 
    Autor: Marcin Wnuk

    Wydawnictwo: Magia Słów

    Gatunek: Sensacja, Kryminał

    Liczba stron: 306

    Data premiery: 19. 06. 2024

 *Google

    Marcin Wnuk Urodził się 1 października 1984 r. w Łodzi i w mieście tym mieszka do dziś. Lubi to zresztą często podkreślać. Jego debiutancki utwór to thriller sensacyjny z elementami kryminału pod tytułem "Intryga". "Modliszka" to jego druga książka.
Szczęśliwy mąż i ojciec. Pasjonat: podróży, literatury, filmu geopolityki i piłki nożnej. Jego największą pasją są jednak świat i ludzie. Jego marzeniem jest rozgościć się na półkach czytelników na dobre.
(Źródło: Okładka książki)

    Nadia to młoda, atrakcyjna i piekielnie inteligentna dziewczyna.
Te wszystkie cechy w połączeniu z ambicją i ciężką pracą powodują, że osiąga wszystkie obrane przez siebie cele, a świat stoi przed nią otworem. Niestety, los brutalnie się od niej odwraca, posyłając ją na samo dno. Jej poprzednie życie z dnia na dzień staje się już tylko wspomnieniem. Z pięknej kobiety sukcesu staje się zaniedbaną, bezdomną narkomanką, której największym marzeniem jest zakończyć swój marny żywot.
Kiedy wydaje się, że to już koniec, w jej życiu pojawia się tajemniczy człowiek, który daje jej drugą szansę. Nadia nie ma najmniejszych powodów, aby mu zaufać, ale nie ma również nic do stracenia. Nim zdąży zauważyć, staje się agentką służb wywiadowczych wrogiego państwa. Szybko wraca do swojej dawnej formy, ale nigdy już nie będzie taką samą jak kiedyś osobą. Coś wewnątrz podpowiada jej, że to, co robi, nie jest dobre, ale jej nowe życie zaczyna jej się podobać. Wie, że zdradziła swoje dawne ideały, ale nie ma możliwości odwrotu. Jej wrodzone predyspozycje okazują się dla jej nowego "szefa" bezcenne.
Czy są one jednak wykorzystywane w słusznej sprawie? Czy Nadia wie, po której gra stronie? Czy wszystko, co wydarzyło się w jej życiu, było przypadkowe? Jaki jest cel gry, w którą została
wciągnięta? Dlaczego nadano jej pseudonim "Modliszka"
(Opis wydawcy)

    Dziś chciałabym napisać kilka słów o książce, którą nie do końca mogę rozkminić. Chciałabym napisać, że odkryłam kolejną literacką perełkę, bo pomysł na fabułę bardzo przypadł mi do gustu, jednak ciągle mi tu coś zgrzyta.
Fantastyczny pomysł na fabułę, akcja, która nie zwalnia nawet na moment, wyraziści i niejednoznaczni bohaterowie, to wszystko sprawiło, że naprawdę nie mogłam oderwać się od tej historii od pierwszej strony. Emocje kotłują się tutaj non stop, nie ma chwili na odpoczynek, jest bardzo zaskakująco i momentami naprawdę niebezpiecznie. Znajduje się tu wszystko to, co powinien zawierać w sobie idealny thriller sensacyjny... Tylko że Autor to wszystko zaprzepaszcza pośpiechem i niemożliwymi (a raczej momentami absurdalnymi dla mnie) rozwiązaniami, bo kto to widział, że człowiek, który jest na totalnym dnie, odbija się od niego w przeciągu kilku dni, otrząsa się tak sam z siebie i dostaje propozycję lukratywnego szkolenia oraz wstąpienia do wywiadu innych państw? 
Sporo w tej historii odczuwam chaosu i zbędnego pośpiechu, ale przyznać muszę, że schemat manipulacji  drugim człowiekiem i proces jego uzależniania od drugiej osoby został pokazany naprawdę w bardzo ciekawy i przede wszystkim realny sposób.
Nie chciałabym pisać, że ta książka jest zła, bo nie jest, i jestem przekonana, że wielu osobom przypadnie ona do gustu- dla mnie jednak to nie jest to, czego się spodziewałam. 
Na pewno czysta się ją bardzo szybko i jeśli przymknie się oko na to co napisałam wyżej, podejdzie się do niej na zupełnym luzie i bez żadnych oczekiwań, stanie się ona dobrą odskocznią i wstępem do naprawdę interesującej i zaskakującej lektury.

 Napisana jest łatwym językiem, niewymagającym wielkiego skupienia, historia dwójki ludzi, którzy szukają swojego szczęścia, czyta się ją przyjemnie, choć wizja zakończenia nie napawa optymizmem ;/
Nie będę przytaczać fabuły, bo sam wydawca już wiele zdradza, i mimo wszystko nie chciałabym Wam czegoś zaspojlerować.
Może kiedyś wrócę do tej historii i sięgnę po pierwszą książkę Autora, która jest podobno z "Modliszką" powiązana, ale na razie odkładam na półkę...

    Czy polecam?
Jest to jedna z tych książek, o których opinię powinien wyrobić sobie każdy sam. Mnie zupełnie nie przypadła do gustu, ale wierzę, że wielu osobom się spodoba i zainteresuje.

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuje wydawnictwu Magia Słów.