Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gabriela Kotas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Gabriela Kotas. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 25 kwietnia 2024

(57/24). LEŚNA PRZYGODA. OPOWIEŚĆ O DOBRYM UCZYNKU MISIA MICHAŁKA (Wznowienie)


  ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY **

    Autor: Gabriela Kotas

    Wydawnictwo: Selfpublishing

    Zdjęcia: Bogdan Kotas

    Gatunek: Literatura dziecięca

    Liczba stron: 20

    Data premiery wznowienia: 07. 05. 2024


 *Google

    Niezależnie od tego, jakie mamy czasy i niezależnie od szybko wkraczającej w życie technologii, jedno się nigdy nie zmieni.
Najlepszym przyjacielem i powiernikiem dziecięcego serduszka był, jest i będzie miś.
Są misie duże i małe, które można schować w dziecięcej dłoni, lub przypiąć do szkolnego plecaka. Miłość do tworzenia takich właśnie misiów zrodziła pomysł na opowieść, której pierwszą wersją zachwyciły się tysiące małych czytelników.
Oddaje w Wasze ręce drugie, zmienione wydanie opowieści o małym misiu Michałku i jego rodzince.
Chęć czynienia dobra jest w nas, tylko czasem działamy zbyt szybko, tak jak nasz misio i trzeba zmierzyć się z konsekwencjami. Niech historia o dobrym serduszku Michałka poruszy Was i zachęci do działania z rozwagą.
Gabriela Kotas
Autorka książek dla dzieci i dorosłych, szczególnie literatury kobiecej. Pasjonatka pisania i szydełkowania, tworząca m.in. tysiące szydełkowych misiów kochanych przez dzieci całego świata.
(Opis pochodzi od Autorki)

    Dziś chciałabym Wam opowiedzieć o przepięknym wznowieniu bajki wydanej w 2016 roku opowiadającej o sympatycznej rodzince misiów- mamie Michalinie, tacie Barnabie i ich małym synku Michałku. Pewnego dnia mały miś wpada na pewien pomysł i pod nieuwagę mamy wymyka się z domu... Mały miś nie zdaje sobie sprawy, jakie zamieszanie wywołał swoim zniknięciem i na jakie niebezpieczeństwo się naraził...
Jaki pomysł miał Michałek, i co było przyczyną opuszczenia przez niego domu? Czy udało mu się dotrzeć do celu? Co wydarzyło się w lesie? 
Tego już Wam nie napiszę, ale gwarantuję, że siadając z pociechami do lektury tej książeczki, czeka na Was niesamowita i bardzo pouczająca historia...

Gdy Gabriela Kotas zwróciła się do mnie z pytaniem o patronat nad tą książeczką, nie wahałam się nawet przez sekundę, tym bardziej że zdążyłam wcześniej poznać tę historię i bardzo przypadła mi ona do gustu. 
Autorka skupiła się na tym by, dzieci z jej książeczki mogły dowiedzieć się nieco więcej o zaufaniu, zrozumieniu dla innych, wierze w siebie. A sama historia Michałka pokazuje małym czytelnikom, jak ważna jest rodzina w całej swojej istocie, zaufanie i miłość, która w niej panuje, wspieranie się w trudnych chwilach, bezinteresowna pomoc i wiara w pozytywne rozwiązanie nawet największych zmartwień.
Historia została napisana prostym i przystępnym wierszem, doskonale przekazuje wartość, która za nią stoi. Myślę, że każdy rodzic tę wartość zauważy i doceni. Jest to doskonały wstęp do wielu ciekawych, rozwijających i przede wszystkim edukacyjnych rozmów. Łatwo nawiązać do tematów bezpieczeństwa i tego jak ważne jest, by członkowie rodziny wiedzieli, gdzie się znajdujemy...
Opowieść ta jest doskonale skonstruowana, zawierająca w sobie mnóstwo emocji.
"Leśna przygoda..." to pozycja, która z pewnością zauroczy każdego malucha również swoimi przepięknymi i niezwykle barwnymi i zabawnymi zdjęciami, które stworzył mąż pani Gabrysi. Oddziałują one na wyobraźnię, pobudzają i sprawiają, że cała historia nabiera jeszcze ciekawszej formy. Można się pokusić także o wiele edukacyjnych zabaw, może dzieci same narysują, jak wyobrażają sobie rodzinkę misiów? Tym bardziej że na końcu znajdzie się także miś do pokolorowania według własnego uznania.
Jestem przekonana, że nie jeden maluch będzie nią zachwycony, a i rodzice zauważą jej walory edukacyjne.
Książeczkę czyta się dosłownie na raz, trudno jest ją odłożyć, nie dowiadując się czy małemu misiowi udało zrealizować plan. 
Ja jestem zachwycona tym wydaniem, a w tajemnicy Wam zdradzę, że zakupując książkę u Autorki, macie szansę otrzymać przepięknie wydzierganego małego misia stworzonego przez samą pisarkę ;)

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To bardzo mądra i pouczająca i przemawiająca do wyobraźni, historia opowiedziana przyjaznym i zrozumiałym dla każdego malucha językiem.

POLECAM...

"Michałek dzisiaj wstał niewyspany,
przytulił się do swojej mamy, 
bo w bardzo był kiepskim humorze.
A mama tylko wzdychała "mój Boże"
Tata Michałka w lesie się trudził,
a misiek malutki w domu się nudził."
-Gabriela Kotas "Leśna przygoda..." str. 5-6

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce. 

piątek, 12 stycznia 2024

(9/24). POGODA NA ŻYCIE (Tom III cyklu "Uśpione niebo")

 
                              **PATRONAT MEDIALNY/ RECENZJA PATRONACKA**

    Autor: Gabriela Kotas

    Wydawnictwo: Selfpublischer

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 208

    Data premiery: 20. 12. 2023

 *Google

    Gabriela Kotas pisarka, autorka kilkunastu książek w tym tomików poezji i książek dla dzieci. 
Odkąd zatrzymała się na pisaniu i dzieleniu się swoim doświadczeniem z kobietami, została nazwana terapeutką kobiecych dusz. 
Mieszka w Mysłowicach blisko lasu, skąd czerpie większość swoich natchnień. Oprócz pisania, na swojej autorskiej stronie FB skupia sporą społeczność, poprzez spotkania na żywo "Wtorki u Autorki"
(Źródło: Okładka książki)

    "Pogoda na życie" to trzecia, ostatni część serii "Uśpione niebo".
Jestem dumna z bohaterki Anny, tak samo jak jestem dumna z siebie, bo obie dokonałyśmy niemożliwego.
Dałam mojej bohaterce sporo z własnego życia. Dałam jej to wszystko, co domagało się uwolnienia, dlatego też całkiem nieoczekiwanie, seria "Uśpione niebo" została uznana za serię terapeutyczną.
Pomagając sobie, pomogłam wielu innym kobietom, których historie znajdziecie w tej i poprzednich książkach.
Wierzę w to, że słowa zapisane na kartach książek z serii "Uśpione niebo" dotrą kiedyś także do wszystkich tych, którzy wysłuchać mnie nie chcieli, bo mam nadzieję, że słowo pisane ma większą moc.
(Źródło opisu: Okładka książki)

    Z wielką niecierpliwością oczekiwałam na tę kontynuację, bo od premiery drugiego tomu "Przystań" minął cały rok. Ale zdecydowanie było warto tyle czekać, by znów wrócić nad senny Bug, ponownie otoczyć się ludźmi, których się zna i autentycznie lubi, zerknąć co się u nich zmieniło... 

Obejmując tę pozycję patronatem medialnym, spodziewałam się, że wywoła ona we mnie emocje i wzruszenie, ale nie przypuszczałam, że sprawi, że znów od kilku dni nie mogę przestać myśleć o tym jak wiele kobiet zostało uwikłanych w tak trudną, nieprzewidywalną i nadająca nadziei na szczęście, relację...
Autorka zachęca do spojrzenia na tę relację oczami bohaterki z dłuższej perspektywy czasu i pokazuje że  kiedy świat wali się na głowę, wieczne czekanie i nieutulona tęsknota odbierają radość życia i zdaje się, że nie ma już nadziei na poprawę losu, kiedy trudno jest uwierzyć, że czeka gdzieś na nas jakieś szczęśliwe zakończenie, żeby nie utonąć w oceanie rozpaczy, trzeba zmienić życiową perspektywę, przyjąć wyciągniętą w naszą stronę pomocną dłoń i otwarcie się na to co niesie los.
W tej części wydaje się, że całe życie Anny jest już poukładane i płynie sobie spokojnym torem, jednak jest to złudne wrażenie, bo do głosu dochodzą nieprzepracowane emocje, a na horyzoncie znów pojawia się ksiądz Andrzej, który niczego się nie nauczył i nadal myśli, że wszystko mu się należy i skinie tylko palcem a wszyscy zatańczą według niego (jejku jak ja nie cierpię tego typa). 
Na szczęście Anna ma obok sobie ludzi, którzy ją kochają szczerze i nie pozwolą jej skrzywdzić, choć wydaje się, że i ona sama doskonale sobie poradzi z traumą przeszłości...
Czy jej się to udało, tego już nie napiszę- ale zachęcam Was do sięgnięcia po wszystkie trzy części cyklu "Uśpione niebo".

Cały cykl to niezwykle poruszająca opowieść, poruszająca wiele trudnych społecznie tematów między innymi takich jak związek z księdzem.
"Pogoda na życie" ( i pozostałe) nie jest jednak tylko opowieścią obracająca się wokół jednego tematu, jest to opowieść o miłości, trudnych wyborach, wybaczeniu, stracie, samotności (nawet tej w przysłowiowym tłumie) oraz przemijaniu... O czasie, którego jutro już możemy nie mieć... o poszukiwaniu siebie i swojego miejsca na ziemi, o trudnych relacjach międzyludzkich, o szczerej przyjaźni o pragnieniach, marzeniach, życiu... życiu, które przecieka nam przez palce gdy zbyt skupiamy się na przeszłości, o tym, że zaślepieni wyidealizowanym obrazem nie zauważamy tego co jest prawdziwe, szczere i tak naprawdę na wyciągnięcie ręki. 
Opowieść ta daje do zrozumienia, jak bardzo sami się niszczymy, żyjąc w poczuciu krzywdy i niesprawiedliwości, a co gorsze nie zawsze to zauważamy.
Autorka tym cyklem otwiera nam oczy na prawdy i mądrości, które znamy od zawsze, tylko nazbyt często o nich zapominamy... I naprawdę nie dziwię się, że został ten cykl nazwany cyklem terapeutycznym. Można wiele dzięki niemu sobie uświadomić...
Pomimo trudnych tematów poruszonych w książce, otula ona czytelnika ciepłem i przytulną domową atmosferą.

Uwielbiam styl Gabrieli Kotas- jej ciepło którym otula czytelnika przez całą powieść, które czuć w każdym napisanym słowie. Nie chce się tej książki odkładać na bok. Książkę pomimo dość "sennego" klimatu czyta się bardzo dobrze, nie ma tu mowy o znużeniu czy zniechęceniu. Autorka genialnie buduje tu klimat i sprawia, że odnosi się wrażenie, że wróciło się do domu po długiej podróży...
Historia wciąga, niezwykle wzrusza, potrafi wstrząsnąć, ale i momentami rozbawić, a nawet zaskoczyć. Zdecydowanie zapewnia całą gamę odczuć i emocji.
Barwne i plastyczne opisy sprawiają, że łatwo można wyobrazić sobie miejsca, i wydarzenia, które mają miejsce w powieści. 
Bohaterowie są niezwykle autentyczni. Autorka tak ciepło o nich wszystkich pisze, że czytając o ich perypetiach, czułam się, jakbym sama odwiedziła własną dawno niewidzianą rodzinę... Będę za nimi autentycznie tęsknić. 

Jestem niezwykle dumna z faktu, że mogę patronować tej historii. Jest to bardzo ważny głos i powinien on trafić do jak najszerszego grona odbiorców, szczególnie kobiet, które nie wiedzą, jak sobie poukładać życie po rozstaniu nie tylko z księdzem, ale i innym partnerem, by nie zamykać się w cierpieniu, podnieść głowę i wyjść własnemu szczęściu naprzeciw.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Wbrew pozorom jest to piękna historia o prawdziwej miłości, sile przyjaźni i wybaczeniu. Pokazująca, że po każdej burzy zawsze wyjdzie słońce...

POLECAM...

"[...] Teraz zdała sobie sprawę, jak wszystkie niby życiowe tragedie bledną w porównaniu z jedyną nieodwracalną rzeczą na świecie, jaką jest śmierć. Wszystko inne da się odbudować, z każdego upadku można się podnieść, wszystkie błędy da się naprawić. Póki życie trwa- można wszystko. 
Jednak w chwili gdy śmierć zabiera kogoś z bliskich, zostaje pustka i ogromny żal, że się nie zdążyło. Tyle spraw zostawionych na później, tyle niewypowiedzianych słów, tyle serdecznych gestów, z którymi zwlekaliśmy, zostaje zawieszonych w próżni i już nic z nimi zrobić nie można."
                            - Gabriela Kotas "Pogoda na życie" str. 15-16

Za egzemplarz recenzyjny i możliwość objęcia tej historii patronatem medialnym serdecznie dziękuję Autorce.

wtorek, 3 stycznia 2023

(3/23). PRZYSTAŃ

                                 
                               ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY ** 

     Autor: Gabriela Kotas

     Wydawnictwo: Million Studio Wydawnicze

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 220

    Data premiery: 06. 12. 2022


 *Google

     Gabriela Kotas blogerka, poetka i autorka książek dla dzieci i dorosłych. "Przystań" jest dziesiątą książką jej autorstwa.
Po tomikach wierszy i książkach dla dzieci przyszła pora na powieści i książki terapeutyczne.
Reakcje czytelniczek po przeczytaniu powieści "Uśpione niebo" sprawiły, że autorka postanowiła teraz skupić się już tylko na twórczości dla kobiet i na spotkaniach z nimi.
(Źródło: Okładka książki)

    Kiedy przebaczenie jest trudniejsze od życia...
"Przystań" to kontynuacja losów Anny – kobiety, która wykorzystana i porzucona przez księdza musi zaczynać swoje życie od nowa. Dzięki rodzinie i przyjaciołom udaje jej się odzyskać chęć do życia, czeka ją jednak długa droga.
Czy Anna w końcu znajdzie spokój serca i swoją przystań?
Czy uda jej się przebaczyć?
"Bóg jest, ja to wiem, jest na wyciągnięcie ręki, tylko mojej ręki i mojego serca. Bez tego fałszu, bez obłudy i bez człowieka, który ma być pośrednikiem w dotarciu do Niego – pomyślała. Znajdę Boga w sobie, poszukam i znajdę".
(Opis wydawcy).

    Kiedy dostałam propozycję objęcia patronatem medialnym najnowszą książkę pani Kotas, nie wahałam się nawet przez moment- z wielką ciekawością i niecierpliwością czekałam na tę kontynuację.
Byłam niezwykle ciekawa czy Anna- główna bohaterka- odnajdzie w końcu spokój, uwolni się od bolesnej przeszłości i znajdzie swą życiową "Przystań". Nie zawiodłam się, a autorka ponownie zaserwowała mi wieczór z refleksją i wieloma przemyśleniami.
"Przystań" to gorzko-słodka opowieść o poszukiwaniu wiary w sobie, trudnych wyborach, tkwieniu w marazmie i zawieszeniu, marzeniach by przeszłość wróciła, nieustannym czekaniu i życiu, które wydaje się nierealne, dla niektórych wręcz niemoralne i złe a dotyczy ono tysiące kobiet. 
Dopiero czytając tę historię, uświadamiamy sobie, jak jest to duży problem i co najgorsze zazwyczaj winą zostaje obarczona kobieta.
Nie sposób nie oceniać zachowania głównych bohaterów, pytać w myślach po tysiąc razy- dlaczego?
Dlaczego zaserwowali sobie takie cierpienie, zamykając się na prawdziwe szczęście i bliskość z kimś, kto naprawdę kocha?
Zaznaczyć trzeba w tym momencie, że absolutnie nie jest to książka, która uderza w kościół personalnie, tylko to, co się w nim dzieje, ani  tym bardziej nie podważa wiary. 
Pokazuje tylko, że takie wydarzenia są częste, tylko się o nich nie mówi.  
Jest to także opowieść, która niesie w sobie mnóstwo wsparcia, wiary i nadziei. Z każdej strony płynie mnóstwo wsparcia i empatii.
Podobnie jak w części pierwszej, czyli "Uśpione niebo" akcja powieści toczy się niespiesznie wręcz leniwie, ale dzięki temu można dokładniej zaobserwować zmiany, które zaszły w głównej bohaterce, jej walkę z tęsknotą i gotowość wrócenia do księdza na przysłowiowe pstryknięcie palcem, długą i niezwykle trudną drogę, by uwolnić się od przeszłości i odnaleźć w sobie wiarę w Boga. Widzimy, jak bardzo się miota sama ze sobą, nie potrafi ponownie zaufać i otworzyć serca na nowe. Na szczęście ma obok siebie przyjaciół, którzy powoli, ale systematycznie wyciągają ja z jej otchłani...

W tej części spotykamy się z większością bohaterów, których znamy z "Uśpionego nieba", u nich też zachodzi wiele zmian, miło znów ich było spotkać- szczególnie moją ulubienicę ciocię Marię.  
Autorka tak ciepło o nich wszystkich pisze, że czytając o ich perypetiach, czułam się, jakbym sama odwiedziła własną dawno niewidzianą rodzinę. Pomimo trudnych tematów poruszonych w książce, otula ona czytelnika ciepłem i przytulną domową atmosferą.
Książkę pomimo dość "sennego" klimatu czyta się bardzo dobrze. Wciąga, niezwykle wzrusza, potrafi wstrząsnąć i mocno zaskoczyć. Barwne i plastyczne opisy sprawiają, że łatwo można wyobrazić sobie miejsca, i wydarzenia, które mają miejsce w powieści.

Jestem niezwykle dumna z faktu, że mogę patronować tej historii. Jest to bardzo ważny głos i powinien on trafić do jak najszerszego grona odbiorców, szczególnie kobiet, które nie wiedzą, jak sobie poukładać życie po rozstaniu z księdzem.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Wbrew pozorom jest to piękna historia o prawdziwej miłości, sile przyjaźni i wybaczeniu. Z wielką niecierpliwością wyczekuję kontynuacji. 

Link do pierwszej części UŚPIONE NIEBO 

POLECAM...

"Każda kolejna rozmowa, każde kolejne spotkanie tych dwóch kobiet wzajemnie je ubogacało. Anna, widząc wracającą do życia Ewę,  zaczynała wierzyć, że jest w stanie jej pomóc. Ewa natomiast powoli opuszczała swoją skorupę, swój schron, w którym schowała się przed całym światem, a głównie przed samą sobą.
A las cierpliwie się temu wszystkiemu przyglądał i przysłuchiwał. Słuchał historii o tym, jak dwie kobiety dzielą się swoją siłą i niezłomnością. A są to cechy, o których istnienie wcześniej nawet się nie podejrzewały. Drzewa zapisywały w pamięci historię dla przyszłych pokoleń. Historię o długiej drodze, która czasem jest pełna zakrętów i prowadzi zawsze do jednego miejsca- do odkrycia iskry bożej ukrytej w sercu każdego człowieka."
                                                - Gabriela Kotas "Przystań" str. 214

Za możliwość objęcia patronatem medialnym tej wyjątkowej historii serdecznie dziękuję Million Studio Wydawnicze. 

środa, 4 maja 2022

(31/22).ANIELSKA ŁAWECZKA (Wydanie II)

                            **RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY**


    Autor: Gabriela Kotas

    Wydawnictwo: Million Studio Wydawnicze

    Gatunek: Poezja

    Liczba stron: 96

    Data premiery: 30. 03. 2022 (wydanie drugie)

  
 * Google

    Gabriela Kotas- blogerka i pisarka. Swój wolny czas poświęca równo swoim dwóm pasjom: pisaniu i szydełkowaniu. Zarówno "Uśpione niebo", "(Bez)ludna wyspa", jak i książki dla dzieci autorki bardzo szybko podbiły serca czytelników, podobnie jak "Otulanki Gabrysi"- słynne już na całym świecie piękne szydełkowe chusty artystki.
Do wydania "Anielskiej ławeczki" w nowej odsłonie przyczyniła się ogromna popularność wierszy autorki, szczególnie "Listu do Mamy", który poruszył miliony osób.
"Kobietom", "Cud","Poranna modlitwa"- to kolejne perełki z tego wyjątkowego tomiku.
Poezja, która porusza serca i rozczula dusze.
(Źródło: Okładka)

    Jestem niesamowicie dumna z tego, że dane było mi zostać patronem drugiego wydania "Anielskiej ławeczki" ze słynnym na cały świat wierszem "List do Mamy". Jest to dla mnie olbrzymi zaszczyt.
Pewnie zauważyliście, że poezja dość rzadko pojawia się na moim blogu, a jeśli to się już zdarzy, są to wiersze wyjątkowe, takie, które chwytają za serce, zmuszają do zatrzymania się i spojrzenie na życie z dystansem, czasami z wdzięcznością i wzruszeniem...
W "Anielskiej ławeczce" mamy do czynienia z szerokim spojrzeniem na człowieka i jego naturę, autorka pisze o codziennym życiu, pisze nie tylko o uczuciach, ale także o marzeniach, przyjaźni, stracie i przemijaniu.... 
Wiersze są niezwykle emocjonalne, zmuszają do zadumy i refleksji, wywołują wspomnienia i tęsknotę za tymi, którzy już odeszli, za tym co minęło. 
Poruszają i niezwykle wzruszają. Są wyważone, delikatne i subtelne. Wlewają w serce cały ogrom nadziei... Ja jestem pod ogromnym wrażeniem.
Książka wydana jest bardzo skromnie, ale odbieram to jako plus. Tomik podzielony jest na cztery części (O mojej poezji, Dedykowana tym, którzy odeszli..., Czas świętowania... Zadedykowana Tobie...) każdą z nich zdobi czarnobiała reprodukcja obrazu (z okładki) autorstwa Moniki Januszkiewicz
Nic nie rozprasza uwagi, a daje to możliwość całkowitego oddania się poezji i "czucie" jej całym  sobą.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Nie tylko miłośnicy poezji będą ukontentowani. Każdy w poezji pani Kotas znajdzie coś dla siebie. Naprawdę warto po nią sięgnąć.  

POLECAM...

 Miłość nie jest czekaniem
Miłość jest trwaniem
Miłość nie jest marzeniem
Miłość jest zrozumieniem
Nie jest też z bajki ilustracją
przy świecach kolacją
To wiedza, która przychodzi
gdy wszyscy i wszystko zawodzi
Miłość jest szczęścia uczuciem
z lekkim serca ukłuciem
Znam już odpowiedź
na odwieczne pytanie
Miłość
to codzienne wspólne siebie 
świętowanie.
- Gabriela Kotas "Lekcja" z tomiku "Anielska ławeczka" str. 28

Za możliwość objęcia patronatem medialnym tego wyjątkowego tomiku poezji serdecznie dziękuję Studiu Wydawniczemu MILLION.

piątek, 19 listopada 2021

(93/21). UŚPIONE NIEBO

 
    Autor: Gabriela Kotas

    Wydawnictwo: Million Studio Wydawnicze

    Gatunek: Obyczajowa

    Liczba stron: 296

    Data premiery: 14. 10. 2021

  
 *Google

    Gabriela Kotas- Pasję pisania zaczęła realizować wiele lat temu, prowadzeniem bloga. Obecnie w swoim pisarskim dorobku posiada książki dla dzieci, dorosłych oraz tomiki wierszy.
Jej "List do Mamy" doczekał się dziesiątek tysięcy odsłon w internecie. Twórczość autorki jest coraz bardziej ceniona, w kraju i za granicą. Zarówno w poezji, jaki jak i prozie dostarcza czytelnikom optymizmu i radości życia.
W "Uśpionym niebie" postanowiła odważnie zmierzyć się z trudnym tematem zakazanej miłości oraz konsekwencji związku, jaki nigdy nie powinien się zdarzyć.
(Źródło: Okładka książki).

    Bohaterka książki, po zniszczonych przez niedoszłych teściów marzeniach o małżeństwie i dziecku, spragniona ciepła, znalazła powiernika. Duchownego z pobliskiej parafii…
Niestety, z poczuciem pustki i przegranego życia, po piętnastu latach związku z księdzem, Anna zostaje sama. Człowiek, którego kochała, trwał z nią do chwili, gdy kariera naukowa stanęła otworem.
Czy będzie potrafiła swoje życie zacząć od początku i odbudować poczucie własnej wartości? Czy jej psychika to uniesie?
Takich historii są tysiące. Jak zakończy się jedna z nich?
(Opis wydawcy).

    Każdy z nas pragnie kochać i być kochanym. Czasami zdarza się jednak, że swoje uczucia lokujemy w nieodpowiednich ludziach, a zaślepienie miłością i potrzeba bycia ważnym dla drugiej osoby, nie pozwala nam racjonalnie ocenić swojego położenia i sytuacji, w której się znaleźliśmy. 
To właśnie przydarzyło się Annie, naszej głównej bohaterce. Wiele lat zajęło jej zrozumienie, że związek, który zabrał jej najlepsze lata życia, nie jest w stanie przetrwać. Nie zauważyła tego, że przez piętnaście lat, zatraciła siebie, była traktowana jak odskocznia od obowiązku, a mężczyzna, którego kochała i była na każde jego zawołanie, nigdy nie traktował jej poważnie, nie kochał, nigdy nie planował związać się z nią na stałe- gdy tylko pojawiła się okazja, stwierdził "że tak będzie lepiej" i zawinął się robić karierę w innym kraju. Na szczęście, przy Annie stała zawsze Grażyna, dzięki której Anna postanowiła zawalczyć o siebie i spróbować poskładać swoje życie na nowo...
Nie będę już więcej "spojlerować" fabułą, co się dalej wydarzyło i jak cała historia się zakończy, dowiecie się z książki, a ja daję Wam słowo, że naprawdę warto, bo biorąc do ręki "Uśpione niebo" nie spodziewałam się, że ta historia jest w stanie wywołać tyle skrajnych emocji.

Pomysł na fabułę odważny i bardzo ciekawy, mało jest powieści dotykających tak ważnego tematu, jakim jest celibat i skrywane związki wśród kleru...
Autorka stworzyła również piękną prawdziwą przyjaźń, która wesprze, ale również potrząśnie człowiekiem kiedy zajdzie taka potrzeba. 
Uwielbiam Grażynę i gdybym mogła, z wielką przyjemnością bym się z nią zaprzyjaźniła. Postać cioci Marii, zdecydowanie skradła moje serce, pokochałam ją od samego początku i kibicowałam całym sercem. 
W moim odczuciu Maria i cała jej historia jest jednym z ciekawszych wątków. Poznając całą powieść, zrozumiecie, co miałam na myśli.  
Moją ciekawość bardzo rozbudził wątek Macieja. Wprawdzie droga do spotkania głównej bohaterki i Maćka okazała się kręta i długa, ale tylko potwierdziła to, o czym zawsze mówię... jeśli ktoś lub coś jest nam przeznaczone, prędzej czy później stanie na naszej drodze...
Wszyscy bohaterowie są niejednoznaczni, i niezwykle wyraziści- posiadają swoje wady i zalety. Łatwo można się z nimi utożsamić, poczuć ich emocje zrozumieć postępowanie- chociaż wydaje się, że nie zawsze jest ono słuszne.

Książkę czyta się niezwykle szybko, styl autorki, przystępny język i objętość tylko temu sprzyjają. 
Akcja powieści choć wielowątkowa, toczy się miarowo i spokojnie. Momentami niezwykle wzrusza i rozdziera serce na tysiące kawałków, za chwilę wywołuje złość i oburzenie na zaistniałą sytuację. Fabuła gwarantuje emocjonalną huśtawkę, bez chwili na złapanie oddechu. Konsekwentnie budowane napięcie nie opuszcza czytelnika do samego końca.
Barwne i plastyczne opisy sprawiają, że łatwo można wyobrazić sobie miejsca, i wydarzenia, które mają miejsce w powieści. 

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Wbrew pozorom jest to piękna historia o prawdziwej miłości i sile przyjaźni.

POLECAM...

"Andrzej, gdzie ty teraz jesteś? Dlaczego, dlaczego muszę teraz ciągle uciekać i robić wszystko, by nie bolało? Dlaczego, jakim prawem mnie na to skazałeś? To takie niesprawiedliwe, nawet jeśli twój wyjazd też był ucieczką to w imię czego? Ja nie chcę nieba bez ciebie, jeśli o to ci chodziło. Nie chcę nieba bez miłości. Kto dał ci prawo decydowania za mnie? Kto pozwolił na to, byś zabrał mi połowę mojego życia i całą miłość, na jaką w tym życiu nie było mnie stać? Czasem myślę, że bez ciebie zwariuję, Andrzej. Czasem chciałabym poddać się temu szaleństwu i niczego już nie czuć, nie pamiętać, wegetować, ale to grzech tak myśleć. A ty przecież najlepiej wiesz, co jest grzechem, a co nie. Zwariowałabym dla ciebie, bo cóż więcej ci mogę dać, skoro nic już ode mnie nie chcesz?"
                                      -Gabriela Kotas "Uśpione niebo" str.157 

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Studiu Wydawniczemu Million. 

poniedziałek, 26 lipca 2021

(60/21). (Bez) Ludna wyspa


    Autor: Gabriela Kotas

    Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Białe Pióro

    Gatunek: Literatura piękna

    Liczba stron: 108

    Data premiery: 16. 04. 2021

   
 *Google

    Gabriela Kotas- blogerka, autorka książek dla dzieci oraz tomików dla dorosłych- tym razem zaprasza nas do lektury o całkiem innym niż dotychczas charakterze.
(Źródło: Okładka książki).

    Akcja tej niecodziennej książki toczy się na bezludnej wyspie, na którą wybrało się osiem kobiet w różnym wieku (od 35 do 79 lat)
Bohaterki książki, zaproszone przez autorkę do wspólnej przygody, na 10 dni przeniosły się na - istniejącą w ich wyobraźni - bezludną wyspę, by tam przeanalizować swoje dotychczasowe życie i równocześnie podzielić się swoim życiowym doświadczeniem.
A to życie w najprawdziwszej jego odsłonie.
Dziesięć wspaniałych dni, pełnych wzruszeń, wspomnień, a także dzielenia się dobrem i siłą do pokonywania trudności mniejszych i tych - zdawałoby się - nie do pokonania.
Kobiety mają moc, której same do końca jeszcze nie znają, a w opowieściach przy płonącym ognisku - moc ta zaczyna ukazywać się coraz wyraźniej.
Krąg kobiet, przy niegasnącym na wyspie ognisku, to prawdziwa torpeda siły, delikatności, śmiechu, łez, cierpliwości, życzliwości i życiowych doświadczeń.
Imiona części bohaterek, na ich życzenie zostały zmienione, lecz wszystko, co tutaj przeczytacie - wydarzyło się naprawdę.
(Opis wydawcy).

    Ostatnio w moim życiu wiele się dzieje. Nieustające kontrole u wielu lekarzy specjalistów, nerwy i strach o przyszłość, mało pocieszające rokowania... to wszystko sprawia, że coraz częściej pojawia się takie wewnętrzne wypalenie i zmęczenie, które nie mija po kilku godzinach snu... wtedy pojawia się taka właśnie książka, która całą sobą mówi "Dziewczyno, stop! Odpuść, choć na chwilę, bo to się źle skończy", ta książka to właśnie  "(Bez) Ludna wyspa".
Biorąc do ręki książkę pani Gabrieli, nie spodziewałam się, że będzie to tak budujące, wyjątkowe i w pewnym sensie magiczne przeżycie...
Wraz z ośmioma kobietami "wybrałam" się na wyspę, by spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy. Zrobić swoisty bilans zysków i strat, zmierzyć się z własnym strachem i spojrzeć śmiało w przyszłość... i zacząć na nowo marzyć.
Co najbardziej mnie zaskoczyło, czytając zwierzenia tych dziewczyn, czułam się jakbym była wśród przyjaciółek- choć żadnej z nich nie znam osobiście, odnosiłam wrażenie, że są mi niesłychanie bliskie. 
Książka podzielona jest na jedenaście rozdziałów (pomijając wstęp i zakończenie). W każdym dniu (rozdziale) bohaterki mówią o strachu, marzeniach, sukcesach i porażkach. Choć są w różnym wieku, łączy je niesamowita siła, a zarazem delikatność. Z książki płynie niesamowita siła, bohaterki swą postawą, udowadniają, że nie ma sytuacji bez wyjścia, a z każdym problemem można sobie poradzić. Może wyjdzie się z tego trochę pokiereszowanym, trochę poranionym, ale zawsze zwycięsko. 

Bardzo się cieszę, że ta książka trafiła w moje ręce. Nie ma tu zawrotnego tempa, nie ma zmyślnych dialogów czy bezsensownych akcji. Jest za to magia wspomnień, nadzieja na jutro, uśmiech i wewnętrzne ciepło.
Książkę czyta się niesamowicie płynnie, sto stron minęło niczym za dotknięciem różdżki, a ja zostałam z niesamowitą siłą. Bo siła to kobieta.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. "(Bez) ludna wyspa" to lektura dla każdego. Każdy w tej pozycji odnajdzie cząstkę siebie i spojrzy na swoje życie z totalnie innej perspektywy.

   POLECAM...

"Podróżujemy przez życie, każdy swoim pociągiem. Czasem ktoś wsiądzie, potowarzyszy, czas umili, a potem okazuje się, że nie w tym kierunku jechał, i wysiada.
Czasem robi się tłoczno, a czasem nieco luźniej, a czasem... no właśnie, koniec końców okazuje się, że ten kierunek, ten cel jest tak naprawdę tylko dla nas, dla mnie, dla Ciebie. I w pociągu prędzej czy później jedziesz tylko sama ze sobą, w ciszy słysząc swój oddech i bicie własnego serca."
                                    - Gabriela Kotas "(Bez) ludna wyspa" str. 86 

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Autorce.