Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura psychologiczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą literatura psychologiczna. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 lutego 2026

(20/26). CICHO, BO SIĘ OBRAZI. ŻYCIE Z NARCYZEM EGOISTĄ

 

    Autor: Astrea Still

    Wydawnictwo: Limitless Mind Publishing Ltd

    Gatunek: Poradnik

    Liczba stron: 168

    Data premiery: 23. 02. 2026

 *Google

    Astrea Still swoim debiutem pokazała, że jest kobietą, matką i osobą, która żyła w toksycznej relacji.Piszez potrzeby serca i prawdy- by dawać głos kobietom, które zbyt długo milczały. Jej książka to osobisty manifest, zapis walki o siebie i o swoje dzieci, a także drogowskazdla tych, którzy chcą wyrwać się z emocjonalnego zniewolenia.
(Źródło: Okladka książki)

    To jest Twój znak. Ten tekst. Ta chwila.
Nazwij to, co przez długi czas pozostawało nienazwane. Zobacz mechanizmy relacji, w których nie ma przemocy fizycznej, a mimo to dochodzi do emocjonalnego wyniszczenia. Zobacz język, perspektywę i zrozumienie.
"Cicho, bo się obrazi" to osobista opowieść. Autorka nie napisała poradnika o psychologii. Napisała z potrzeby prawdy i z potrzeby oddania głosu tym, którzy zbyt długo milczeli, próbując "nie pogarszać sytuacji", by "utrzymać spokój".
Książka odsłania mechanizmy działania osób o narcystycznych cechach osobowości- tych, którzy nie używają siły fizycznej, lecz kontrolują poprzez słowa, gesty, wycofanie i milczenie. Pokazuje, jak takie relacje wyglądają od środka i dlaczego tak trudno jest rozpoznać oraz zakończyć.
Choć autorka kieruje swoje słowa przede wszystkim do kobiet, ta książka nie ma płci. Toksyczne relacje dotykają każdego, kto stopniowo traci siebie, próbując dostosować się do czyjejś wrażliwości i zmiennych granic.
Jeśli czujesz, że coś jest nie tak, ale nie potrafisz tego nazwać- "Cicho, bo się obrazi" pomoże Ci zobaczyć więcej.
A zobaczyć więcej- to pierwszy krok, by odzyskać siebie.
Jak pisze Astrea: "Ta książka to mój manifest. To Twoje lustro. To nasze wspólne przebudzenie".
(Opis wydawcy. Źródło: Okładka książki)

    Dzień dobry serdeczne! Dziś chciałabym napisać kilka słów o książce, która wywarła na mnie ogromne wrażenie i otworzyła oczy na to jak wiele ludzi uwikłanych jest w związki, w których stają się cieniami samych siebie, w których powoli odbierana jest im radość życia a nieustannie zasiewana niepewność i strach przed reakcjami na najbardziej prozaiczne problemy wspólnego życia. Zakochując się i wchodząc w nowy związek, patrzymy na świat przez różowe okulary i wierzymy, że wspólna przyszłość to będzie pasmo samych sukcesów wypełnionych dobrymi chwilami i pięknymi wspomnieniami. Nie zwracamy uwagi na subtelne sygnały, które powinny stać się sygnałem alarmowym, a gdy w końcu zakochany człowiek w końcu zrzuci te różowe okulary, okazuje się, że jest już niezwykle trudno wyrwać się ze związku, w którym przestaje być traktowany jak partner, a staje się stłamszonym i zastraszonym człowiekiem, który nie wierząc już w siebie godzi się na to co niesie ze sobą życie z człowiekiem o narcystycznej i egoistycznej naturze. Niniejsza książka w bardzo przystępny sposób odsłania mechanizmy działania osób o narcystycznych cechach osobowości- tych, którzy nie używają siły fizycznej, lecz kontrolują poprzez słowa, gesty, wycofanie i milczenie.
Autorka przedstawia tutaj swoje osobiste, niezwykle intymne doświadczenia, jako kobieta, matka, kochanka, która żyła na co dzień z narcyzem. Dokładnie opisuje, jakie były pierwsze sygnały, że coś jest nie tak, jakie stosowane były na niej metody manipulacji i jak często podważane były jej umiejętności i wiara w siebie. Podpowiada jak sobie radzić z narcyzem, jak wyrobić nawyki stawiania granic i walki o samego siebie, gdzie  i u kogo poszukiwać pomocy. Podkreśla, jak ważne jest, by przyjąć do siebie uwagi osób, które stoją i obserwują nas z boku, bo to one pierwsze wyłapują to, że coś nie działa tak, jak powinno. 
Z założenia jest to książka napisana dla kobiet, ale jestem przekonana, że i mężczyźni żyjący w związkach z narcystycznymi kobietami, wiele z tej książki wyniosą. 
Momentami naprawdę trudno się czyta tę historię, wiedząc, że wszystko to, co zostało opisane, jest prawdziwe. Na pewno nie jest to książka, którą przeczytacie na raz, trzeba dać sobie przestrzeń na refleksję i ukojenie nerwów, odłożyć ją na jakiś czas, wrócić do niej ze spokojem i poukładaną głową. 
Tym samym trudno jest ją oceniać, wyrokować czy jest dobra, czy też nie, czuję w duszy i sercu, że nie mam do tego prawa... Najważniejsza jest tu prawda, a ta jest naprawdę trudna i przerażająca, że obok nas są ludzie, którzy w taki sposób potrafią "wyssać" z drugiego człowieka całą życiową energię a na koniec zapytać z ironią "Ale o co ci chodzi?"...

Książka podzielona jest na trzydzieści rozdziałów i każdy z nich prowadzi nas przez różne psychologiczne aspekty życia z narcystyczną osobą. Podział jest przejrzysty, a tytuły podrozdziałów, ułatwiają powrót do interesującego nas tematu. Mnóstwo tu porad, wskazówek, psychologicznej wiedzy, ale co ważne bez oceniania innych, zbędnego mądrowania i narzucania swojego zdania przez Autorkę. Jeśli trafi na tę książkę ktoś, kto trwa w takim związku, jestem przekonana, że znajdzie tu siłę i nadzieję na to, że jeszcze może się uwolnić, że jeszcze będzie pięknie i dla niego zaświeci słońce. Trzymam za tę osobę kciuki!

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To ważny głos, który niesie nadzieję, ale i pokazuje jak ważne jest, by zawalczyć o siebie i uwolnić się od tego co nas tłamsi, zabija wiarę w siebie i każdego dnia odbiera cząstkę duszy.

POLECAM...

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję wydawnictwu  Limitless Mind Publishing Ltd.

niedziela, 18 sierpnia 2024

(112/24). POCZUJ TĘ SIŁĘ

 
    Autor: Ilona Khan

    Wydawnictwo: Novae Res 

    Gatunek: Poradnik

    Liczba stron: 258

    Data premiery: 30. 08. 2024

 *Google

    Ilona Khan Uznała, że człowiek musi latami analizować siebie w celu dogłębnego poznania własnych słabości i mocnych stron. Doświadczając po drodze traumatycznych wydarzeń, odkryła najczęstsze mechanizmy ludzkich reakcji. Po analizie związków postanowiła poruszyć życiowe tematy w obecnych czasach. 
Z wykształcenia terapeutka i trener grupowy metodą warsztatową psychologicznych szkoleń miękkich. Posiada własny biznes zagraniczny oraz współpracuje z polską firmą informatyczną, jako koordynator kontraktów, wykorzystuje psychologiczne techniki w pracy z klientami. 
Doradca życiowy, wsłuchuje się w problemy międzyludzkie, które dostarczają nowych inspiracji i wniosków.
(Źródło opisu: Okładka książki "Bóg jest zajęty. Radź sobie sam").

    Twoja wewnętrzna siła to najcenniejszy dar
Jak poradzić sobie w świecie, który wymaga wciąż więcej i więcej? Czym jest siła psychiczna? Dlaczego porażka może być lekcją? I jaką rolę w naszym życiu pełnią emocje?
To nie są pytania z gatunku łatwych. Na szczęście Ilona Khan pomaga znaleźć na nie odpowiedzi. Nie serwuje jednak gotowych recept, a inspiruje do poszukiwań i motywuje do rozwoju. Dzieli się osobistymi doświadczeniami, aby dodać odwagi tym, którzy mierzą się z podobnymi dylematami. Głęboko wierzy, że wszystko zależy od nas i że to, co nas spotyka, przydarza się, abyśmy wzrastali – nauczyli się żyć uważnie, niespiesznie, z czułością do siebie oraz innych.
To nie jest typowy poradnik, ale podobnie jak one, pomaga zrozumieć własne emocje oraz osiągnąć upragnione cele. Zaufaj sobie i odkryj swoją wewnętrzną siłę.
(Opis wydawcy).

    Dziś przyszła pora na PORADNIK, ale... "Poczuj tę siłę" to nie jest typowy poradnik, który mówi "zrób to tak, a to tak, tego nie dotykaj, a to omijaj, itp. itd.", jest to raczej luźny zbiór myśli, przemyśleń, porad i wskazówek, które zmuszają czytelnika do refleksji i spojrzenia na swoje życie z innej strony, by zweryfikować swoje postępowanie, ale przede wszystkim myślenie na własny temat i otaczających nas ludzi, świata... a nawet materii, której nie widzimy gołym okiem. Jeśli czytaliście pierwszą książkę Autorki "Bóg jest zajęty. Radź sobie sam" gwarantuję, że i w"Poczuj tę siłę" odnajdziecie to czego potrzebujecie w danym momencie, czyli wsparcia, wskazówki czy delikatnej porady.
Na pewno nie jest to książka, która narzuca, czytelnikowi jak ma żyć i myśleć, bardziej pokazuje, jak poczuć się dobrze samym ze sobą, jak ważne jest postawienie siebie i swoich potrzeb na pierwszym miejscu, zaufanie sobie i słuchanie tego, co ma nam do powiedzenia ciało i umysł.
Dla mnie to w pewnym sensie duchowy PRZEWODNIK, który dotyka wielu aspektów naszego życia, między innymi, zdrowia, relacji damsko- męskich, przyjaźni, pracy i współpracy z innymi, wychowania dzieci, pokazuje, jak osąd może krzywdzący i całkowicie nietrafiony, nie braknie tu tematu wiary, tego, że myśląc pesymistycznie przeciągami nieszczęście i jeszcze wiele, wiele innych. 
Co dla mnie jest wielkim plusem, wszystkie te tematy okraszone delikatnie zostały wspomnieniami  i osobistymi przeżyciami oraz doświadczeniami Autorki, która dużo opowiada o swoim własnym życiu.

Książka, choć dość niepozorna, niesie w sobie wiele wsparcia i nadziei, nie ocenia i nic nie narzuca. Daje wskazówki, ale do niczego nie zmusza, naszpikowana energią, pozytywnym myśleniem i co najważniejsze wsparciem Autorki, które czuć na każdej przewracanej stronie. 
Przeczytacie  ją w kilka minut, ale myślę, że warto ją sobie dozować, żeby za szybko się nie skończyła. Podzielona na krótkie rozdziały, sprawia, że w każdym dowolnym momencie możemy wrócić do interesującego nas tematu. Myślę, że różnorodność poruszanych kwestii sprawi, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, coś, co może dopasować akurat do swojej obecnej sytuacji w życiu, wskazówki jak ustalać priorytety i co powinno być najważniejsze w naszej hierarchii codziennego życia.

    Czy polecam?
Polecam. Książka dla każdego i w każdym wieku. Każdy znajdzie to coś interesującego i wciągającego myśli na dłuższy czas, zaczerpnie inspiracji i spojrzy na niektóre rzeczy zupełnie inaczej.

POLECAM...

"Dochodzisz do wniosku, że żyłeś w iluzji i nadziei na coś lepszego, podczas gdy działo się gorzej. Uspokoiłeś emocje i się odizolowałeś. Odpocząłeś od swoich problemów z dala od toksycznych ludzi, kiedy nagle oni przypominają o sobie i zaczynają łakomie pożerać twoją energię. Czujesz się znowu wiecznie zmęczony i dochodzisz do wniosku, że coś jest nie tak. Dojrzewasz do etapu, gdy mówisz stop toksykom i planujesz żyć z dala od wszystkiego, co ma destrukcyjny wpływ na ciebie."
                                          - Ilona Khan "Poczuj tę siłę" str. 161

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Autorce.

środa, 26 czerwca 2024

(84/24). DDA czy to ja?

 
    Autor: Cezary Biernacki, Anna Maria Seweryńska

    Wydawnictwo: Sensus

    Gatunek: Poradnik

    Liczba stron: 176

    Data premiery: 18. 06. 2024

 *Google

    Anna Maria Seweryńska magister profilaktyki społecznej i resocjalizacji na Uniwersytecie Warszawskim, superwizorka i trenerka II stopnia rekomendowana przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne, certyfikowana specjalistka psychoterapii DDA/DDD, absolwentka kursu systemowej pracy z rodziną, edukatorka seksualna po Podyplomowym Studium Wychowania Seksualnego II stopnia. Pracuje jako psychoterapeutka, trenerka, wykładowczyni, superwizorka dla teamów i zespołów zadaniowych. Aktywnie działa w Stowarzyszeniu Od-Do, którego jest współzałożycielką; pełni w nim również funkcję kierownika merytorycznego. Wcześniej kierowała wiodącą przychodnią leczenia uzależnień i współuzależnienia Petra w Warszawie, była również pracownikiem naukowym w Pracowni Psychologii Klinicznej Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. Autorka wielu programów pomocy dla osób wywodzących się z rodzin dysfunkcyjnych, jak również publikacji na ten temat.

    Cezary Biernacki ukończył studia w Instytucie Profilaktyki i Resocjalizacji Uniwersytetu Warszawskiego, jest także absolwentem Szkoły Trenerów Warsztatu Psychologicznego rekomendowanego przez Polskie Towarzystwo Psychologiczne. Psychoterapeuta, certyfikowany specjalista psychoterapii DDA/DDD, członek Komisji Dialogu Społecznego ds. Przeciwdziałania Alkoholizmowi. Problematyką uzależnień zajmuje się od 1989 roku. Współinicjator Ruchu Samopomocowego dla DDA w Polsce. Współautor wielu ofert pomocowo-rozwojowych dla młodych dorosłych z rodzin dysfunkcyjnych, a także edukacyjnych i szkoleniowych dla zainteresowanych grup odbiorców (terapeutów, nauczycieli, rodziców). Od 1990 roku prowadzi indywidualną i grupową psychoterapię. Jest przekonany, że bagaż bolesnych doświadczeń z dzieciństwa nie musi determinować reszty życia, że dzięki wzięciu odpowiedzialności za swoje życie można zyskać poczucie własnej wartości, godności, spokoju i bezpieczeństwa.
(Źródło opisu: Okładka książki)

    Jak odzyskać swoje życie, będąc dorosłym dzieckiem alkoholika?
Rodzice, rodzina. Najbliżsi ludzie, którzy mieli i mają na nas olbrzymi wpływ. To oni przekazali nam wzorce zachowania, schematy poznawcze, strategie radzenia sobie z problemami, umiejętność świętowania sukcesów czy podnoszenia się po porażkach. Przez ich pryzmat kształtujemy własne opinie i często bezwzględnie oceniamy innych, ale przede wszystkim samych siebie. Nawet jeśli matki i ojca już przy nas fizycznie nie ma, w pewnym sensie wciąż żyją ― w nas. I wszystko jest dobrze, jeżeli rodzina, w której się wychowaliśmy, pozostawała w pełni funkcjonalna, a rodzice nie zmagali się z nałogami czy chorobami. Jednak to nie takie oczywiste.
Domy wielu z nas można nazwać problematycznie funkcjonującymi, wręcz dysfunkcyjnymi. Nieprawidłowości te wynikały z różnych powodów i mogły być rozmaite, ale kluczową kwestią był zazwyczaj problem alkoholowy. Alkoholizm jednego lub obojga rodziców nigdy nie pozostaje bez wpływu na dzieci. Także te już dorosłe. Jeśli temat Cię dotyczy ― należysz do osób DDA (Dorosłych Dzieci Alkoholików) lub DDD (Dorosłych Dzieci z Rodzin Dysfunkcyjnych) ― żyjesz nie tylko z poczuciem winy, ale i z ogromnym obciążeniem emocjonalnym. Ten poradnik ma za zadanie pomóc Ci rozpoznać i uświadomić sobie skalę skutków związanych z "odziedziczonymi" po rodzicach problemami i doświadczeniem dziecięcej traumy relacyjnej. Uwierz, że nie jesteś sam: istnieją skuteczne sposoby na zmianę utartych schematów i miejsca, w których znajdziesz pomoc i wsparcie. Zaopiekuj się tym zagubionym i wystraszonym dzieckiem w sobie i zacznij żyć swoim życiem (lub pełnią życia albo zacznij patrzeć trzeźwo na świat). Nawet jeśli jesteś DDA lub DDD, wiedz, że dobre życie jest możliwe.
(Opis wydawcy)

    Dziś zapraszam Was do przeczytania kilku słów o poradniku, który być może odpowie na nurtujące Was pytania, zainspiruje do zmiany, zachęci do skorzystania z pomocy specjalisty, ale co najważniejsze pokaże, że to, co dzieje się w waszym życiu i to jacy jesteście to także  suma wypadowa między innymi tego co działo się w rodzinach, w których się wychowywaliście.
"DDA czy to ja?" to poradnik napisany przez psychoterapeutów posiadających olbrzymie doświadczenie w pracy z DDA, czy DDD, nie będę się więc bawić w internetowego psychologa i oceniać treści merytorycznej tego poradnika, wierzę, że jest to książka napisana z najwyższą starannością i ma na celu niesienie pomocy, szerzyć wiedzę i być wsparciem dla tych, którzy tego wsparcia potrzebują. 
Pamiętajcie, że wszystkie nasze myśli, emocje, przeżycia i reakcje na zagrożenia zapisują się w ciele, i choć wydaje się nam, że są one niewidoczne dla osób postronnych, systematycznie nas samych rujnują.

Książka została podzielona na pięć przejrzystych części. Każda z nich z kolei na niewielkie rozdziały, z których dowiecie się podstawowych rzeczy takich jak: co w ogóle oznaczają skróty DDA, DDD, czym jest trauma relacyjna, jakie ciągnie za sobą konsekwencje dorastanie w rodzinach dysfunkcyjnych itp. Później skupiamy się na radzeniu sobie z własnymi emocjami, lękiem przed odrzuceniem, niską samooceną, dowiemy się, o co chodzi w psychoterapii i czy warto w jej trakcie sięgać po farmakologię.
Podejmiemy rozważania nad tematem odpowiedzialności, nie tylko za siebie, ale i innych. Poznamy również kilka autentycznych historii, których bohaterowie opowiadają swoje historie, i podkreślają, jak ważne jest poszukiwanie pomocy.
Bardzo ważny (ale nie jedyny!) jest rozdział "Dysfunkcja w rodzinie na przykładzie rodziny alkoholowej", otwiera on oczy czytelnika na bardzo istotne zagadnienia, przy pomocy wykresów, tabel i grupy kilkunastu pytań, czytelnik może sobie szczerze i z całą mocą uświadomić, z jakiej rodziny pochodzi, jaką miał w niej rolę przypisaną. Dla mnie to była chyba najmocniejsza część, bo naprawdę dotykała ona duszy.
Nie ma tu gotowych rozwiązań, ale są podpowiedzi, jak i gdzie tych rozwiązań szukać. Moim zdaniem, książka pokazuje, że są sposoby na zmianę utartych schematów, trzeba tylko chcieć je odnaleźć i poznać.

W przypadku poradników nie można napisać, czy daną książkę czyta się dobrze, czy źle, wiadome jest, że każdy odbierze ją inaczej. Mnie osobiście, choć nie jest ona obszerna, przeczytanie jej zajęło naprawdę kilka długich dni, zmusiła mnie ona do rozmyślań, otworzyła oczy na naprawdę ważne sprawy, sprawiła, że spojrzałam na własną rodzinę przez jej pryzmat, a potem musiałam pogodzić się z wyciągniętymi wnioskami, poukładać je sobie w głowie. 
Napisana jest ona bardzo przystępnym i zrozumiałym dla każdego językiem, nie zawiera w sobie skomplikowanych określeń.
Przebija się tu ogrom wiedzy i doświadczenia Autorów i to jest niepodważalne.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Jest to książka, którą powinien poznać każdy. Nie tylko osoby, które dorastały w patologicznym środowisku, z rodzin dysfunkcyjnych, ale również współuzależnieni bliscy, i wszyscy, którzy pracują z osobami DDA lub DDD.

POLECAM...

"Akceptowanie siebie w dorosłym życiu jest podstawą dobrego samopoczucia, ponieważ tylko Ty sam(a) możesz siebie zaakceptować bezwarunkowo. Nie oceniać i nie odrzucać siebie, nawet kiedy popełniasz błędy, coś Ci nie wychodzi, czegoś nie umiesz, nie wiesz. Masz byle jaki dzień. Jesteś w złym humorze. Zachowujesz się niestosownie. Masz kłopoty, z którymi sobie nie potrafisz poradzić. Chorujesz i  jest o uciążliwe dla innych. W takich chwilach chodzi o to, by przyjąć, że na ten moment tak po prostu jest. Bardzo ważne jest to, żeby bezwarunkowa akceptacja siebie nie była narzędziem do zwalniania się z odpowiedzialności za siebie i wobec innych. Jeżeli siebie akceptujesz takim (-ką), jakim (-ką) jesteś, znaczy to, że po prostu dobrze siebie traktujesz."
         - Cezary Biernacki, Anna Maria Seweryńska "DDA czy to ja?" str. 165

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuje wydawnictwu Sensus oraz grupie wydawniczej Helion.

sobota, 2 marca 2024

(33/24). POMIĘDZY. NIEZAPOMNIANE SPOTKANIA U KRESU ŻYCIA

                      Nie możesz zatrzymać żadnego dnia, ale możesz go nie stracić!
                                                            -przysłowie chińskie

    Tytuł oryginału: The In- Between: Unforgettable Encounters During Life's Final Moments

    Autor: Hadley Vlahos

    Tłumaczenie: Agnieszka Górczyńska

    Wydawnictwo: Edito

    Gatunek: Reportaż, Biografia, Autobiografia

    Liczba stron: 280

    Data premiery (na rynku polskim): 20. 02. 2024

 *Google

    Hadley Vlahos  jest dyplomowaną pielęgniarką hospicyjną. Odwiedza swoich pacjentów w domach, a w mediach społecznościowych, jako Nurse Hadley, edukuje i dzieli się historiami dotyczącymi opieki hospicyjnej. Obecnie pracuje nad utworzeniem bezpłatnego domu hospicyjnego dla pacjentów i ich rodzin. Mieszka w Nowym Orleanie razem z mężem i trójką dzieci.
(Źródło: Okładka książki)

    Wielu ludzi nie chce przyjąć do wiadomości, że śmierć czeka każdego. Uświadomienie sobie, że przeminiemy, i my, i nasi bliscy, bywa trudnym i emocjonalnie wyczerpującym doświadczeniem. Raczej odpychamy od siebie myśli o śmierci i umieraniu, a kiedy ten czas nadchodzi, staje się źródłem ogromnego strachu, bólu i niepewności. Czy nie lepiej byłoby przez ostatnie chwile życia, czy to swojego, czy bliskiej osoby, u progu nieznanego, przejść inaczej, z miłością i czułością?
Oddajemy w Twoje ręce wyjątkową i ważną książkę, dzięki której łatwiej przezwyciężysz naturalny lęk przed odchodzeniem. To wzruszająca autobiografia pielęgniarki hospicyjnej, pełna pięknych, głębokich i prawdziwych historii. Choć opowiada o umieraniu i towarzyszeniu osobom odchodzącym z tego świata, znajdziesz w niej poruszające lekcje życia i szczerej mądrości. W trakcie lektury lepiej zrozumiesz, czym jest hospicjum i na czym polega opieka nad człowiekiem u kresu jego dni, doświadczysz również współczucia i czułości, które Hadley Vlahos odnalazła w śmierci każdego swojego pacjenta. Historie, którymi dzielę się w tej książce, pokazują, jak niewytłumaczalne, potężne i poruszające mogą być chwile prowadzące nas od obecnego życia do tego wszystkiego, co dopiero nadchodzi (a wierzę, że coś nadchodzi) ― przyznaje autorka.
(Opis wydawcy)

                                Śmierć nie jest przeciwieństwem życia, a jego częścią.
                                                                Haruki Murakami

     "Pomiędzy..." to niezwykle poruszająca historia dwunastu pacjentów u kresu swojego życia, opowiedziana przez pielęgniarkę hospicyjną, która towarzyszyła tym ludziom i zajmowała się nimi w ostatnich miesiącach, tygodniach i godzinach ich życia, każdemu z nich oddając całe serce i wielki szacunek.
Jest to niezwykle intymny obraz tego, o czym na co dzień nie myślimy, boimy się, odsuwamy myślenie o tym "na kiedyś", nie umiemy poukładać sobie tego w głowie... Śmierć, jedyna pewna część naszego życia...
Czasami trafiamy na takie książki, które zostaną z nami już na zawsze, dla mnie "Pomiędzy..." jest zdecydowanie jedną z nich. Przyznać muszę, że przeczołgała mnie ona okrutnie, spowodowała, że każdy kolejny rozdział, każda kolejna historia sprawiała, że płakałam, nad odejściem ludzi, których przecież nie znałam- ale dzięki autorce, stali mi się w jakiś sposób bliscy i ważni, bo każdy z nich przekazał mi ważną lekcję i dostarczył sporo tematów do przemyśleń. Autorka daje piękne świadectwo tego, że można odejść godnie, otoczonym troską i miłością, na własnych warunkach.
Autorka dużo miejsca poświęca sytuacjom, które dzieją się tuż przed odejściem, tłumaczy, dlaczego tak się dzieje, absolutnie nie straszy i nie demonizuje, mimo że jej pracy towarzyszy wiele zjawisk, które trudno wytłumaczyć...
Książka pomimo niezwykle trudnego tematu, tak naprawdę celebruje piękno życia, daje mnóstwo tematów do refleksji i przemyślenia. Zmusza do spojrzenia na swoje własne życie, motywuje do rozmów z bliskimi i ustaleniem jak ma wyglądać w miarę możliwości nasze odchodzenie...

Książka została podzielona na dwanaście rozdziałów. Każdy z nich to nie tylko historia pacjenta, ale także samej Autorki, opowiada ona o swoim życiu, o wyzwaniach samotnego macierzyństwa, wspomina o swoich marzeniach i trudzie, jaki wkłada każdego dnia, by je spełniać. Pokazuje, jak praca wpływa na jej życie prywatne i niejednokrotnie te dwie strefy życia się przeplatają. 
Napisana ona została w sposób niezwykle empatyczny i poruszający. Z każdej strony płynie olbrzymi "potok" troski empatii, współczucia, zrozumienia i wsparcia. 
Książkę mimo wszechobecnej śmierci czyta się naprawdę dobrze, napisałbym, że niemal się przez nią płynie, nie chce się jej odłożyć, pomimo że serce łamie się przynajmniej dwanaście razy...

Bardzo się cieszę, że trafiłam na tę książkę, pokazała mi ona, że nie trzeba się bać tego co nieuniknione. Trzeba tylko mieć obok siebie kogoś podobnego do Hadley Vlohos. Ta książka pokazuje, że na naszej ziemi wciąż istnieją anioły, które w najtrudniejszych momentach życia są obok...

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Książka ta dla wielu może być bardzo trudna, ale naprawdę warto poświęcić jej czas. Zrozumieć...

POLECAM...

"Nie chodzi o to, że te śmierci mnie zupełnie nie dotykały - bo naprawdę mnie poruszały. Niemniej jednak wtedy, na erce, najbardziej podziwiałam te pielęgniarki, które były w stanie przechodzić od jednej śmierci do kolejnej, jakby to nie było nic wielkiego. Większość lekarzy i pielęgniarek podziwiała tych, którzy to potrafili. Też chciałam być taka dzielna i podziwiana, ale trudno mi było odejść ot tak, od osoby, która przy mnie umarła.
To była zupełnie inna sytuacja - o wiele bardziej osobista i intymna. W końcu byłam w domu pani Glendy, a jej córka znajdowała się na końcu korytarza, gdzie zasnęła na kanapie. Było cicho i spokojnie. Bez rozpraszającego chaosu. I bez ram czasowych możliwych do przewidzenia.
Kilka minut później Kristin wyszła, a ja zostałam po prostu… tutaj."
                - Hadley Vlahos "Pomiędzy. Niezapomniane spotkania u kresu życia" str. 8

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuje grupie Helion.

środa, 7 lutego 2024

(22/24). CIAŁO CHORE Z EMOCJI

 
    Autor: Izabela Raczkowska

    Wydawnictwo: Sensus

    Gatunek: Poradnik

    Liczba stron: 208

    Data premiery: ------

 *Google

    Izabela Raczkowska Nauczycielka jogi i medytacji. Pasjonatka zdrowego odżywiania, ajurwedy i leczenia dietą. Zakochana w jodze, w ruchu, w uważności, w oddechu, w ciszy. Zauroczona po wielokroć Azją. Podróżniczka. Założycielka Studia Jogi Izabeli Raczkowskiej, gdzie jest nauczycielką. Praktykowała pracę z ciałem od lat dziewięćdziesiątych pod okiem wielu polskich i zagranicznych nauczycieli, a także medytacje i techniki uważnościowo-koncentracyjne na kursach w Azji i Europie. Magister inwestycji i finansów (UE w Katowicach), dyplomowana fizykoterapeutka (AWF we Wrocławiu), certyfikowana nauczycielka vinyasa krama jogi, instruktorka rekreacji ruchowej z uprawnieniami państwowymi (AWF w Katowicach), absolwentka psychosomatycznych praktyk jogi (AWF we Wrocławiu). Wykładowczyni przedmiotu świadomość ciała, ajurweda na kierunku joga klasyczna na Uniwersytecie Wrocławskim. Wykłada również we rocławskiej AWF na kierunku psychosomatyczne praktyki jogi, w ramach przedmiotów; ajurweda, biomedyczne podstawy jogi, asany.
(Źródło: Okładka książki)

    Wsłuchaj się w swoje ciało. Zaopiekuj się nim. Pomóż mu
Dowiedz się, jak działa psychosomatyka w praktyce
Wszystkie nasze myśli, emocje, przeżycia i reakcje na zagrożenia zapisują się w ciele. W postawie, sposobie trzymania głowy, chodzie, pozycji, jaką przyjmujemy podczas siedzenia, widać, co przeżyliśmy i czego doświadczyliśmy. Niezależnie bowiem od tego, czy mamy przed sobą prawdziwe niebezpieczeństwo, czy tylko intensywnie myślimy, że może ono nastąpić, ciało w obu tych sytuacjach zachowuje się tak samo. W efekcie często zmagamy się z rozmaitymi, zależnymi od psychiki dysbalansami fizycznymi: przykurczami, napięciami i usztywnieniami, które powodują ból, przyczyniają się do powstawania chorób somatycznych i utrudniają codzienne funkcjonowanie.
Zaburzenia psychosomatyczne często objawiają się również jako schorzenia związane z narządami wewnętrznymi. Pacjenci mogą narzekać na dolegliwości serca, żołądka, jelit czy wątroby. Czasami zmagają się też ze zmianami skórnymi, z dekoncentracją czy ogólnym zmęczeniem. Równocześnie wyniki badań zazwyczaj mają w normie, zniechęceni, odwiedzają więc kolejnych lekarzy.
Na szczęście nie jesteśmy wobec dolegliwości psychosomatycznych bezradni. Istnieją podejścia i sposoby działania, które pomagają uwolnić się od "śladów pamięci" wpływających na nasze funkcjonowanie. Metody, prowadzące w efekcie do uzdrowienia psychiki, wiodą właśnie przez uzdrowienie ciała. I na odwrót. W tej książce znajdziesz wiedzę i ćwiczenia, dzięki którym, działając przez ciało, pomożesz wyzdrowieć swojej psychice. A działając przez myśli, poprawisz kondycję ciała.
(Opis wydawcy)

    Czytacie poradniki, stosujecie zawarte w nich rady, podążacie za wskazówkami, które w sobie niosą? Ja od czasu do czasu lubię sięgnąć po fachowy poradnik, który zainspiruje do zmian i przy tym przyniesie wymierne korzyści dla mnie samej. Tym razem wybór padł na "Ciało chore z emocji" autorstwa Izabeli Raczkowskiej- (między innymi) nauczycielki jogi i medytacji, dyplomowanej fizykoterapeutki. 
Ten poradnik, zaskoczył mnie i jestem przekonana, że zaskoczy także Was wiele razy i otworzy oczy na rzeczy, które wpływają na nasze samopoczucie, a w życiu byśmy ich o to nie posądzili. Autorka przemyca w nim mnóstwo ciekawostek i zaskakujących argumentów i ciekawych porównań. 
Pomimo faktu, że jest to poradnik, książkę czyta się fantastycznie, nie raz odniosłam wrażenie, że rozmawiam z koleżanką, a ona tylko mi podsuwa dobre rady, bez narzucania mi swojego zdania, bez moralizatorstwa czy wytykania błędów, że ze szczerością chce mnie zmotywować, bo po prostu dobrze mi życzy.
Książka podzielona jest na osiem części, z których każda zawiera po kilka niewielkich podrozdziałów oraz interesujących zestawów ćwiczeń, napisana bardzo przystępnym językiem, przejrzysta dawka wiedzy na temat zdrowia fizycznego i psychicznego. 
Autorka dokładnie pokazuje, jak emocje wpływają na nasze samopoczucie, jak bardzo zostaliśmy wepchnięci w ramy i jak trudno jest się z nich wyrwać.
Bardzo podoba mi się to, że książka, która zachęca, a nie zmusza. 
Będzie ona idealna dla osób zaczynających dopiero swą drogę  w walce o zdrowie i dobre samopoczucie, będzie również doskonałym motywatorem dla tych, którzy na tej drodze są już długo, ale zaczyna im brakować energii i samozaparcia do dalszej wędrówki. Autorka poda pomocną dłoń i pokaże, że wytrwałość i konsekwencja naprawdę przynosi zaskakujące wyniki.

Bardzo się cieszę, że trafiłam na tę książkę. Naprawdę warto po nią sięgnąć, ja na pewno jeszcze nie raz do niej wrócę.
Nie znajdziemy tu zakazów i nakazów- można śmiało poczuć się bezpiecznie, bo autorka nie chce go moralizować ani na siłę zawracać na prawilną ścieżkę, wręcz przeciwnie, można odnieść wrażenie, że stoi tuż obok, z wyciągniętą dłonią, bo jest przyjacielem i rozumie jak trudna jest to walka- przestawić się na inne tory, okazać samemu sobie odrobię ciepła i wsparcia, uwolnić emocje, wyjść z ram, w których jesteśmy zamknięci od małego dziecka.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Pozycja ta nie tylko uczy, ale motywuje i inspiruje do zmian. Udowadnia, jak ważna jest świadomość ciała i jak bardzo skrywane emocje wpływają na jego funkcjonowanie. Doskonała pozycja dla wszystkich, którzy walczą z różnego rodzaju  dolegliwościami psychosomatycznymi i chcą w końcu zacząć sobie z nimi radzić.

POLECAM...

"Umiejętność znalezienia ciszy w tym szybkim, intensywnym i głośnym świecie jest kluczowa. Nie szukaj jej jednak na zewnątrz- ten rodzaj ciszy jest pozorny. Często to właśnie w nas samych panuje wewnętrzny zgiełk i połączenie go z zewnętrzną ciszą powoduje, że odczuwamy dysonans.
Dlatego nie lubimy ciszy i uciekamy od niej.
A kiedy odnajdziesz w sobie wewnętrzną ciszę- odnajdziesz się w świecie. W każdym świecie.
Polubisz tę ciszę wokół ciebie."
                        - Izabela Raczkowska "Ciało chore z emocji" str. 162

Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję grupie wydawniczej Helion.

środa, 27 września 2023

(117/23). NIECH PANI COŚ Z NIM ZROBI! PORADNIK DLA RODZICÓW


                           ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY **


    Autor: Ewelina Woźniak

    Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Białe Pióro

    Gatunek: Poradnik

    Liczba stron: 156

    Data premiery: 20. 09. 2023

 *Google

    Ewelina Woźniak jestem psycholożką, terapeutką, certyfikowaną  terapeutką ustawień systemowych. Mój debiut pisarski to "Dzień ojca". Malowanie to kawałek mnie i moich emocji. Prywatnie jestem żoną, matką trzech synów. I to jest największa i najpiękniejsza- choć często niełatwa, a jednocześnie niesamowicie ucząca i rozwijająca- przygoda w moim życiu.
Do zobaczenia na wspólnej drodze.
(Źródło opisu: Okładka książki)

    Czy my, rodzice, rozumiemy zachowania i przyczynę zachowania naszych dzieci?
Zagubieni, bezsilni, zabiegani w pewnym momencie zderzamy się ze ścianą. Tyle robię dla mojego dziecka, a ono co? Jak się zachowuje? Czemu nie słucha? Patrząc na rodzinę, widzimy jeden wielki bałagan i często, nie mając pojęcia, od czego zacząć porządki, chcemy zaprowadzić do psychologa dziecko. Dziecko, które zapiera się i często krzyczy, że nie chce. Czasem chcemy odstawić je jak auto do mechanika. Niech naprawią – ja odbiorę. A to nie tak.
Mamo, Tato – jesteście dla swojego dziecka najważniejsi. To Wy macie w dłoniach czarodziejską różdżkę, nawet nie macie pojęcia, jak dużo możecie zrobić dla siebie i dla dziecka.
I ta książka pokaże Wam Waszą MOC, poukłada w głowie i w sercu, podpowie, jak zrobić porządek w rodzinie, aby każde z Was czuło się w niej dobrze.
Rodzicu, Twoje dziecko czeka na Ciebie.
(Opis wydawcy)

    Dziś przyszłam Wam opowiedzieć kilka słów o moim kolejnym patronacie medialnym, choć dość nietypowym jak na książki, które biorę pod swe patronackie skrzydła. 
Dziś przyszła pora na PORADNIK, ale... "Niech Pani coś..." tak naprawdę nie jest typowym poradnikiem, ja odbieram tę książkę bardziej jako luźny zbiór myśli, przemyśleń, porad i wskazówek, które zmuszają czytelnika do refleksji i spojrzenia na swoje życie z innej strony, by niekiedy zweryfikować TAKŻE swoje postępowanie, ale przede wszystkim myślenie na własny temat, i co najważniejsze myślenie o swoim dziecku!
Jako dorośli (i chyba dojrzali) ludzie wiemy, że nauka rozumienia emocji i panowania nad nimi nie jest łatwym zadaniem, a to sprawia, że nawet my sobie z nimi nie radzimy, więc tu pojawia się pierwsze pytanie, jak z nimi ma poradzić sobie młody człowiek, który tak naprawdę jeszcze nie wie, o co chodzi w tym całym życiu? Jak pomóc mu zrozumieć? Jak pokazać, że jesteśmy jego przyjacielem, a nie wrogiem? Jak poukładać mu (i przede wszystkim najpierw sobie!) w głowie, by czuło się bezpieczne i kochane? Z pomocą przychodzi właśnie ta publikacja... nie oskarża, nie punktuje, nie wywiera presji. Za to udowadnia, że to, co widzimy w telewizji, jest tylko ułudą i każdy z nas, rodziców, zmaga się z podobnymi problemami i rozterkami, że nie ma ideałów, że dorośli także mają problem z emocjami, przelewając je na innych, w tym własne dzieci. Autorka pokazuje, że wystarczy tylko nieco inna perspektywa, przyjrzenie się powodom dziecięcych złości, frustracji, zaakceptowanie ich i wyjście im naprzeciw. Ważne jest tu też obserwowanie siebie, ładowanie własnych baterii. Owszem terapia jest czasami potrzebna całej rodzinie, ale to nie jest nic złego, bo zawsze warto o tę rodzinę walczyć...
Myślę, że różnorodność poruszanych kwestii sprawi, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, coś, co może dopasować akurat do swojej obecnej sytuacji w życiu, wskazówki jak ustalać priorytety i co powinno być najważniejsze w naszej hierarchii codziennego życia.

"Niech Pani coś..." to książka objętościowo dość skromna, ale naszpikowana obszerną wiedzą, energią, pozytywnym myśleniem i co najważniejsze wsparciem autorki, które czuć na każdej stronie. Przeczytacie  ją w kilka minut, ale jestem przekonana, że i Wam na długo zapadnie w pamięć i często będziecie do niej wracać. Napisana przystępnym językiem, ciekawie skomponowana, poruszająca ważne tematy. Podzielona na krótkie rozdziały, sprawia, że w każdym dowolnym momencie możemy wrócić do interesującego nas tematu. Doskonałym, wręcz idealnym rozwiązaniem jest zostawienie po każdym rozdziale miejsca na własne wnioski i notatki, można tam opisywać własne emocje i spostrzeżenia, ale pojawiają się również pytania, na które możemy wpisywać swoje odpowiedzi.
Okraszona fajnymi czarnobiałymi grafikami, sprawia, że przy tej książce można naprawdę odpocząć, naładować baterie, uśmiechnąć się samemu do siebie, powiedzieć sobie samemu, że inni mają tak samo i że jesteś najlepszym rodzicem, jakim możesz być, a Wasze dziecko wcale nie jest złe i zepsute! A wierzcie mi, to naprawdę pomaga!

Serdecznie dziękuję Autorce i Wydawnictwu za dedykację, zaufanie i błyskawiczną wysyłkę, oraz za możliwość objęcia książki patronatem medialnym.

    Czy polecam?
Polecam. Książka dla każdego zagubionego rodzica, Każdy znajdzie tu dla siebie wiele inspiracji, wskazówek i rad jak zacząć walkę o szczęście swoje, swojego dziecka i całej rodziny.

POLECAM...

"Najważniejsze dla dziecka, jest to, że jego mama kocha i szanuje siebie, że realizuje się w swoim życiu, że czuje się zadowolona. Najważniejsze dla dziecka jest również to, że jego mama kocha i szanuje jego tatę albo przynajmniej szanuje, jeśli już nie kocha.
Najważniejsze dla dziecka, jest również to, że jego tata kocha i szanuje siebie, że realizuje się w swoim życiu, że czuje się zadowolony. Najważniejsze dla dziecka jest oczywiście to, że jego tata kocha i szanuje jego mamę, albo przynajmniej szanuje, jeśli już nie kocha.
I jeśli tak się dzieje, to jest to największym darem dla waszych dzieci."
      - Ewelina Woźniak "Niech Pani coś z nim zrobi. Poradnik dla rodziców" str.134

Za możliwość objęcia patronatem medialnym tego poradnika serdecznie dziękuję Autorce oraz Wydawnictwu Literackiemu Białe Pióro.

wtorek, 2 maja 2023

(50/23). FAJNA ALE FRANCA

                    ** RECENZJA PATRONACKA/ PATRONAT MEDIALNY **

    Autor: Karina Krawczyk

    Wydawnictwo: Million Studio Wydawnicze

    Gatunek: Poradnik

    Liczba stron: 168

    Data premiery: 06. 03. 2023

 *Google

    Karina Krawczyk Zawodowo trenerka biznesu, dyplomowana nauczycielka przedmiotów zawodowych, z pasji pisarka i redaktorka wydawnictwa. Otrzymała nagrodę Osobowość Roku 2018 w kategorii "Kultura" w swoim mieście. Jest honorowym dawcą krwi, uwielbia rock i włoski renesans. Nie może żyć bez kota i psa.
(Źródło: Okładka książki)

    To poradnik na życie, przewodnik, po który każda z nas powinna sięgnąć, aby poczuć się silniejszą! Dzięki niemu zmienisz sposób myślenia o sobie!
"Ta książka to naprawdę wielkie COŚ! Jest jak dawka feromonu, jak kieliszek wina, jak ulubiona szminka, jak 100 kropli ashwagandhy, jak wszystko, po co pragniemy sięgnąć, by dodać sobie jeszcze jedną szczyptę kobiecości..."- Joanna Burda, pracownik korporacji
"Ta książka to cudna metafora wnętrza kobiety. Bardzo dokładnie przelewa myśli autorki, dające poczucie pewności i siłę kobiecości. Pokazuje, jak szanując siebie, wyzwolić chęć działania, zatrzymać się i pozwolić sobie na życie." - Ewa Kaczmarczyk, poetka
W Twoim życiu TY JESTEŚ NAJWAŻNIEJSZA!
(Opis wydawcy)

    Dziś przyszłam Wam opowiedzieć kilka słów o moim kolejnym patronacie medialnym, choć dość nietypowym jak na książki, które biorę pod swe patronackie skrzydła. Dziś przyszła pora na PORADNIK, ale... "Fajna, ale Franca" dla mnie to nie jest na pewno typowy poradnik, jest to raczej luźny zbiór myśli, przemyśleń, porad i wskazówek, które zmuszają czytelnika do refleksji i spojrzenia na swoje życie z innej strony, by niekiedy zweryfikować swoje postępowanie, ale przede wszystkim myślenie na własny temat. 
Na pewno nie jest to książka, która narzuca, czytelnikowi jak ma żyć i myśleć, bardziej pokazuje, jak poczuć się dobrze samym ze sobą, jak ważne jest postawienie siebie i swoich potrzeb na pierwszym miejscu. Pojawia się w tym miejscu pytanie, czy to nie jest forma egoizmu...być może, ale mi to odpowiada. Dzięki temu poradnikowi, po raz pierwszy postawiłam wyraźne granice, przestałam dawać się wykorzystywać, uczę się mówić "nie". Dla mnie to duchowy PRZEWODNIK, który dotyka wielu aspektów naszego życia, między innymi, relacji damsko- męskich, przyjaźni, pracy i współpracy z innymi, wychowania dzieci i wiele, wiele innych. 
Myślę, że różnorodność poruszanych kwestii sprawi, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, coś, co może dopasować akurat do swojej obecnej sytuacji w życiu, wskazówki jak ustalać priorytety i co powinno być najważniejsze w naszej hierarchii codziennego życia.
W bonusie autorka podpowiada, jakie są typy osobowości, jak rozpoznać kiedy dana osoba kłamie, jak krok po kroku budować swą asertywność i pewność siebie, podaje przykłady codziennych afirmacji i wiele innych ciekawostek, spostrzeżeń i wniosków.

"Fajna, ale Franca" to książka objętościowo dość skromna, ale naszpikowana energią, pozytywnym myśleniem i co najważniejsze wsparciem autorki, które czuć na każdej stronie. Przeczytacie  ją w kilka minut, ale jestem przekonana, że i Wam na długo zapadnie w pamięć i długo będziecie o niej myśleć. Napisana przystępnym językiem, ciekawie skomponowana, poruszająca ważne tematy. Podzielona na krótkie rozdziały, sprawia, że w każdym dowolnym momencie możemy wrócić do interesującego nas tematu. Okraszona przepięknymi, bardzo barwnymi grafikami, które w większości wyszły spod pędzla Natalii Noszczyńskiej, sprawia, że przy tej książce można naprawdę odpocząć, naładować baterie, uśmiechnąć się samemu do siebie.

    Czy polecam?
Polecam. Książka dla każdego i w każdym wieku, nie tylko dla kobiet. Każdy znajdzie to coś interesującego i wciągającego myśli na dłuższy czas.

POLECAM...

"A kiedy ty rozpoczniesz przyglądać się bliżej swoim doświadczeniom życiowym i zaczniesz dostrzegać ścisły związek pomiędzy twoimi słowami, twoimi myślami a tym, co otrzymujesz od życia, wtedy doskonale zrozumiesz, iż rzeczywiście ty sam jesteś osobą, która zaprasza owe zdarzenia, magnesem, który je przyciąga, oraz że ty sam jesteś twórcą własnego doświadczenia życia."
  - Esther i Jerry Hicks "Prawo przyciągania". (Karina Krawczyk "Fajna, ale Franca" str.19)

Za możliwość przeczytania książki i objęcia jej patronatem medialnym serdecznie dziękuję wydawnictwu Million Studio Wydawnicze oraz Autorce.

sobota, 3 września 2022

(78/22). WYBRANE ZAGADNIENIA Z ZAKRESU PSYCHOLOGII OGÓLNEJ I KLINICZNEJ. PRACA W OPARCIU O WŁASNE OBSERWACJE.

 
    Autor: Adrianna Katarzyna Skitek

    Wydawnictwo: Psychoskok

    Gatunek: Literatura faktu

    Liczba stron: 42 (e-book, pdf)

    Data premiery: 22. 10. 2020

 *Google

    Adrianna Katarzyna Skitek- Od zawsze pasjonowała mnie ludzka psychika. Traktuję to, jak nieodkryty, tajemniczy ląd. Jestem osobą, która patrzy w głąb duszy człowieka i stara się zrozumieć wszystkie zachowania i sytuacje.
(Źródło: Okładka książki)

    Nazywam się Adrianna Kacińska.Wiele osób kojarzy mnie z dwóch książek "Wprost przed siebie. Zbiór opowiadań i autorefleksji, oraz "29 aspektów życia. Spojrzenie młodej kobiety" -które wydałam pod pseudonimem (Laura Wisiewicz) Tym razem przyszła pora na moją trzecią książkę, którą tym razem zdecydowałam się wydać pod własnym nazwiskiem i myślę, że to dobry pomysł wreszcie chcę wyjść z cienia! Moja kolejna książka należy do gatunku psychologicznych, zawarłam w niej istotne pojęcia z nurtu psychologii ogólnej i klinicznej, które mam nadzieję pomogą wszystkim zainteresowanym i nie tylko zrozumieć ludzkie zachowania, oraz być może odmieni podejście społeczeństwa do ludzi z różnego rodzaju problemami psychicznymi. Nie jestem zawodowym psychologiem, dlatego moja praca będzie poparta wiedzą z różnych sytuacji życiowych, a także z samodoskonalenia.
(Źródło opisu: Lubimy czytać)

    Na początku zaznaczę, że nie jest to publikacja naukowa stworzona przez lekarzy i psychologów. Jest to podstawowa wiedza zebrana w jednym miejscu, niepoparta badaniami naukowymi, a osobistymi obserwacjami autorki.  
Pamiętajcie! Gdy coś Was niepokoi w swoim samopoczuciu, lub samopoczuciu najbliższych- czy to psychicznym, czy fizycznym - ZAWSZE, ale to ZAWSZE zaczerpnijcie porady lekarza.

Gdy byłam nastolatką, jedną z dróg zawodowych, o jakich marzyłam była właśnie psychologia i praca terapeuty. Życie jednak potoczyło się zupełnie w innym kierunku, ale fascynacja psychologią została i lubię wiedzieć, co tam w "branży" słychać nowego. Przyznam, że z dużą ciekawością podeszłam do książki pani Adrianny. I tak na pewno się nie rozczarowałam... ale spodziewałam się chyba czegoś innego (choć teraz trudno mi określić czego). Absolutnie nie mówię, że ta publikacja jest zła, bo nie jest... tylko ja nie odkryłam tu nic nowego dla siebie. 

Na pewno jest to dobra  książka dla osób, które odkrywają dopiero swoją fascynację ludzkim umysłem i zachowaniem. Znajdziemy tu wiele definicji, wskazówek i porad.
Autorka podzieliła swą książkę na pięć krótkich rozdziałów, zaczynając od pojęć ogólnych, takich jak wybrane zagadnienia, podział procesów poznawczych, podstawowe techniki badawcze, itd.- Stanowią one doskonały wstęp do dalej omawianych tematów- są to między innymi: zaburzenia odżywiania, zaburzenia osobowości (i ich podział), zaburzenia rozwojowe. 
Przy tych zagadnieniach (i wielu innych) dostajemy również wiele rad i wskazówek jak rozmawiać, jak się zachowywać, jak traktować ludzi z różnego rodzaju zaburzeniami. Autorka wspomina również o całokształcie zaburzeń związanych z niepełnosprawnością oraz autyzmem.
Według mnie niektóre zagadnienia na przykład takie jak depresja i jej objawy powinny być szerzej opisane, ale to jest moje sugestywne odczucie.

    Czy polecam?
" Wybrane zagadnienia ..." to króciutka, ale przepełniona merytoryczną wiedzą książeczka, którą przeczytacie w kilkanaście minut, ale stanowi ona doskonałą "bazę wypadową" by zacząć sięgać po publikacje naukowe i rozwijać swoje zainteresowanie ludzką psychiką.

"Z moich osobistych obserwacji wynika, że osoby zmagające się z najczęstszym stopniem niepełnosprawności intelektualnej cechuje spontaniczność, impulsywność. Mogą nieświadomie ranić, potrafią jednak przyznać się do popełnionego błędu i okazać skruchę. Mimo ograniczeń w komunikowaniu się i postrzeganiu świata mogą prowadzić życie rodzinne i tworzyć relacje."
        - Adrianna Katarzyna Skitek Wybrane zagadnienia z zakresu psychologi..." str. 37

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Autorce.

wtorek, 2 sierpnia 2022

(63/22). WOJTUŚ I JEGO POTWORKI. EMOCJE U DZIECI

 
    Autor: Marek Marcinowski

    Ilustracje: Lidia Rózio

    Wydawnictwo: Anatta sp. z o.o.

    Gatunek: Literatura dziecięca, Dla dzieci

    Liczba stron: 10

    Data premiery: 10. 05. 2022

 
                                              

    Marek Marcinowski Niepoprawny marzyciel. Pasjonat rynków finansowych, podróży i fotografii. Hobbistycznie trenuje fechtunek. Uwielbia łamigłówki, szachy i jazdę na rowerze.
Wielki fan gier planszowych i obserwacji astronomicznych.
(Źródło: Lubimy czytać).   

    Siedem uroczych opowiastek, których bohaterami są: Raduś, Strachuś, Smutasek, Złośnik, Wstydek, Zdziwiuś i Wstrętek.
Sympatyczne potworki, sportretowane na każdej stronie książeczki, w zabawny i przystępny sposób pomogą dziecku zidentyfikować i nazwać emocje. To idealna lektura do wspólnego czytania.

"Emocje kilkulatka dynamicznie się zmieniają. Żebyśmy my, dorośli, mogli zrozumieć dziecko i mu pomóc, musi ono umieć je nazwać. Pomoże mu w tym odnosząca się do codziennych sytuacji książka Wojtuś i jego potworki. Emocje u dzieci." Marcelina Ziętek, mgr pedagogiki
(Źródło: Okładka książki)

    Dziś przyszła pora przedstawić jedną z najnowszych książeczek dla dzieci, które wyszły spod pióra Pana Marcinowskiego mianowicie "Wojtuś i jego potworki. Emocje u dzieci". W moim odczuciu jest to bardzo ważna pozycja, po którą powinien sięgnąć każdy rodzic, którego maluch zaczyna poznawać świat i nie potrafi sobie jeszcze poradzić z jego odbiorem.
Autor pod postacią kolorowych ilustracji objaśnia małemu czytelnikowi podstawowe emocje takie jak: radość, strach, smutek, złość, wstyd, zdziwienie i wstręt, nadając im przy tym imiona sugerujące, z jaką emocją dziecko ma do czynienia. Każdy z potworków przedstawia się i opowiada o sobie kilka słów.
"Wojtuś i jego potworki. Emocje u dzieci" jest idealnym początkiem prowadzącym do wielu rozmów z naszymi pociechami, i poruszenia w prostych słowach powyższych tematów.

Przy każdej mojej opinii o książeczce dla dzieci zaznaczam, że odbiór treści jest moim bardzo subiektywnym odczuciem, bo mój syn nie czyta, ale zwracamy uwagę na inne aspekty- chociażby takie czy można wykorzystać książeczkę w inny sposób. Tę zdecydowanie można.
Przepiękne ilustracje autorstwa pani Lidii Rózio przykuwały uwagę mojego syna na dłuższy czas. Barwne obrazki cudownie odbijają światło. Przyjemny w dotyku kartonik, z którego została wykonana książka, pozwala bez problemu wodzić po nim dłońmi i opuszkami palców, niewielki format wpasuje się idealnie w każdą malutką dłoń.
Wystarczy puścić wodze fantazji i znajdzie się wiele kreatywnych pomysłów.
W moim odczuciu na rynku wydawniczym pojawiła się kolejna bardzo wartościowa książka dla dzieci, a ja bardzo się cieszę, że mogłam ją poznać.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. Emocje są ważnym elementem naszego życia. Dzięki tej książce nasze dzieci już od najmłodszych lat mogą je poznać.

POLECAM...

"Gdy kładziesz misia pod poduszkę, a rano jest pod łóżkiem. Gdy zasypiasz na kolanach taty, a budzisz się w łóżku i nie wiesz, jak się tam znalazłeś, to wtedy ja Zdziwuś, jestem przy tobie,"
                - Marek Marcinowski "Wojtuś i jego potworki. Emocje u dzieci" str. 6

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Autorowi.

poniedziałek, 23 maja 2022

(38/22).BÓG JEST ZAJĘTY. RADŹ SOBIE SAM

   
  "Mądrość życiowa pojawia się wtedy, kiedy przestajemy czuć presję bycia kimś innym"
                                                                   - Ilona Khan
    
    Autor: Ilona Khan

    Wydawnictwo: Poligraf

    Gatunek: Poradnik

    Liczba stron: 168

    Data premiery: 03. 11. 2020

 *Google

    Ilona Khan- Uznała, że człowiek musi latami analizować siebie w celu dogłębnego poznania własnych słabości i mocnych stron. Doświadczając po drodze traumatycznych wydarzeń, odkryła najczęstsze mechanizmy ludzkich reakcji. Po analizie związków postanowiła poruszyć życiowe tematy w obecnych czasach. 
Zwykształcenia terapeutka i trener grupowy metodą warsztatową psychologicznych szkoleń miękkich. Posiada własny biznes zagraniczny oraz współpracuje z polską firmą informatyczną, jako koordynator kontraktów, wykorzystuje psychologiczne techniki w pracy z klientami. 
Doradca życiowy, wsłuchuje się w problemy międzyludzkie, które dostarczają nowych inspiracji i wniosków.
(Źródło opisu: Okładka książki).

    Ten poradnik trafił do mnie tak naprawdę przez przypadek, ponieważ autorka chciała przeznaczyć go na konkurs zorganizowany na stronie fp. Zaintrygowana tytułem, (który jest dość mocno zwodniczy, tak tylko zaznaczam) postanowiłam sama go przeczytać...  
Osobiście bardzo rzadko sięgam po tego typu poradniki. Przyznaję, że jestem typem buntownika i zawsze powtarzam, że nikt nie będzie mi mówił jak mam żyć, ale...
W przypadku "Bóg jest zajęty. Radź sobie sam" zostałam pozytywnie zaskoczona... bo tak naprawdę nikt mi w nim nie mówi jak mam żyć ;)
Na początek wymienię dwa podstawowe atuty tej publikacji. 
* Książka opisuje ciekawe przykłady z życia autorki, przekształcając je w dobre rady dla nas.
* Książka wydana jest w wyjątkowo przyjaznej formie- niczego nikomu nie narzuca, mimo to wspiera i pokazuje właściwą ścieżkę, motywuje do zmiany, do szerszego spojrzenia na świat, poznania problemu i rozłożenia go na czynniki pierwsze.
Autorka pisze dokładnie to, co ma na myśli- nie ma tu przesady ani wyniosłości tak bliskiej niektórym motywatorom- dzięki temu książkę czyta się na przysłowiowy raz.

Każdy rozdział- a raczej zagadnienie, myśl- którą autorka chce poruszyć, poprzedza zdanie, które może być doskonałą motywacją do codziennego powtarzania samemu sobie. Kilka z nich zdecydowanie wejdzie do mojego kanonu codziennych afirmacji.
Podział ten jest w moim odczuciu bardzo trafiony, w każdej chwili można ponownie wrócić do ulubionego fragmentu, bez kartkowania książki od nowa za każdym razem.
Pani Ilona porusza takie tematy jak, praca i wypalenie zawodowe, poszukiwanie nowej drogi, związki, samotność, wiara (nie tylko chrześcijańska), choroba i jeszcze kilka innych. Z wszystkich nich potrafi wyciągnąć coś optymistycznego, pokazuje, że wszystko jest po coś, buduje nas i umacnia.
Myślę, że różnorodność poruszanych kwestii sprawi, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, coś, co może dopasować akurat do swojej obecnej sytuacji w życiu, wskazówka jak powinniśmy ustalać priorytety i co powinno być najważniejsze w naszej hierarchii codziennego życia. 

    Czy polecam?
Polecam. Mądre, życiowe rady, dodatkowo podane w bardzo przystępnej formie. Książka dobra osób, które chcą coś zmienić w swoim życiu, ale nie wiedzą, w którą stronę pójść.

POLECAM...

"Kiedy nasze myślenie nie jest stabilne, system przekonań wątły jak cienka gałąź, którą można złamać. Dlaczego?  
Większość ludzi niedbająca o rozwój osobisty nawet nie wie, czy postępuje słusznie. Ta wątpliwość powoduje, że zawsze próbuje się weryfikować w oczach innych. Ludzie nie zdają sobie sprawy z wartości wiedzy psychologicznej i doświadczenia z nią powiązanego. Mój rozwój osobisty zaczęłam sześć lat temu począwszy od studiowania psychoterapii, analizy siebie, zbierania doświadczeń za pomocą obserwacji i popełnianiu pomyłek. Nie wszystko, co robimy, jest słuszne, przynajmniej nie w oczach innych. To my na podstawie etycznych zasad możemy zatwierdzić słuszność własnych działań."
                         - Ilona Khan "Bóg jest zajęty. Radź sobie sam" str.123

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Autorce.


poniedziałek, 24 maja 2021

(39/21). NA WIEKI WIEKÓW PANI AMEN

 
    Autor: Bianka Kunicka- Chudzikowska

    Wydawnictwo: OFICYNKA

    Gatunek: Obyczajowa, Romans

    Liczba stron: 360

    Data premiery: 03. 02. 2021

  
 *Google

    Bianka Kunicka- Chudzikowska- przede wszystkim kobieta, potem wszystko inne co się z tym wiąże. Z wykształcenia plastyk i kulturoznawca. Pisze odkąd pamięta, a pamięta sporo, bo uważnie obserwuje świat, starając się rejestrować obrazy i dźwięki. Przez pryzmat kobiecości podgląda i ilustruje życie z jego wielowymiarowością i paradoksami. Pisze o ludzkiej egzystencji, jej kontrowersjach i ułomnościach, starając się dotykać również tematów trudnych, które pomimo ich warczenia, próbuje oswoić. Od zawsze mówi, że kocha słowo, a niekiedy nawet z wzajemnością.
Jest autorką tomiku poezji „Pobrudzone Szminką” oraz powieści „Najprawdziwsza Fikcja”, która zdobyła wyróżnienie jury w ogólnopolskim plebiscycie "Brakująca Litera" na powieść roku 2018, a także nagrodę czytelników. W najbliższym czasie ukaże się kolejny tomik „poparzone wrzątkiem” oraz kolejna powieść "Na wieki wieków, pani Amen"
Prowadzi profil poetycki na Facebooku www.facebook.com/pobrudzoneszminka oraz stronę z poezją chudzikowska.pl
(Źródło: Lubimy czytać)

     Chora na bezmiłość?
Małgorzata, główna bohaterka powieści, nie zna uczucia miłości. Nie kochała nigdy nikogo, nawet rodziców i brata. Kobieta stara się zrozumieć, dlaczego tak jest. Kiedy dowiaduje się, że również jej matka cierpiała na tę samą przypadłość, coraz mocniej docieka prawdy. Towarzyszy jej w tym… jeden z czternastu Świętych Wspomożycieli.
(Opis wydawcy).

    "Na wieki wieków, Pani Amen" to jedna z tych książek, które bardzo trudno opisać. Cokolwiek by się nie napisało, to te słowa nie oddadzą piękna tej powieści.
Małgorzata, która nie potrafi nikogo kochać, po kolejnym rozstaniu z mężczyzną, przechodzi swoiste załamanie nerwowe i postanawia zmienić całe swoje życie. Nawiązuje kontakt z bratem i na jakiś czas przeprowadza się do niego. W pewnym momencie chcąc poznać przyczynę swojej "choroby" postanawia  zainteresować się przeszłością swojej rodziny. Na jej drodze do prawdy pojawia się tajemniczy Adam, który twierdzi, że jest jednym z czternastu Wspomożycieli. Dziewczyna mu nie wierzy, jednak nadchodzące wydarzenia sprawiają, że zaczyna zagłębiać również historię swej patronki Świętej Małgorzaty z Antiochii, a to, co odkrywa, całkowicie przewartościowuje jej świat. Tajemnice, które nigdy nie miały ujrzeć światła, zaczynają wychodzić na jaw...
Czy Małgorzata nauczy się kochać? Czy Adam jest tym, za kogo się podaje? 
Tego Wam już nie napiszę, bo musicie sami sięgnąć po książkę, by poznać tajemnicy rodziny Amen.

Książkę czyta się na raz. Otacza czytelnika ciepłem, nutką magii, tajemnicą i czymś, co trudno opisać w słowach. Może to zabawnie zabrzmi, ale w trakcie lektury czułam się bezpieczna i jakoś tak zaopiekowana. Były to magiczne chwile z porywającą i zaskakującą historią.

Autorka wykazała się rozległą wiedzą na temat 14- stu Wspomożycieli, ale i pradawnych słowiańskich wierzeń. Historia jest przepełniona  podaniami i mitami przekazywanymi z pokolenia na pokolenie. Każdy w tej historii znajdzie coś dla siebie, coś, co go urzeknie i zostanie w sercu na długi czas. 
Doskonale wykreowani bohaterowie pozwalają wejść w "swoje buty" i zrozumieć emocje, które nimi targają, poznać motywy, które nie zawsze są tak oczywiste, jakby się wydawało na pierwszy rzut oka. 
Drobiazgowe, barwne opisy pozwalają łatwo wyobrazić sobie miejsca, w których toczy się akcja, "przejść się" po przedstawionych zabytkach i poznać ich historię. Momentami czułam się jak na prawdziwej wycieczce, a autorka była moim przewodnikiem.

Książka porusza wiele trudnych tematów, między innymi takie jak brak miłości między rodzicem a dzieckiem, nieuleczalna choroba, śmierć czy radzenie sobie ze stratą najbliższych. 
Ogrom przemyśleń i wskazówek zmusza do refleksji i spojrzenie na życie z innej perspektywy. 
Niejednokrotnie wzrusza, ale pozwala również na uśmiech. Z kart wypływa całe morze emocji i nadziei na to, że zawsze wszystko się jakoś dobrze poukłada.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. To kolejna z lepszych książek, jakie ostatnio było dane mi przeczytać.
Jestem zauroczona, autorka zdecydowanie skradła moje serce. Z wielką przyjemnością sięgnę po jej poprzednie książki. 

POLECAM...

"Kobieta dobrze wiedziała, że z psychologicznego punktu widzenia miłość to relacja pomiędzy osobami, która powoduje, że pragną one tego, co najlepsze dla drugiej osoby, chcą z nią jak najwięcej przebywać, pomagać jej, związać się z nią na stałe i dzielić codzienność. [...] I tego właśnie ona, Małgorzata, nigdy nie odczuwała. Nie doświadczyła tych tak zwanych motyli w brzuchu, podekscytowania, chęci dzielenia wspólnego życia czy namiętności."
            - Bianka Kunicka- Chudzikowska "Na wieki wieków Pani Amen" str. 10 

Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu Oficynka oraz pani Dominice Smoleń.

czwartek, 1 października 2020

(90/20). ROBAK


     Autor: Tymoteusz Onyszkiewicz

    Wydawnictwo: DLACZEMU

    Gatunek: Psychologiczna, Obyczajowa

    Liczba stron: 288

    Data premiery: 20. 03. 2020

    
 *Google

    Tymoteusz Onyszkiewicz-(ur. 20 czerwca 1973) – polski poeta, prozaik, filozof oraz aktywista polityczny o poglądach anarchistycznych. W jego twórczości znajdują się wiersze, powieści, nowele, a także wiele publikacji popularnonaukowych oraz naukowych. W swojej twórczości koncentruje się na kwestiach społecznych, myśli Wschodu, filozofii starożytnej, teologii i gnostycyzmie. Jest również teoretykiem i nauczycielem jogi, a także prowadzi zajęcia Ju-Jitsu (sensei 1 dan), samoobrony oraz Karate Shōtōkan (sensei 1 dan).
(Źródło: Wikipedia)

– Dlaczego napisałeś to wszystko?
– Dlaczego?

– Tak. Dlaczego? W jakim celu? To chyba proste pytanie.
– Ale odpowiedź może być trudna.

– Trudna, jeśli chce się od niej uciec.
– Napisałem ją… Trudne pytanie. Napisałem, bo…

– Bo chciałeś się usprawiedliwić.
– Tak, chciałem się usprawiedliwić.

– Bo chciałeś się rozgrzeszyć.
– Tak, chciałem się rozgrzeszyć.
(Opis wydawcy).

    Jestem przekonana, że tytułowy "Robak" dopadł każdego z nas choć raz w życiu. To taki wyrzut sumienia, który wczepia się w człowieka i nie odpuszcza przez lata. Robak nie daje o sobie zapomnieć, wypływa na wierzch w najmniej oczekiwanych momentach... zatruwa życie, nie pozwala zapomnieć. 
O takim właśnie robaku jest ta opowieść.

Główny bohater po otrzymaniu długo oczekiwanego telefonu, wspomina swój związek z rozmówczynią, który zakończył się kilkanaście raz temu. Opowiada o motywach, które nim kierowały, wspomina stosowaną przemoc psychiczną i fizyczną, próbuje wytłumaczyć, co było motorem napędowym całej zaistniałej sytuacji. Poszukuje rozgrzeszenia i wybaczenia(?).
Czy mu się udało? 
Nie wiem, ja czuję się przekonana, może i z Wami będzie podobnie...
Towarzyszymy bohaterowi w jego ucieczkach od wspomnień. Uciekamy przed "robakiem" na wieś, gdzie wspomnienia uderzają z podwójną mocą. Razem z nim udajemy się w dalekie podróże, które nie pomagają, a bohatera spychają niemalże na granice obłędu...
W tym miejscu chciałabym podziękować Autorowi za wyprawę do moich ukochanych Indii (W moim odczuciu to najlepszy fragment z całej opowieści).
W mojej interpretacji Autor często nawiązuje do reinkarnacji (?) umieszczając opowieść na wyspie Jabłoni, wcielając bohatera w postać Gaalada, syna Lancelota z Jeziora i Elaine z Corbenic. 
Te fragmenty są dość surrealistyczne i w moim odczuciu bardzo magiczne. Wnoszą do historii wiele pozytywnych odczuć.  

"Robak" w moim odczuciu jest książką wymagającą. To nie jest historia na jeden wieczór, żeby ją zrozumieć potrzeba czasu i skupienia, jednak czyta się ją bardzo przyjemnie. 
Plastyczne opisy pozwalają się przenieść w dane miejsce, poczuć jego atmosferę. Czuć zawarte w niej emocje i uczucia. Rozpala wyobraźnię...
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością pana Onyszkiewicza i bardzo chciałabym, by nie było ostatnie. 
"Robak" rozbudził we mnie wielką ciekawość co do innych historii przedstawianych przez Autora.

    Czy polecam?
Zdecydowanie tak. 
Jednak proszę, pamiętajcie, to opowieść o poszukiwaniu wybaczenia, o zdradzie i  agresji oraz trudnym do opanowania nałogu.

POLECAM...

"Być może były też inne Indie- duchowe, pachnące przyprawami, rozbrzmiewające muzyką, Indie szczęśliwych ludzi, ale ja ich nie zauważyłem. Przysłoniły je: brud, nędza, hałas klaksonów, smog, smród śmieci oraz problemy żołądkowe. Wyzyski i poniżenie, których doświadczało ponad osiemdziesiąt procent społeczeństwa Indii, napuszona, oziębła wyższość bogatych, dewastacja środowiska naturalnego, korupcja oraz mafijna przemoc ustalająca porządki w polityce i biznesie, czyniły, w moich oczach, z Indii kraj zbliżający się do apokalipsy. A może tak wygląda świat? Może zamknięty w europejskiej szklarni dobrobytu nie zauważałem tych wszystkich miejsc, tych miliardów ludzi żyjących na granicy apokaliptycznej erupcji?".
                                           -Tymoteusz Onyszkiewicz "Robak"


Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję wydawnictwu DLACZEMU.