środa, 30 listopada 2022

(132/22). PODWODNY ŚWIAT

 
    Autor: Marek Marcinowski

    Ilustracje: Martyna Nejman

    Wydawnictwo: Anatta

    Gatunek: Literatura dziecięca

    Liczba stron: 12

    Data premiery: 02. 11. 2022

     Marek Marcinowski Niepoprawny marzyciel. Pasjonat rynków finansowych, podróży i fotografii. Hobbistycznie trenuje fechtunek. Uwielbia łamigłówki, szachy i jazdę na rowerze.
Wielki fan gier planszowych i obserwacji astronomicznych.
(Źródło: Lubimy czytać). 

    "Podwodny świat" to książeczka pełna wpadających w ucho, uroczych rymowanek, która w lekki i zabawny sposób wprowadzi młodego czytelnika w niesamowity świat stworzeń skrywających się w tajemniczych głębinach mórz i oceanów. Bajecznie kolorowe ilustracje dodatkowo pobudzą wyobraźnię młodych odkrywców.
"Ta przepięknie ilustrowana książeczka bez wątpienia rozbudza wyobraźnię i ciekawość maluchów, a do tego ukazuje różnorodność form istot skrywanych przez tajemnicze głębiny" – Paulina Robak, nauczycielka biologii, popularyzatorka nauki, twórczyni strony "Biolog też Człowiek".
(Okładka książki)

    Kilka dni temu o książeczce "Piętra lasu" więc teraz przyszła pora poznać kolejny świat i jego mieszkańców. Tym razem wyruszamy w czarującą podróż do świata stworzeń żyjących w wodzie.
Niniejsza książeczka dedykowana jest dzieciom najmłodszym, ale myślę, że i starsze przedszkolaki cudownie się w niej odnajdą.

Jak zawsze pan Marek stworzył wyjątkową historyjkę zdradzającą wiele ciekawostek i niosącą w sobie olbrzymie pokłady łatwo przyswajalnej wiedzy dla młodego czytelnika. Napisana lekkim językiem rymowanka zdradza, kim jest wieloryb, co żółw robi na lądzie albo to, jak piękny żaglowiec zmienił się we wrak. Nie brakuje też opowiastek o meduzach, ośmiornicy czy uroczym koniku morskim i innych żyjących w wodzie stworzeniach. Świetnie czyta się na głos, a zabawne modulowanie głosu może nieść w sobie wiele radości i uśmiechu.
Choć książeczka ma tylko dwanaście stron, a rymowanki są naprawdę króciutkie, książka ta może stać się zalążkiem wielu fantastycznych zabaw, wystarczy poruszyć wyobraźnię. Jeśli nam się to nie uda, z pomocą, jak zawsze przychodzi sam autor, umieszczając na końcu historii garść pomysłów.

W książkach dla dzieci zwracam uwagę również na ilustracje i możliwość pracy nimi z chorym dzieckiem. Książeczka pod tym względem również się sprawdziła. Piękne, realistyczne, ale bajecznie kolorowe ilustracje przyciągają na dłuższy czas wzrok. Stonowane barwy nie męczą oczu. Gładkie i lśniące strony pozwalaj lekko sunąć opuszkom palców po swej powierzchni, świetnie odbijają światło, rozpraszają je, dzięki czemu wzrok nie jest porażony nagłą plamą jasności. Rogi książki są zaokrąglone, co niweluje lub przynajmniej mocno ogranicza przypadkowy uraz, a kartonowe strony nie ulegają przypadkowemu zniszczeniu.
Może i jestem monotematyczna i ciągle piszę to samo, ale książki pana Marka za każdym razem mnie zachwycają i satysfakcjonują w stu procentach. 
Nie myślcie, proszę, że jest to próba podlizywania się autorowi :D , ale te książeczki naprawdę pomagają mi w codziennej rehabilitacji ręki i wzroku u syna. Dlatego polecam je zawsze i wszędzie, bo trafiają one do większości (jeśli nie wszystkich) dzieci. Zarówno tych zdrowych, jak i chorych.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Tym bardziej że teraz w okresie przedświątecznym warto wybierać naprawdę mądre i wartościowe prezenty. "Podwodny świat" sprawdzi się idealnie.

POLECAM...

"Ma osiem macek, rosną wprost z głowy. Do pływania jej służy napęd odrzutowy. Giętkością i sprytem nas zachwyca. To ciekawe zwierzę to jest ośmiornica."
                               - Marek Marcinowski "Podwodny świat" str. 9

Za możliwość poznani tej wyjątkowej książeczki dziękuję Autorowi.

poniedziałek, 28 listopada 2022

(131/22). ZDARZYŁO SIĘ

 
    Autor: Janusz Muzyczyszyn

    Wydawnictwo: Selfbublisher 

    Gatunek: Opowiadania

    Liczba stron: 196

    Data premiery: 15. 11. 2022

 *Google

    Janusz Muzyczyszyn (ur. w1948) Zadebiutował w roku 2016 tomikiem poezji pt. "Dziewczyny, kobiety, czas". Drugi zbiór pt. "Myśli słodkie, gorzkie" ukazał się w 2018 r. a w 2020 kolejny, wydany własnym nakładem "Pamiętam cię jutro". Jest również autorem powieści obyczajowych: "Mój drugi brzeg" (2019), "Droga 88" (2020) i "Zapomniany pamiętnik" (2020).
Współpracuje z wydawnictwami i autorami jako redaktor i korektor, ponadto prowadzi blog www.blog.muzyczyszyn.pl
(Źródło: Okładka książki)

    Trzynaście opowiadań o uczuciach, lękach, marzeniach. O tym, co dzieje się między ludźmi. O małżonkach, kochankach, przyjaciołach, rodzicach i dzieciach. O samotności i bliskości. O wszystkim tym, co przytrafia się "zwykłym" ludziom – może zdarzyło się i Tobie?…
Trzynaście opowieści obyczajowych, wśród nich historie wzbogacone o nuty oniryzmu i realizmu magicznego, jedne – muśnięte humorem, drugie – przytulające, przynoszące nadzieję, kolejne – refleksyjne, dosadne… Łączy je jedno – w każdym z nich pisarz staje naprzeciwko człowieka i mówi: "Jestem po twojej stronie… Chodź ze mną, opowiem ci coś po drodze".
(Źródło: Okładka książki)

  "Zdarzyło się" to zbiór trzynastu opowiadań, które możemy przeczytać (dosłownie) na raz lub delektować się nimi przez dłuższy czas. Wrócić do tego ulubionego, w każdej chwili, wspomnieć różnorodne sytuacje ze swojego życia, zadać sobie pytania i poszukać na nie odpowiedzi...
Autor stworzył opowiadania różnorodne, autentycznie życiowe, pobudzające i wzruszające- okraszając niektóre z nich szczyptą magii, czyni je wyjątkowymi, bo każdy znajdzie tu coś dla siebie i poczuje, że właśnie to jedno, wyjątkowe opowiadanie jest napisane i skierowane właśnie do niego. 
Przedstawione historie są dłuższe i krótsze, ale każda z nich niesie w sobie niesłychanie emocjonalny ładunek, chwyta za serce, momentami wyciska łzy z oczu, niekiedy zaś powoduje delikatny bądź nostalgiczny uśmiech. Trudno jest wybrać jedno ulubione, trudno też wskazać to, które może być najsłabsze... ale czy to jest potrzebne? Nie, nie jest. Każde z nich jest inne i każde z nich jest wyjątkowe. 
Autor przy pomocy kilkunastu bohaterów, kilku różnych relacji i powiązań, różnych problemów niesie jeden wspólny mianownik – miłość. Pokazuje tym, jak ona jest ważna w naszym życiu, jak bardzo jest potrzebna, jak bardzo jest niedoceniona i niezauważona.
Autor pisze o zwyczajnych rzeczach, takich, których łatwo możemy przeoczyć, takich, które dopiero z perspektywy czasu nabierają znaczenia, to opowiadania o tym, co najważniejsze i najcenniejsze w naszym życiu, a zarazem delikatna wskazówka, by nie zapominać o samym sobie, że warto czasami dać sobie drugą szansę...

Tak jak wspomniałam wyżej, książkę można czytać na dwa sposoby. Ja chciałam sobie je dozować, cieszyć się nimi...nie udało mi się. Książka wciągała mnie od pierwszych zdań pierwszego opowiadania i nim się zorientowałam, to już kończyłam. Przepadłam od początku.
Nie jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością pana Janusza (pisałam tu na blogu o "Pamiętam cię jutro" i "Myśli słodkie, gorzkie") dlatego też wiedziałam, że te opowiadania będą napisane pięknym i barwnym językiem. Nie pomyliłam się, a lektura była niezwykle przyjemna.
Bardzo się cieszę, że ta książka trafiła do mnie.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Autor serwuje czytelnikowi cały wachlarz emocji, a ja jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki. Dawno nie byłam tak poruszona...

POLECAM...

"Zaproponowała mu, żeby został. Czujnie obserwowała jego zachowanie. Jeden, drugi, trzeci miesiąc... Był w porządku, starał się w niewymuszony sposób. Tak jak dawniej. Przeprosił ją za swoją głupotę, nie chciał tylko nic mówić o tym, co się wtedy wydarzyło. Ona też nigdy do tego nie wracała.
Któregoś dnia przytuliła się do niego i pierwszy raz od lat wyznała z ledwie wyczuwalnym wahaniem:
- Kocham cię
Nie udało mu się zatrzymać łez.
Parę miesięcy później przyjęła z radością jego oświadczyny. Ponowny ślub wzięli po roku."
                                      - Janusz Muzyczyszyn "Zdarzyło się" str. 183

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Autorowi.

środa, 23 listopada 2022

(130/22). SERCE W PREZENCIE

 
    Autor: P. D. Hutton

    Wydawnictwo: Amare

    Gatunek: Romans, Obyczajowa

    Liczba stron: 448

    Data premiery: 26. 10. 2022

 *Google

    P. D. Hutton brak informacji

    Cuda się zdarzają – nie tylko w święta.
Dla Jane McClarance Boże Narodzenie to najbardziej magiczny, a zarazem niezwykle pracowity czas w roku. Jako doradca zakupowy młoda kobieta ma ważną misję – pomaga klientom wybierać prezenty dla bliskich. W końcu nie ma nic ważniejszego niż serdeczność wobec ludzi i chęć niesienia im pomocy, a święta to idealny czas na dzielenie się radością i miłością.
Bez względu na to, co dzieje się wokół, Jane stara się iść naprzód z uśmiechem, wierząc w czekający na nią happy end. Jej niespotykany urok przykuwa uwagę pewnego prawnika z trzydziestego trzeciego piętra. Snobistyczny mecenas dobrze wie, że taka wrażliwa kobieta najprawdopodobniej nie zwróciłaby nie niego uwagi, jednak niespodziewane zdarzenie i rozlana kawa zupełnie zmieniają bieg wydarzeń.
Czy między tą dwójką jest szansą na miłość, czy może tylko zadziałała… magia świąt?
(Opis wydawcy)

    Wielkimi krokami zbliża się najbardziej szalony okres w całym roku i podejrzewam, że nie jednemu z nas przydałaby się taka pomoc, jaką proponuje Jane- główna bohaterka powieści- ale jeśli poszukujecie książki, która porwie Was akcją, nagłymi jej zwrotami czy pikantnymi scenami, ta historia do Was nie przemówi. Nic z powyższych tu nie znajdziecie. Znajdziecie za to ciepłą i magiczną atmosferę, różne rodzaje i odcienie miłości- nie tylko tą między dwojgiem zakochanych, ale także tą, która łączy najbliższą rodzinę oraz... olbrzymie wzruszenie i nadzieję...
P. D. Hutton udawania jak bardzo życie potrafi zaskoczyć w najmniej spodziewanym momencie, stawiając na naszej drodze osobę, bez której, jak się okazuje w bardzo krótkim czasie, nie potrafimy żyć. Wystarczy moment, jedna chwila by nasze najpiękniejsze marzenia stały się faktem, trzeba tylko otworzyć na nie serce i uwierzyć, że to, co się dzieje wokół nas, jest prawdziwe...
W świątecznej otoczce, poruszając temat choroby i odchodzenia, autorka wywołała we mnie ogromne wzruszenie i zmusiła do refleksji nad przemijającym czasem. Dawno nie czytałam tak wielu mądrych i ważnych słów. 
"Serce w prezencie" to książka niebanalna niby nic w niej nie goni złamanie karku, ale wciąga w swą fabułę od pierwszych stron i czyta się ją bardzo przyjemnie.
Pomysł na fabułę bardzo fajny, świetnie poprowadzony. Dla mnie olbrzymim plusem jest naprzemienna narracja, dzięki temu możemy poznać spojrzenie na dany temat z dwóch stron, zrozumieć emocje i motywy, które kierują bohaterami. Łatwiej dzięki temu się z nimi zżyć i autentycznie polubić. Bohaterowie są doskonale wykreowani i poprowadzeni. Autorka konsekwentnie buduje napięcie między nimi, ale otula je magiczną aurą, zbliżających się świąt. Nie ma tu gorących momentów, wiele zostaje w strefie domysłu, ale nie jest to żadnym zarzutem, absolutnie. 
Spora dawka humoru, wiele śmiesznych sytuacji pozwala się zrelaksować i napełniać świąteczną atmosferą, choć tak jak wspomniałam wyżej, nie brakuje również wzruszeń i tematu do przemyśleń.

Książka skradła moje serce od początku, do końca. Otuliła ciepłem, wzruszyła, wywołała uśmiech.
Początkowo może zaskakiwać ilość stron, ale tak zostałam wchłonięta w świat Jane i Michaela, że nim się zorientowałam, już prawie kończyłam.
Jest to pierwsze spotkanie z twórczością pani Hutton, ale z dużą dozą ciekawości sięgnę po poprzednie historie.

    Czy polecam?
Zdecydowanie. Idealna pozycja na zimowy czas, otulająca czytelnika magią i ciepłą świąteczną atmosferą. Pozwoli pokochać święta na nowo...

POLECAM...

"Schodzę pospiesznie na dół i na moment odbiera mi dech. Na wielkim stole znajduje się porcelanowa zastawa, w rogu choinka skrzy się lampkami, a kominek nadaje świątecznego klimatu. Patrzę na znajome uśmiechnięte twarze i wiem, że zgromadzeni tu ludzie zrobili to wszystko dla mnie [...]
Patrzę na wszystkich dookoła i w moim sercu rozlewa się niepohamowana radość."
                                        - P. D. Hutton "Serce w prezencie" str. 424

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Amare.

wtorek, 22 listopada 2022

(129/22). PIĘTRA LASU

                                       " We wszystkich rzeczach natury jest coś cudownego"
                                                                        - Arystoteles

    Autor: Marek Marcinowski

    Ilustracje: Lidia Rózio

    Wydawnictwo: Anatta 

    Gatunek: Literatura dziecięca

    Liczba stron: 12

    Data premiery: 05. 11. 2022
                                                  
    Marek Marcinowski Niepoprawny marzyciel. Pasjonat rynków finansowych, podróży i fotografii. Hobbistycznie trenuje fechtunek. Uwielbia łamigłówki, szachy i jazdę na rowerze.
Wielki fan gier planszowych i obserwacji astronomicznych.
(Źródło: Lubimy czytać). 

     Ta bogato ilustrowana książka będzie doskonałą przewodniczką w pierwszej podróży młodego odkrywcy w niesamowity świat przyrody. Dzięki lekkim, zabawnym rymowankom czytelnicy i czytelniczki poznają tajemnice skrywane przez piętra lasu.
Recenzja okładkowa:
"Młody czytelnik znajdzie w tej książeczce porcję wiedzy o lesie podaną w ciekawy i angażujący sposób. Nauka przez zabawę z pewnością rozbudzi przyrodnicze pasje dziecka" – Paulina Robak, nauczycielka biologii, popularyzatorka nauki, twórczyni strony "Biolog też Człowiek"
(Opis pochodzi z okładki książki).

    Dziś przyszła pora by napisać kilka słów o najnowsze książeczce dla dzieci, która wyszła spod pióra pana Marcinowskiego. Bajka dedykowana jest tym najmłodszym dzieciom w przedziale wiekowym 2-6 lat.
Książki pana Marcina cenię sobie za piękne i bardzo trwałe wydanie oraz za ogrom wiedzy, którą w tych małych niepozornych książeczkach przemyca. 
Tym razem wraz z autorem wybierzemy się do lasu i za pomocą przepięknych ilustracji oraz zabawnych rymowanek poznamy poszczególne jego warstwy, oraz jego mieszkańców. 
Dowiemy się co to ściółka i kto w niej mieszka, co to podszyt i kto mieszka w koronach drzew. Autor przemyca wiele ciekawostek i sporą dawkę wiedzy, która może przydać się także w szkole :)
Świetnie czyta się tę książeczkę na głos.
Jak wiecie, mój syn nie czyta samodzielnie,  więc trudno mi pisać o odczuciach dziecka, ale sądzę, że to, że potrafiłam go zainteresować głośnym czytaniem, a bajecznie kolorowe  ilustracje na dłuższą chwilę przykuły jego wzrok, może być wystarczającą rekomendacją.
Książeczkę, dzięki sztywnym kartonowym stronom będzie się łatwo trzymało w małych rączkach, a zaokrąglone rogi są bezpieczne i nie stwarzają zagrożenia.

Jak we wszystkich książkach pana Marcina na końcu znajdziemy garść pomysłów i "zadań" które mogą posłużyć jako świetny początek do rozmów z naszymi pociechami o lesie.
Na Facebookowym profilu autora (https://www.facebook.com/PisarzMarek) istnieje możliwość wydrukowania kilku kolorowanek, które mogą bardzo uatrakcyjnić wspólnie spędzony czas.

     Czy polecam?
Zdecydowanie. Tym bardziej że teraz w okresie przedświątecznym warto wybierać naprawdę mądre i wartościowe prezenty. "Piętra lasu" sprawdzą się idealnie dla najmłodszych.

POLECAM....

"Poziom nad runem podszyt się nazywa. Tutaj koza i koziołek sarny często bywa. Różne krzewy tu rosną: dzika róża, leszczyna, a czasem się przechadza cała dzików rodzina."
                                         - Marek Marcinowski "Piętra lasu" str. 7

Za możliwość poznania tej książeczki serdecznie dziękuję Autorowi.

poniedziałek, 21 listopada 2022

(128/22). OCZKO. CZYLI 21 RYMOWANEK DLA DZIECI

                         ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY **


    Autor: Karolina Kasprzak- Dietrich

    Wydawnictwo: E-bookowo

    Gatunek: Dla dzieci, Literatura dla dzieci

    Liczba stron: 53 (e-book, PDF)

    Data premiery: 11. 11. 2022

 *Google

    Karolina Kasprzak- Dietrich Przyszła na świat w 1980 roku w Gnieźnie. Mieszka we wsi Kalina położonej w pobliżu pierwszej historycznej stolicy Polski. Jest absolwentką studium kosmetycznego Anieli Goc w Poznaniu, posiada uprawnienia pilota wycieczek i tytuł technika masażu. Matka, żona. W wolnym czasie czyta i pisze. W jej dorobku znajduje się kilka tomików poezji, bajki- które wydała własnym sumptem dla swoich dzieci, kryminały "Grabarz" oraz "Moje córki", a także powieść obyczajową "Listy, dzienniki i pamiętniki".
(Źródło: Okładka książki dla dorosłych "Velveteen youth")

    21 rymowanek dla chłopczyków i dziewczynek.
O warzywach, zwierzątkach, porach roku, wiersze, które łatwo wpadają w ucho i uczą.
(Opis Autorski)

    Karolina Kasprzak-Dietrich to osoba pisząca w każdym gatunku. Zaglądając na mój blog, możecie poczytać o genialnych kryminałach (które uwielbiam!), powieściach obyczajowych, poradniku kosmetycznym, erotyku, a nawet książce fantasy, której miałam również olbrzymią przyjemność patronować. Teraz przyszła pora na sprawdzenie jak autorka poradziła sobie z literaturą dla najmłodszych. 
Nieskromnie wspomnę, że i w tym przypadku zostałam poproszona o patronat nad książką, i jestem z niego bardzo dumna.

"Oczko...", to dwadzieścia jeden rymowanek, które są wyjątkowe. Zdecydowanie każdy czytelnik (szczególnie ten młodszy) znajdzie tu coś tylko dla siebie- trudno jest też wybrać jedną ulubioną, bo każda jest inna i wyjątkowa. 
Rymowanki pokazują otaczający nas świat w bardzo przyjemny i co najważniejsze, bardzo przystępny i zrozumiały dla najmłodszego czytelnika, sposób.
Autorka pisze o zwierzątkach, owocach, porach roku, instrumentach itd. Jedne rymowanki są krótsze, drugie troszkę dłuższe, ale każda z nich w moim odczuciu może być świetnym "punktem wypadowym" do wielu ciekawych, inspirujących i pouczających rozmów z naszymi pociechami :)
Świetnie czyta się je na głos, a przy pomocy różnych przedmiotów można pokusić się o wspaniałe przedstawienia, wystarczy tylko poruszyć wyobraźnię i naprawdę można się świetnie bawić.
Jak wiecie, mój syn nie czyta samodzielnie,  więc trudno mi pisać o odczuciach dziecka, ale sądzę, że to, że potrafiłam go zainteresować głośnym czytaniem na dłuższą chwilę, może być wystarczającą rekomendacją.

Z racji formy wydania i ilości stron książeczkę czyta się dosłownie w kilka minut. Potrafi wywołać uśmiech i przenieść się wspomnieniami do własnych dziecięcych lat.
Udała się ta książka autorce. Szkoda tylko, że na razie jest dostępna tylko w formie elektronicznej, ale że nadzieja umiera ostatnia, to może się kiedyś doczekamy wydania papierowego.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. "Rymowanki..." cudownie sprawdzą się w coraz dłuższe wieczory, wystarczy odrobina czasu i wyobraźni i mamy sposób na cudowny wieczór w gronie rodzinnym.

POLECAM...
"Wróżka i czarodziej.
Wróżka z czarodziejem spotkali się w niedzielę:
Wróżka z różdżką, czarodziej ze szklaną kulą.
Czarowali, wieszczowali,
ważne sprawy wymyślali.
W końcu czary to sprawiły,
że się w gusłach pogubili.
Wróżkę rozpacz ogarnęła,
bo i różdżka zaginęła.
- Czary mary, gdzie są moje okulary?
Abrakadabra, chyba sroczka ci je skradła.
Woła ciebie: tędy, tędy! Chodź zobaczyć swoje błędy."

-Karolina Kasprzak- Dietrich "Oczko. Czyli 21 rymowanek dla dzieci" str. 11

Za możliwość objęcia patronatem medialnym tej wyjątkowej książki serdecznie dziękuję Autorce.



niedziela, 20 listopada 2022

(127/22). NIEWYJAŚNIONE TAJEMNICE

 
    Autor: Krzysztof P. Łabenda

    Wydawnictwo: Psychoskok

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 362 (e-book, PDF)

    Data premiery: 26. 10. 2022

 *Google

    Krzysztof P. Łabenda brak informacji

     Mroczna opowieść o trudnej miłości dwu kobiet z grupy LGBT. To także opowieść o zbrodni pedofilii, płytkiej wierze w Boga. To obraz dramatycznego pragnienia doznawania macierzyństwa, prowadzącego aż do krzywdy dziecka. Ta w swej wymowie mroczna powieść, to retrospekcja z bardzo współczesnym tłem.
Bożena nie miała łatwego życia, najpierw patologiczna rodzina, później sierociniec, rodzina zastępcza, wyjazd z kraju i ucieczka na łono ojczyzny, a tu znów pomówienia, oskarżenia i ludzka podłość dotknęły ją i jej najbliższych. To wszystko, co się wydarzyło, miało realny wpływ na to, że w obliczu zbliżającej się śmierci Bożena musi raz jeszcze stawić czoła przeszłości, teraźniejszości i przyszłości, decydując się na wyznanie prawdy swojej dorosłej córce. Kobieta ma świadomość, że to, czego dowie się Wiktoria, może spowodować, że jej ukochana córeczka będzie miała do niej żal, a może nawet ją znienawidzi. Wie jednak również, że tylko prawda pozwoli jej odejść w spokoju, nie pozbawiając swojej córki wiedzy o prawdziwej tożsamości. Te wszystkie tematy, które skrzętnie omijała do pory, pojawią się właśnie w tej opowieści. Nadchodzi czas prawdy, oczyszczenia i… Wybaczenia? Zrozumienia? Bożena boi się tego, co nastąpi, kiedy wybrzmią ostatnie słowa opowieści, ale wie, że nie może postąpić inaczej…
Krzysztof Piotr Łabenda stworzył doskonałe studium ludzkiego życia, człowieczeństwa, poruszył tematy, które wywołują emocje i to niekoniecznie te pozytywne. Brud tego świata, każdego dnia mozolnie zamiatany pod dywan, w końcu wychodzi na światło dzienne. Takie rzeczy działy się, dzieją się nadal, choć na przestrzeni lat coraz częściej zostają poddane pod ocenę opinii publicznej. Społeczeństwo reaguje różnie, bo i w ludziach wciąż jeszcze mało jest tolerancji dla drugiego człowieka i jego inności. Choć oficjalnie nikt już nie poluje na czarownice, to każdego dnia ktoś cierpi dlatego, że inni pragną tylko jednego, właściwego wzorca miłości, wiary, sposobu życia i piętnują wszystko, co do tego wzorca nie pasuje.
Ta książka to doskonały przykład na to, jak wiele bólu, cierpienia i ludzkiej krzywdy niesie ze sobą nienawiść do inności, która może nawet popychać do zbrodni…
(Opis wydawcy. Źródło: Lubimy czytać)

    Czytając opis wydawcy, może się wydawać, że jest to kolejna historia, gdzie podobnych napisane zostało setki, jednak w tym przypadku odkryłam zupełnie coś innego, coś, czego nie umiem zdefiniować, ale zapadło mi to głęboko w serce, coś, co poruszało najgłębiej ukryte struny...
Autor w swej historii nie oszczędza nam dramatu, ale daje również chwile oddechu i udowadnia, że życie potrafi zaskoczyć w najmniej odpowiednim momencie.

Pan Krzysztof nie boi się trudnych tematów, nie "cukierkuje" życia, choć czasami odnosiłam wrażenie, że przesadziła znów w drugą stronę, zrzucając na te dwie biedne dziewczyny tyle nieszczęścia.
Śmiało pisze o wykorzystywaniu seksualnym i gwałcie na nieletnim, prześladowaniu ludzi nie heteronormatywnych. Nie boi pisać się o chorobie i o tym, jak wpływa ona na codzienność, ale może co najważniejsze, potrafi pięknie pokazać prawdziwą przyjaźń. 
Pięknie pisze o relacji, na której zawsze możemy polegać- o siostrzanej miłości, która potrafi współczuć, ale kiedy potrzeba potrafi także potrząsnąć. Ta książka boli i krzyczy całą sobą.
"Niewyjaśnione tajemnice" to książka, bez "happy endu", i dająca dużo do myślenia. Zmusza do refleksji nad przemijaniem, stratą i radzeniu sobie z nią. Choć tutaj muszę napisać, że zakończenie totalnie do mnie nie trafiło, jak dla mnie przekombinowane, ale nie odbierajcie tego jako zarzut, myślę, że wielu osobom taka wizja "życia po drugiej stronie" może przypaść do gustu, ale więcej już nie zdradzę... Opis wydawcy i tak wiele zdradza ;)

"Niewyjaśnione tajemnice" to książka, która bardzo wciąga.  Nie chodzi mi tylko o emocje, które ze sobą niesie, ale także o to, jak została pokazana tutaj miłość między dwoma kobietami, o ich życiu i zaskakujących torach, po których ono biegło. Nie brakuje rozważań  na temat wiary i wszystkiego wokół, ale nie narzucają się i nie wychodzą na pierwszy plan. 
Pomysł na fabułę świetny jak dla mnie trafiony w dziesiątkę.
Akcja nie toczy się szybko, ale znajdziemy w niej wiele zaskakujących zwrotów. Tajemnice, które wychodzą na jaw, zwalają z nóg, zaskakują, bolą i wzruszają.  Autor funduje czytelnikowi istny rollercoaster. Książkę dzięki temu  czyta się fenomenalnie.
Bohaterowie są autentyczni, doskonale wykreowani i poprowadzeni, wyzwalają w czytelniku wiele emocji- wzruszają i choć "spowiedź" głównej bohaterki jest niezwykle bolesna, potrafią także rozbawić.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Poruszająca opowieść o życiu, spełnieniu marzeń i dążeniu do wyznaczonego celu.
Każdy z czytelników znajdzie w niej coś wyjątkowego i dla każdego będzie to coś innego.

POLECAM...

"- Bać się? Nie! Zło mieszka obok człowieka, czy wręcz w nim i z nim, od zawsze. Wtedy też było, ale wówczas było jakby bardziej przyczajone, zamaskowane, istniejące poza świadomością dziecka. Nikt w tym czasie na przykład nie mówił głośno o pedofilii, nie ostrzegał dzieciaków, takich jak ja, przed nią. Nie znałam takiego pojęcia jak np. zły dotyk. Wiedziałam, że nie wolno zadawać się z obcymi. Dlaczego? Bo nie, bo mogą zrobić krzywdę. Na pytanie o tę krzywdę. Na pytanie o tę krzywdę najczęściej straszono nas porwaniem przez Cyganów, Żydów, tajemniczych pasażerów czarnej Wołgi. Było więc zło, z którego istnienia nawet nie zdawałam sobie sprawy i było miasto pełne cudów i tajemnic."
                 - Krzysztof P. Łabenda "Niewyjaśnione tajemnice" str. 33-34 (e-book, PDF)

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Psychoskok.

sobota, 19 listopada 2022

(126/22). OPOWIADANIA NA JEDEN KĘS

   
                          ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY **


    Autor: Izabella Agaczewska

    Ilustracje: Iwona Pastuszka- Vedral

    Wydawnictwo: Selfpublisher

    Gatunek: Opowiadania

    Liczba stron: 156

    Data premiery: 27. 10. 2022

 * Google

    Izabella Agaczewska  (pseudonim Agnieszki Imiołek) - to rodowita krakowianka. Jest oligofrenopedagogiem, wraz z uczniami z niepełnosprawnością intelektualną tworzy spektakle teatralne i filmy fabularne. Zapalona podróżniczka uwielbia eskapady rowerowe i piesze wędrówki. Jej pierwszą miłością były i są książki. Jest autorką dwóch powieści obyczajowych: "Aleja cichych szeptów" oraz "Poduszka na parapecie". Od kilku lat publikuje na blogu "Opowiadania na jeden kęs". To krótkie, zabawne, czasem refleksyjne, a niekiedy wzruszające historie. W planach ma kolejną książeczkę dla dzieci, której bohaterowie będą musieli rozwikłać zagadkę- kto nocą straszy w wieżowcu i nie daje spać sąsiadom?
(Źródło: Okładka książki dla dzieci "Sanatorium cudów").

    Każde opowiadanie to zagadnienie wzięte z życia posiada wiele barw i odcieni. Autorka znajduje klucz do ludzkich serc i umysłów. Nawołuje słowami "uwierz w ludzi, uwierz w siebie". Przekazuje nam diament, ale to od nas, Czytelników, zależy, czy stanie się brylantem. - Danuta Szymańska

Wyobraźmy sobie, że nasze społeczeństwo to ogromne żwirowisko, pokryte drobnymi kamyczkami, a każdy kamyk to jeden ludzki los. Są wśród nich większe i całkiem małe. Każdy jest inny – jeden obły i gładki, inny mieni się kolorami, jeszcze inny jest szary z ostrymi krawędziami. Autorka przygląda się im uważnie, podnosi do oczu, bada, fotografuje i precyzyjnie opisuje. A Ty, Czytelniku, spróbuj zgłębić te wyniki jej badań, przemyśleń i refleksji nad kamykami na żwirowisku, pardon – nad pokręconymi czasem ludzkimi losami. - Janusz Muzyczyszyn
(Źródło: Okładka książki)

    Zaglądając tu na blog, może zaobserwować jak bardzo cenię sobie twórczość Izabelli Agaczewskiej i za każdym razem poproszona o patronat nad książką nie waham się ani przez moment i jestem z niego niesłychanie dumna. Tym razem autorka zaskakuje swych czytelników i wypuszcza w świat zbiór opowiadań. Co warto podkreślić cudownych opowiadań!

"Opowiadania na jeden kęs" to zbiór dwudziestu dwóch opowiadań, które możemy przeczytać (dosłownie) na raz lub delektować się nimi przez dłuższy czas. Przedstawione historie są dłuższe i krótsze, ale każda z nich niesie w sobie niesłychanie emocjonalny ładunek, chwyta za serce, momentami wyciska łzy z oczu, niekiedy zaś powoduje niekontrolowany wybuch śmiechu. 
Są różnorodne, autentycznie życiowe, pobudzające i wzruszające- to czyni je wyjątkowymi, bo każdy znajdzie tu coś dla siebie i poczuje, że właśnie to jedno, wyjątkowe opowiadanie jest napisane i skierowane właśnie do niego. 
Pani Iza jest mistrzem w pisaniu o emocjach i zwykłym życiu.
Bo takie właśnie jest życie, niesie w sobie całą paletę uczuć i emocji, które trwają w człowieku do końca...
Autorka w swych opowiadaniach porusza kwestie, na które przestaliśmy tak naprawdę zwracać już uwagę- nasze życie nabrało szaleńczego tempa, bierzemy udział w chorym wyścigu, choć nasze poczucie wartości leży i nie może się podnieść. 
Zasłaniamy się stereotypami i nie zauważamy człowieka obok, przesiąkliśmy obojętnością i agresją. Nie potrafimy ze sobą rozmawiać. I na to zwraca uwagę autorka, jednocześnie udowadniając, że jeśli tylko się postaramy, to znajdziemy w sobie jeszcze dobro. Wystarczy tylko chcieć...

Lekkie pióro i przystępny, ale piękny i barwny język sprawiają, że książkę czyta się niezwykle dobrze i płynnie. Czarno- białe i dość surowe grafiki nie odwracają uwagi od czytanej treści, ale doskonale ją podkreślają i nadają osobnego wydźwięku, podkreślają wyjątkowość tekstu, czarują... choć się nie narzucają.
Nie mogę jednoznacznie określić, które z tych opowiadań jest najlepsze a które najgorsze. Nie da się. Każde z nich jest inne i każde z nich jest wyjątkowe. Jedne z wielu które zdecydowanie mnie poruszyło i doprowadziło do wielu łez to "Pamięć", którego mocno okrojony fragment pokażę Wam poniżej.
Podręczny format książki pozwalana zabranie jej ze sobą w każde dowolne miejsce i delektowanie się nią w każdej sytuacji.

    Czy polecam?
Oczywiście, że tak, i nie dlatego, że to mój patronat, tylko dlatego, że te opowiadania mówią o tym, o czym nie pamiętamy na co dzień. Niosą w sobie uniwersalne wartości, ale i o nich przypominają. Zdecydowanie każdy się w nich odnajdzie i będzie chciał więcej i więcej...

POLECAM...

"[...] Zdziwaczał. Chodzi po domu i napawa się możliwością słyszenia własnego głosu. Gada do siebie, czym przyprawia mnie o rozstrój nerwowy. Wszystko przestawia, wyciąga z szafek i układa na nowo. Potem nic nie mogę znaleźć. Przez lata leżało na swoim miejscu, teraz szukanie po omacku i domyślanie się czy to, zakrawa na złośliwość i kpinę… Bezmyślny, irytujący starzec.
Bezczynność mnie zabija, bezradność wprawia w złość, wspomnienia zawodzą…
Starość odziera mnie z mojego jestestwa. Staję się bezkształtną bryłą, przestawianą z kąta w kąt, która zawadza i nie ma własnej energii. Czekanie na śmierć… Wsłuchiwanie się czy nadchodzi… [...]
– Dobrze, Maryniu, masz rację, nie można odpuszczać… Chcę odzyskać muzykę… Jeszcze nie czas na rezygnacje… Póki tętni puls w żyłach…
Wzięłam jego rękę i przytuliłam do policzka. Biło od niej to samo ciepło, co zawsze."
                                  - Izabella Agaczewska opowiadanie "Pamięć"

Za możliwość objęcia patronatem medialnym tej wyjątkowej książki serdecznie dziękuję Autorce.