piątek, 22 kwietnia 2022

(29/22). TAJEMNE ŻYCIE AUTORÓW KSIĄŻEK DLA DZIECI

 
    Autor: Sławomir Koper

    Wydawnictwo: Fronda

    Gatunek: Biografia

    Liczba stron: 288

    Data premiery: 10. 12. 2021

 *Google

    Sławomir Koper- historyk, scenarzysta, specjalista od spraw niezręcznych i dlatego często pomijanych w innych publikacjach.
Autor ponad sześćdziesięciu książek, które sprzedały się w łącznym nakładzie okołu ośmiuset tysięcy egzemplarzy, co stawia go w rzędzie najbardziej popularnych polskich pisarzy. Współpracownik wielu tytułów prasowych i portali internetowych. Wielbiciel dobrej muzyki, Krakowa, Lwowa i Wilna, wysoko ceniący wyroby firmy J.A. Baczewski...
(Źródło: Okładka książki)

    Dlaczego uwielbiani autorzy książek dla najmłodszych często unikali posiadania potomstwa lub tworzyli toksyczne relacje z własnymi dziećmi? Okazuje się, że nie wiele wiemy o ich prawdziwym życiu, które często nie przystawało do wzorców wychowawczych, jakie głosili w swoich tekstach.
*Kto ty jesteś? Polak mały. Czyżbyś mnie nie rozpoznał? Władysław Bełza
* Wszystkiemu winne krasnoludki? Maria Konopnicka
* I choćby przyszło tysiąc poetów i każdy nie wiem, jak się wytężał… Julian Tuwim
* Ala ma Asa, który wychował pięć pokoleń Polaków. Marian Falski
*(Bez)grzeszne lata. Dlaczego Kornel Makuszyński nie znosił dziatwy szkolnej?
*Jan Brzechwa. Czy Akademia Pana Kleksa to jedyna szkoła, w której wolno mu być patronem?
*Szympans a sprawa polska. Papcio Chmiel
*Jacek, Agatka i wygodne życie. Wanda Chotomska
*Wąsaty myśliwy od "Zwierzyńca". Michał Sumiński
Autorska porcja smakowitych historii dotyczących klasyków literatury dziecięcej i młodzieżowej. Poprzednie tomy serii "Sekretne życie autorów lektur szkolnych" i "Nieznane losy autorów lektur szkolnych" znalazły się na listach bestsellerów.
Czy kiedykolwiek trafią do kanonu obowiązującego w szkołach?
(Opis wydawcy).

    Rynek wydawniczy książek dla dzieci przechodzi obecnie wielki rozkwit. Rozumiemy, jak ważne jest by nasze pociechy, czytały od najmłodszych lat, ale czy zastanawiamy się jaki człowiek stoi za książeczką, którą podsuwamy swojemu maluchowi? Czy wracamy we wspomnieniach do literatury, która towarzyszyła nam przy poznawaniu świata książki? Czy zastanawialiśmy się kiedykolwiek, jakim człowiekiem był nasz ulubiony autor z dzieciństwa? Przyznaję... ja nie.

Biorąc do ręki "Tajemne życie autorów książek dla dzieci" mniej więcej wiedziałam czego się spodziewać, ponieważ znam już poprzednie książki z tej serii, mimo to autor znów mnie zaskoczył wieloma ciekawostkami i uraczył zabawnymi anegdotami, o których wcześniej nie słyszałam. 
Wybornie się bawiłam przy lekturze jednak wiele moich wyobrażeń o autorach książek dla dzieci legło w gruzach. 
Pan Koper dokładnie opisuje swoich bohaterów, pisze o ich dzieciństwie, więzach i stosunkach, jakie panowały w danej rodzinie, opisuje pasję do tworzenia, a przy okazji  doskonale uwypukla stosunki, jakie panowały między opisywanymi przez niego postaciami a ich własnymi dziećmi, zdradza również, dlaczego wielu z nich nigdy nie zdecydowało się na potomstwo. Przyznam, że niektóre motywy są niezwykle zaskakujące. Dzięki temu łatwiej jest pamiętać, że to także byli ludzie z krwi i kości z wszystkimi wadami i zaletami.
Świetne jest również to, że nie jesteśmy zasypani datami, które i tak lada moment zapomnimy, a daje to olbrzymi komfort czytania. Czyta się ją naprawdę bardzo dobrze i płynnie. 
Rozdziału przeplatane są zabawnymi grafikami, a także każdy kolejny zaczyna się od zabawnej karykatury opisywanej osoby.
Książka jest dopracowana, spójna a tekst doskonale koresponduje z ilustracjami. Ciekawie opowiedziana historia zwyczajnych ludzi. 
Na końcu znajdziemy przypisy i wykaz tekstów, z których autor korzystał, tworząc swoją książkę. Daje to możliwość poznania wielu ciekawych publikacji na temat naszych ulubionych autorów książek dla dzieci.

Bardzo się cieszę, że mogłam przeczytać tę książkę i z ciekawością czekam na dalszy ciąg. Jestem bardzo zaintrygowana tym, kogo autor weźmie na tapet w kolejnej części. 

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Sławomir Koper postanowił odczarować te posągowe postacie i pokazał nam ich ludzkie oblicze, zachowania i praktyki, na które została spuszczona kurtyna milczenia a czasami również wyparcia i zapomnienia.

POLECAM...

"Trudno wyobrazić sobie polską literaturę dziecięcą bez Kaczki dziwaczki czy Akademii Pana Kleksa. Nic zatem dziwnego, że praktycznie wszyscy znają nazwisko ich autora, choć niewiele osób orientuje się w zawiłościach pozaliterackiego życia Jana Brzechwy. Poeta wiódł bowiem- delikatnie mówiąc- dość burzliwe życie prywatne, żenił się trzykrotnie, a o jego przelotnych romansach opowiadano legendy. Uwielbiał też wygodne, zamożne życie, co zapewne było jedną z przyczyn jego serwilizmu politycznego."
                      - Sławomir Koper "Tajemne życie autorów książek dla dzieci" str. 110


środa, 20 kwietnia 2022

(28/22). MOJE OSIEM CUDÓW

                              **RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY**


    Autor: Amanda Kruk- Gawędzka

    Ilustracje: Urszula Topczewska

    Wydawnictwo: Million- Studio Wydawnicze

    Gatunek: Dla dzieci

    Liczba stron: 48

    Data premiery: 07. 04. 2022

 
 *Google

    Amanda Kruk- Gawędzka- pasjonatka i instruktorka tańca, właścicielka Studia Tańca Good Step, debiutuje niezwykłym dziełem: "Moje osiem cudów".
"Dzieci potrzebują uwagi, czują się wtedy ważne, dowartościowane i... po prostu szczęśliwe"- mówi autorka. Marzy, by niniejszą bajkę przeczytało każde dziecko, gdyż siła, jaką niosą jej słowa, jest ogromna.
Pewność siebie, wyobraźnia, pokonywanie słabości- to tylko niektóre tematy, jakie znajdziecie wewnątrz tych ośmiu cudownych historii.
(Źródło: Okładka książki).

    Bajka, na którą patrzysz, to osiem pięknych, wzruszających historii o ważnych obszarach naszego życia, jak na przykład pewność siebie, wyobraźnia, bycie miłym czy koncentracja.
Książka skierowana jest do dzieci już od 5. roku życia.
Pouczającą treść wzbogacają cudowne, ręcznie malowane ilustracje autorstwa Urszuli Topczewskiej Twisted Mouse.
(Opis wydawcy).

     Kochani chciałabym Wam napisać kilka słów o kolejnej książeczce dla dzieci, której mam zaszczyt patronować.
Autorka w swej bajce postanowiła opowiedzieć młodemu czytelnikowi o takich wartościach jak:
* Pewność siebie
*Wyobraźnia
*Współpraca
*Entuzjazm
*Radzenie sobie z porażkami
*Koncentracja
*Miła osobowość
*Poprawne myślenie.
"Moje osiem cudów" to książeczka dedykowana pięciolatkom, ale jestem przekonana, że zainteresuje ona i młodsze dzieci. W moim odczuciu jest ona idealnym początkiem prowadzącym do wielu rozmów z naszymi pociechami, i poruszenia w prostych słowach powyższych tematów. Olbrzymim plusem jest to, że napisane są one rymem, który wpada w ucho i bardzo przyjemnie i rytmicznie się je czyta.

Przy każdej mojej opinii o książeczce dla dzieci zaznaczam, że odbiór treści jest moim bardzo subiektywnym odczuciem, bo mój syn nie czyta, ale zwracamy uwagę na inne aspekty- chociażby takie czy można wykorzystać książeczkę w inny sposób. Tę zdecydowanie można.
Przepiękne ilustracje autorstwa pani Urszuli Topczewskiej przykuwały uwagę mojego syna na dłuższy czas. Barwne ilustracje cudownie odbijają światło. Przyjemny w dotyku papier pozwala bez problemu wodzić po nim dłońmi i opuszkami palców. 
Wystarczy puścić wodze fantazji i naprawdę może ona pomóc w terapii wzroku czy dłoni a niewielki format tej książeczki wpasuje się idealnie w każdą malutką dłoń.

W moim odczuciu na rynku wydawniczym pojawiła się kolejna bardzo wartościowa książka dla dzieci, a ja bardzo się cieszę, że mogłam objąć patronatem medialnym tę pozycję. 

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jest to książeczka przepełniona barwami, pięknymi ilustracjami, mądrym i bardzo  kolorowym tekstem, który przykuwa uwagę na dłuższy czas.

POLECAM...

"Czy też tak kiedyś miałeś,
że czegoś się obawiałeś?
Pomyśl tylko, co to było 
i czy warte strachu było?
Jak się pozbyć tego lęku?
Już Ci mówię, mój serdeńku!
Musisz wierzyć, że się uda,
bo to wcale nie są cuda!
<Uda mi się> mów to sobie
i zostaw głęboko 
w głowie.
Wtedy lepiej się poczujesz,
pozytywną energią naładujesz."
- Amanda Kruk- Gawędzka "Moje osiem cudów" str. 8-9

Za możliwość przeczytania tej książeczki i objęcie jej patronatem medialnym serdecznie dziękuję Million Studio Wydawnicze.


poniedziałek, 18 kwietnia 2022

(27/22). KLEMENTYNKA NA RATUNEK

                        ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY**

    Autor: Kamila Bondarowicz

    Ilustracje: Anna Andrzejewska

    Wydawnictwo: Warszawska Firma Wydawnicza

    Gatunek: Dla dzieci, Literatura dziecięca

    Liczba stron: 50

    Data premiery: 04. 03. 2022

 
 *Google

    Mam na imię Kamila i od niemal 33 lat mieszkam w Szczecinie, a w zasadzie na skraju lasu w niewielkiej dzielnicy Szczecina. Z zawodu, ale i z zamiłowania jestem nauczycielem edukacji wczesnoszkolnej i pedagogiem szkolnym, a obecnie pracuję jako wychowawca w świetlicy środowiskowej. W pracy z dziećmi od zawsze stawiam na literaturę i zabawy językowe: staram się zachęcić uczniów do samodzielnego pisania wierszy i opowiadań – do wyrażania w ten sposób swoich emocji, przeżyć, oczekiwań, marzeń i zainteresowań.
(Kilka słów od Autorki. Źródło: Okładka książki)

    Klementynka na ratunek to niezwykła historia o tym, jak bardzo narzekanie i marudzenie mogą być zaraźliwe i jak destrukcyjnie wpływają na ludzi i ich otoczenie. Jak niszczą radość i fascynację światem, przyrodą, drobnostkami, które na co dzień umilają życie i sprawiają, że nabiera ono szczególnego wyrazu. Jednocześnie to opowieść o tym, że negatywne emocje da się jednak przezwyciężyć, doceniając zwykłe rzeczy i wartości, a także kierując się w swoich wyborach sercem i pozytywnym nastawieniem do rzeczywistości. Bo dobra energia też bywa zaraźliwa. I choć nierzadko trudniej ją dostrzec i się jej poddać, warto nieustannie próbować!
(Opis wydawcy).

     Moi drodzy jak słusznie zauważyliście na moim blogu i na stronie z nim powiązanej coraz częściej pojawiają się książeczki dla najmłodszych. Przyznam szczerze, że bardzo mnie ten fakt cieszy, bo rośnie świadomość nas dorosłych, jak ważna jest literatura dla najmłodszych. Dziś chciałabym Wam napisać kilka słów o kolejnej ważnej książeczce, której mam olbrzymi zaszczyt patronować.

"Klementynka na ratunek" jest to napisana wierszem opowieść o małej dziewczynce, która wraz z rodziną przyjeżdża do pięknego i radosnego miasta zwanego Tęczowym Sadem. Miasto to jest niezwykle barwne, ciepłe, czyste i spokojne. Każdy mieszkaniec jest szczęśliwy i miły dla drugiego człowieka. Wszystko zmienia się za sprawą rodziny Narzekalskich... 
Sytuacja z każdym dniem staje się coraz trudniejsza i smutniejsza. Rodzina ciągle narzekając, odbiera wszystkim radość i kolory, które towarzyszyły im na każdym kroku. 
Mała Klementynka- jedyna z całej rodziny Narzekalskich, postanawia to zmienić i wraz ze swoim czworonożnym przyjacielem wyrusza na poszukiwanie pewnego Profesora, który zdradzi jej sekret jak przywrócić w mieście radość i kolory... 
Co to za sekret? Czy Klementynce uda się uratować miasto przed smutkiem? Czy rodzina Narzekalskich, przestanie ciągle narzekać? 
Tego już Wam nie zdradzę, ale powiem Wam, że ta historia nie tylko zaintryguje Wasze dzieci, ale i Wam samym skradnie ona serce.

Przy każdej mojej opinii o książeczce dla dzieci zaznaczam, że odbiór treści jest moim bardzo subiektywnym odczuciem, bo mój syn nie czyta, ale zwracamy uwagę na inne aspekty- chociażby takie czy można wykorzystać książeczkę w inny sposób. Tę zdecydowanie można.
Przepiękne ilustracje autorstwa Anny Andrzejewskiej przykuwały uwagę mojego syna na dłuższy czas. Barwne, duże (na całą stronę) obrazki cudownie odbijają światło. Przyjemny w dotyku papier pozwala bez problemu wodzić po nim dłońmi i opuszkami palców. Wystarczy puścić wodze fantazji i naprawdę może ona pomóc w terapii wzroku czy dłoni.

Dla dzieci, które zrozumieją treść, będzie to świetna "baza wypadowa" do rozmowy o różnych emocjach tych złych i dobrych, o dostrzeganiu piękna otaczającego nas świata. 
Książeczka pokaże, jak ważny w życiu każdego człowieka jest optymizm, wiara w siebie, ale i również w to, że każdy z nas może być dobry, a nasze postępowanie wpływa na samopoczucie innych.

Książeczka jest przepięknie wydana, wyraziste kolorowe obrazki, czytelny tekst,  nie znajdziemy w tej pozycji chaosu i dość częstego u innych autorów tego rodzaju książeczek, rozgardiaszu. Całość tworzy spójną i bardzo ciekawą całość.
  
    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Bardzo mądra, wartościowa książka. Jak zaznaczyłam wyżej... Każde dziecko w jakiś sposób zostanie nią oczarowane, a i dorosły wyciągnie z niej wiele wniosków.

POLECAM...

    Widzę, że w ogóle nie wierzysz w siebie.
A dlaczego? Tego nie wiem.
Za to wierzę w Ciebie ja,
Takich ludzi dobrze znam.
Dobrzy, mili i weseli,
Wszystkim pomoc nieść by chcieli.
Morze optymizmu mają, Każdą chwilę doceniają.
O dobro zawsze gotowi walczyć,
By szczęście każdemu móc dostarczyć.
Tylko jedna jest zasada
I to będzie moja rada:
zawsze podążaj za swoim sercem,
Nie potrzeba nic już więcej.
- Kamila Bondarowicz "Klementynka na ratunek" str. 27

Za możliwość przeczytania książeczki i  objęcia jej patronatem medialnym serdecznie dziękuję Warszawskiej Firmie Wydawniczej. 

piątek, 15 kwietnia 2022

(26/22). WSZYSTKIE GRZECHY NIEBOSZCZYKA (Wydanie II)

 
    Autor: Iwona Mejza

    Wydawnictwo: Oficynka

    Gatunek: Kryminał

    Liczba stron: 234

    Data premiery drugiego wydania: 2022

  
 * Google

    Iwona Mejza – autorka komedii kryminalnych "Wyszedł z domu i nie wrócił" oraz "Przepis na zbrodnię", współautorka powieści "Oświęcim Praga" i antologii "Kryminalna 13". Współtwórczyni projektów propagujących historię rodzinnego miasta. Autorka scenariusza literackiej gry miejskiej "Kryminalne zagadki Oświęcimia – Tajemnica Hotelu Herz". Z przekonania optymistka, dla której szklanka jest zawsze do połowy pełna, z zamiłowania ogrodniczka, przesadzi, dosadzi, przekopie. Uważa, że praca w ogrodzie sprzyja obmyślaniu fabuł kolejnych powieści. Prowadzi blog: www.inkella.blogspot.com
(Źródło: Okładka książki).

    Całkiem nieżywy trup i pewna kasjerka
Co ma zrobić kobieta, gdy pod ukochanym biurkiem znajduje zwłoki? Takie na dodatek chyba znajome… Właśnie to przytrafiło się Bożenie Kryspin, kasjerce w firmie ubezpieczeniowej Bezpieczna Przyszłość. Denat to zresztą zupełnie niewygodny dla wszystkich pracowników wspomnianej firmy. A śledztwo jest drobiazgowe…
(Opis wydawcy).

     Jakiś czas temu pisałam Wam o książce "Wyszedł z domu i nie wrócił" (ZOBACZ TUTAJ), dziś przyszła pora na "Wszystkie grzechy nieboszczyka" dzięki której zarwałam pół nocy, bo tak bardzo nie chciałam przerywać lektury. 
Początkowo historia troszkę się dłuży, bo szczegółowo poznajemy zwyczaje głównych bohaterów- może to wydawać się dziwne, ale wierzcie, ma to spore znaczenie dla fabuły, szczególnie jeśli chodzi o postać Bożenki Kryspin i komisarza Jodły.
Akcja nabiera rozpędu, gdy zostają odkryte zwłoki jednego ze współpracowników Bożeny, a sam kierownik agencji znika w niewyjaśnionych okolicznościach. 
Trup zaczyna ścielić się gęsto (tak, jest tu ich kilku), śledztwo zaczyna przypominać wyścig z czasem, na wierzch wypływa co raz więcej tajemnic, a podejrzanych przybywa z każdą kolejną stroną. 
A wszystko to opisane jest niesamowicie lekkim stylem, który niejednokrotnie wywołuje szczery uśmiech. Uwielbiam tę lekkość pióra pani Mejzy.
Autorka doskonale miesza wątki, podrzuca tropy, i gdy jest się niemal pewnym, kto stoi za wszystkimi zabójstwami, podrzuca kolejną poszlakę i sprawia, że wszystkie wcześniejsze założenia obracają się w proch.
Na szczególną uwagę zasługuje konstrukcja postaci, i choć wydają się one czasami groteskowe i prześmiewcze tak naprawdę pokazują jak w realu potrafimy nosić wiele różnorakich masek, i bywać tym, kim naprawdę nie jesteśmy.

Autorka niczego nie zostawiła przypadkowi, fabuła jest przemyślana w najdrobniejszym szczególe, napięcie rośnie adekwatnie do akcji, dialogi są napisane naturalnie i błyskotliwie. Duża dawka humoru, gwarantuje naprawdę dobrą zabawę i pozwala się zrelaksować.
Bardzo się cieszę, że mogłam przeczytać tę historię.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Pani Iwona Mejza zdecydowanie wchodzi do mojego ulubiona grona pisarzy komedii kryminalnych. 

POLECAM...

"Ławeczka w parku była zajęta. Leżał na niej jakiś osobnik, widocznie znużony dniem. Twarz miał przysłoniętą bukietem kwiatów. Janek zwrócił na niego uwagę, bo szukał jakiegoś ustronnego miejsca, a właśnie ta ławeczka stała tak na uboczu. Dziwił się, jak można spać z różami na twarzy. Przecież niektóre mają kolce, chyba że się kupi  odmianę niekłującą, jednak wszystkie mają takie sztywne listki. Nawet podszedł na chwilę i chciał je dotknąć, ale właśnie ten pan jakby drgnął  i ręka mu opadła, więc wolał nie narażać się na ochrzan. Jak wracał ze spotkania z kumplami, facet dalej leżał, tylko brakowało bukietu kwiatów."
                       - Iwona Mejza "Wszystkie grzechy nieboszczyka" str. 70-71

Za możliwość przeczytania ksiązki serdecznie dziękuję wydawnictwu Oficynka.

środa, 13 kwietnia 2022

(25/22). SŁOICZKI

                            **Recenzja została wyróżniona przez portal Lubimy czytać.

    Autor: Maja Jaszewska

    Wydawnictwo: Szelest

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 390

    Data premiery: 09. 03. 2022

 * Google

    Maja Jaszewska- dziennikarka, poetka, pisarka. Autorka licznych artykułów i wywiadów publikowanych między innymi na łamach "Zwierciadła", "Sensu", "Tygodnika powszechnego", "Twojego stylu", "Mody na zdrowie", "Krainy Bugu", "Styl.pl", "Elle".
Autorka książek: "W co wierzę" oraz "Nie i Tak. Rozmowa z Adamem Ferencym".
Współautorka książek: "Psychologia mitów greckich" i "Archetypy, mity, symbole. Refleksje jungowskie o psyche". Autorka dwóch tomików poetyckich"talitha kum" i "bardo".
(Źródło: Okładka książki)

    Słynny na cały świat cytat mówi, że "życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz, co ci się trafi". Powieść Mai Jaszewskiej kusi dalszym ciągiem - tylko od ciebie zależy, jak się w nim rozsmakujesz. To książka pełna niespodzianek. Wciągająca, zabawna, klimatyczna, z miłosną historią, wyrazistymi bohaterami i szczęśliwym zakończeniem.
Pikanterii fabule dodają spacery po współczesnej i dawnej Warszawie. Tą sprzed lat przywołują smakowite literackie anegdoty. Iwaszkiewicz, Dołęga-Mostowicz, Wieniawa- Długoszowski. No właśnie... Która z nas nie chciałaby dostać o poranku bukietu kwiatów z liścikiem:
"Szanowna Pani! Zeszłej nocy śniła mi się Pani w taki sposób, że poczułem się zobowiązany".
Drogi Czytelniku, jako rodowita warszawianka napiszę bez ceremonii, spodziewaj się w "Słoiczkach" git wersalu i cwanej nawijki.
KATARZYNA PAKOSIŃSKA

Józia to młoda, przywiązana do tradycji i rodzinnego domu dziewczyna z Podlasia.
Julka - buntowniczka, która ucieka z Krakowa przed przeszłością i apodyktycznym ojcem.
Obie przyjeżdżają do Warszawy w nadziei na lepsze jutro, znajdują pracę w nowoczesnym, lifestylowym czasopiśmie dla kobiet i rozpoczynają nowe życie.
Obie są słoiczkami.
Obcymi w Warszawie.
Przyjezdnymi.
Czy stolica będzie dla nich łaskawa?
(Opis wydawcy)

    Katarzyna Pakosinska w swej zapowiedzi napisała wszystko to, co i ja chciałabym Wam powiedzieć. Jestem zauroczona tą historią od początku, a historia dwóch dziewcząt, które przyjechały do wielkiego miasta z małych miejscowości, skradła moje serce.
Książka podzielona jest na dwie części. W pierwszej z nich poznajemy historię Józi, która pochodzi z tradycyjnego podlaskiego domu. 
W drugiej zaś spotykamy się Julią, która przyjechała do Warszawy z małej miejscowości spod Krakowa. Obydwie dziewczyny poza pracą w poczytnym magazynie "Przemiany" różni totalnie wszystko. Są one dla siebie takim samym kontrastem jak biel i czerń, ale jest coś, co je pomimo wszystko łączy. Jesteście ciekawi co?  
Czy Warszawa je zbliży? Czy wszyscy wokół nich mają szczere zamiary w stosunku do ich osób? Czy rodzinne stosunki się poprawią, a może wręcz przeciwnie, będą narastać tylko konflikty? Czy aby odnaleźć się w nowej rzeczywistości, potrzeba zrywać stare więzy, które łączą nas z przeszłością?
Tego musicie dowiedzieć się sami, ale mogę Wam obiecać, że nie pożałujecie czasu poświęconego tej niezwykle ciepłej opowieści.

W moim odczuciu pomysł na fabułę trafiony w dziesiątkę! "Słoiczki" to ciekawie opowiedziana historia o życiu w wielkim mieście, z przymrużeniem oka punktująca jego wszystkie wady i zalety. Autorka w wykreowanych postaciach pokazuje satyryczny obraz naszego społeczeństwa, udowadniając przy tym jak bardzo niektórzy z nas są zapatrzeni w swój czubek nosa. Jak bardzo jesteśmy przywiązani do swoich korzeni, jak cenimy powroty do domu, nawet z niedalekich "podróży".
Jest to historia pełna ciepła i humoru, ale zmuszająca także do poważnych refleksji, ucząca, by doceniać przeszłość, ale patrzeć z ciekawością i "otwartą głową" w przyszłość.
Olbrzymią zaletą tej opowieści jest masa zabawnych czasami poruszających wspomnień przedwojennej Warszawy, które autorka serwuje nam pod postacią tematycznych spacerów po Warszawie. Jeden taki "spacer" przy którym spotykają się dwie starsze osoby, niezwykle mnie poruszył... nie chcę Wam zdradzać za dużo, ale płakałam po tym fragmencie kilka dobrych minut. Przy okazji czytamy wiele ciekawych anegdot, o których w szkole raczej nie słyszeliśmy ;)

Akcja powieści nie goni może na łeb i szyję, ale ma to swój urok i otula czytelnika niesamowitym ciepłem. Bohaterowie są doskonale wykreowani, niektórzy może zbyt przerysowani, ale nie jest to problemem. Książkę czyta się bardzo przyjemnie. Opisy krajobrazu, są tak plastyczne, że czytając je, czułam się jakbym sama stała nad brzegiem Bugu, i podziwiała jego majestat, lub obserwowała z boku zatłoczone ulice Warszawy i słyszała ten wszędobylski hałas. Lekka forma i styl pisarki pozwalają przy sobie odpocząć i zaczerpnąć odrobinę tchu.

Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Mai, ale jeśli jej poprzednie książki są utrzymane w podobnym tonie, z ciekawością po nie sięgnę. Wy czytaliście?

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak.  Klimatyczna opowieść z ważnym przesłaniem.

POLECAM...

"Żałowała, że nie przyjechali tu z Jackiem latem. Dzisiejsza odsłona jej ukochanego krajobrazu nie porywała bogactwem zieleni, zapachem rozgrzanego igliwia i złocistym blaskiem piasku, które uwodziły każdego, kto stanął w tym miejscu letnią porą. Ale i ta grudniowa, monochromatyczna wersja miała swój urok. Urzekała spokojem i tajemnicą."
                                       - Maja Jaszewska "Słoiczki" str.161 

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Szelest przy współpracy z wydawnictwem Novae Res.

poniedziałek, 11 kwietnia 2022

(24/22). CIAŁO MAFII (18+)

 
    Autor: Anna Rumocka- Woźniakowska

    Wydawnictwo: Million Studio Wydawnicze

    Gatunek: Erotyk

    Liczba stron: 270

    Data premiery: 01. 03. 2022

 
 *Google

    Anna Rumocka- Woźniakowska autorka autobiograficznej książki "Matka po sleeve- walka z otyłością", powraca w mocnym erotyku. Wątek związany z otyłością pisarka oparła na własnych doświadczeniach. Sama przeszła operację bariatryczną, co pozwoliło jej zrzucić ponad sześćdziesiąt kilogramów i zacząć nowe życie. "Ciało mafii" to jedno z kolejnych wyzwań życiowych autorki, które traktuje jako świetną przygodę i oderwanie od literatury faktu.
(Źródło: okładka książki).

    Ważąca sto czterdzieści kilogramów Anna od pierwszego dnia okłamywana jest przez przypadkowo poznanego, przystojnego Włocha, Roberto Samoriniego, syna szefa mafii. Uwikłana we własne emocje kobieta, nie potrafi oprzeć się urokowi cudzoziemca. Kiedy Anna podejmuje walkę z otyłością i zmienia się fizycznie, kłamstwa Roberto powoli wychodzą na jaw...
(Opis wydawcy)

    Przyznaję, że zgłaszając się do recenzji tej pozycji, nie spodziewałam się jakiegoś spektakularnego wow, i teraz muszę napisać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona.
W końcu pojawił się wątek, którego jeszcze w literaturze obyczajowej tym bardziej erotycznej nie spotkałam- otyłość, walka z nią i doskonale opisany proces dochodzenia do siebie po operacji bariatrycznej. Wszystko to autorka przeniosła ze swojego życia prywatnego i moim zdaniem jest to totalny strzał w dziesiątkę. Dzięki temu przemyciła wiele wskazówek i podzieliła się swoją wiedzą na ten temat. W tym miejscu polecam debiutancką książkę "Matka po sleeve- walka z otyłością". 
Wokół tego trudnego tematu zbudowała ciekawą historię, która wciągnęła mnie już od pierwszych stron. 
Bardzo intrygująca była obserwacja jak bohaterowie się zmieniają pod wpływem uczuć, które były dla nich marzeniem a z drugiej strony czymś niechcianym i momentami bardzo bolesnym. Ich znajomość od początku jest przepełniona kłamstwami i niedomówieniami.
I tak jak Anię polubiłam od początku (też jestem romantyczką, szybko się z nią utożsamiłam) tak Roberto drażnił mnie i rytował od początku do samego końca. Bardzo zaskakujące zakończenie pozwala nam snuć domysły, że powstanie druga część, bo jeśli tak ma zakończyć się ta historia, moje serce zostanie złamane.
Choć akcja nie goni może na złamanie karku, potrafi naprawdę zaskoczyć. Intryga, którą uknuł Robert z pewną Ewą, jest bardzo ciekawa, logiczna i dokładnie dopracowana. Bardzo fajnie czyta się tę książkę. Ania Rumocka nie powieliła utartych schematów występujących w tego typu historiach, a główna bohaterka jest zwyczajną niczym niewyróżniającą się dziewczyną pracującą w normalnej fabryce na zwykłym stanowisku, mającą swoje wady i zalety, wzloty i upadki.

Bardzo się cieszę, że mogłam przeczytać tę książkę. Świetnie poprowadzona fabuła, mocne sceny, zaskakujące zakończenie, to wszystko sprawiło, że mogłam się oderwać od rzeczywistości i przenieść się na słoneczną i gorącą Sycylię.

    Czy polecam?
Polecam, nie tylko fanom tego gatunku. 

POLECAM...

"Oszalałam, kompletnie oszalałam! Rzuciłam wszystko, pracę, przyjaciółki, znajomych, mieszkanie... dla Roberta. Nie! Dla mężczyzny, bez którego nie potrafiłam żyć! Był jak uzależnienie, narkotyk, nikotyna, morfina, amfetamina!
Znów mu zaufałam. W zasadzie cokolwiek by powiedział, uwierzyłabym w ciemno. To był ten etap w życiu, kiedy zrobiłabym dla niego prawie wszystko."
                      - Anna Rumocka- Woźniakowska "Ciało mafii" str. 156

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Million Studio Wydawnicze

piątek, 8 kwietnia 2022

(23/22). MIŁOŚĆ W PROMOCJI


    Autor: Jacek Getner

    Wydawnictwo: LUCKY

    Gatunek: Obyczajowa, Komedia 

    Liczba stron: 306

    Data premiery: 23. 06. 2021

 *Google

    Jacek Getner- Wicehrabia polskiej komedii kryminalnej i giermek polskiego romansu. Lepiej operuje jednak rakietką do ping-ponga niż mieczem. Doświadczenie w opowieściach pisanych sercem zdobywał między in. w takich tytułach jak: "Kalejdoskop losów", "Cienie i blaski", "Uczucie i tęsknoty" publikując w nich niemal pięćset opowiadań. Od dziesięciu lat opisuje też perypetie rodu Lubiczów, starając się włożyć w serial "Klan" jak największą dawkę humoru. Wychodzi bowiem z założenia, że uśmiech przyda się przy każdego rodzaju historii, ułatwiając jej odbiór. Dlatego też cokolwiek  pisze, robi to z lekkim przymrużeniem oka i z sympatią dla bohaterów. Tworząc "Miłość w promocji" wykorzystał swoje długoletnie doświadczenie w branży reklamowej i filmowej.
(Źródło: Okładka książki)

    Ania jest twardo stąpającą po ziemi, niemal trzydziestoletnią nauczycielką języka polskiego. Wszystko ma przemyślane i poukładane, wie, czego chce od życia i od innych ludzi. Za kilka miesięcy ma odbyć się jej ślub z Bogdanem, na który oboje zdecydowali się z czysto pragmatycznych powodów.
Wszystko jednak się zmienia, kiedy mama Ani zabiera ją do kina na znienawidzoną przez córkę komedię romantyczną, gdzie główną rolę gra rozchwytywany i niezwykle przystojny aktor, Kornel Falicki.
Czy romantyczna miłość może przytrafić się podobno zupełnie nieromantycznej kobiecie?
(Opis wydawcy).

     Zastanawialiście się kiedyś, jak wygląda praca w szeroko pojętym show-biznesie? Jeśli tak i nie wiecie, a jesteście ciekawi to "Miłość w promocji" wiele Wam zdradzi. Autor, wykorzystując swoje doświadczenie zawodowe, w ciekawy i zabawny sposób zdradza, jak wygląda show-biznes, który my jako czytelnicy i widzowie spotkamy się w kolorowych magazynach i na srebrnych ekranach. Muszę tu przyznać, że nie jest to łatwy kawałek chleba. Zawsze wydawało mi się to dobra zabawa i sama przyjemność ;)

"Miłość w promocji" to książka idealna na poprawę humoru. Ubawiłam się przy niej przednio.  Napisana z przymrużeniem oka, okraszona dużą dawką humoru, przepełniona ciekawymi i zabawnymi dyskusjami wciągała mnie w swój świat od pierwszych stron. 

Pomysł na fabułę świetny, wykorzystany w stu procentach. Akcja toczy się dość szybko i zaskakuje w niespodziewanych momentach- odkrywanie kto jest sprawcą niefortunnych (ale jakże zabawnych) wypadków głównych bohaterów przysporzyło mi wiele emocji- przyznaję, było to dla mnie bardzo zaskakujące.
Bohaterowie są przezabawni, moje serce skradły szczególnie postacie drugoplanowe takie jak ksiądz, do którego zwróciła się pani Słomkowska z prośbą o cud, dziennikarz Superkiewicz, czy Sandra- agentka Falickiego. Uwielbiam tę babkę, ma pazur i wie co zrobić, by wszyscy tańczyli, tak jak ona zagra. Wywołują oni skrajne emocje, ale naprawdę nie sposób ich nie obdarzyć sympatią.

Książkę czyta się bardzo szybko. Lekki styl pana Getnera sprawia, że sprawia to dużo przyjemności i naprawdę odpoczywa się przy lekturze.
 Choć momentami niektórym czytelnikom może wydawać się mocno przerysowana naprawdę warto poświęcić jej czas.
Ja już nie mogę się doczekać momentu, w którym sięgnę po kontynuację, która czeka już na półce, czyli "Nieoczekiwana zmiana ról"- mam olbrzymi zaszczyt jej patronować.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Świetna odskocznia od szarej codzienności. Lekkie i zabawne spojrzenie, na świat którego często pragniemy zakosztować.

POLECAM...

"Budzikowa zaczęła nerwowo krążyć po mieszkaniu. Zawsze wiedziała, że musi mieć szczególną pieczę nad związkami syna z kobietami. Od małego bowiem poprzez swoją łatwowierność padał ich ofiarą i był przez nie wykorzystywany. Zaczęło się już w przedszkolu, kiedy pewna rezolutna sześciolatka zaproponowała przyszłej chlubie polskiej księgowości, że uśmiechnie się do niego za dodatkową porcję budyniu od niego, Bogdan przez miesiąc, do czasu, aż sprawę wykryła Budzikowa, był pozbawiony podwieczorku."
                                  -Jacek Getner "Miłość w promocji" str. 192/193

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu LUCKY.